-
Sąd Najwyższy Rosji zabronił partii Jabłoko startu w zbliżających się wyborach parlamentarnych, powołując się na domniemane nieprawidłowości w kampanii wyborczej.
-
Powództwo przeciwko Jabłoko złożyła partia Rodina, zarzucając finansowanie zagraniczne i naruszenia prawa wyborczego; decyzja sądu wywołała protesty wyborców w Moskwie.
-
Jabłoko było jedyną antywojenną partią planującą udział w wyborach, które odbędą się we wrześniu z dominacją partii Jedna Rosja.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Wniosek o wykreślenie z federalnej listy kandydatów na deputowanych do Dumy Państwowej dziewiątej kadencji, zgłoszonych przez partię polityczną Jabłoko, został uwzględniony – poinformował sędzia rosyjskiego Sądu Najwyższego Wiaczesław Kiryłłow.
Pozew przeciwko jedynemu antywojennemu ugrupowaniu wniosła skrajnie prawicowa partia Rodina, która zarzuciła Jabłoko finansowanie ze źródeł zachodnich oraz naruszenia prawa wyborczego. Sąd miał uznać, że zarzuty te w toku postępowania się potwierdziły.
Jabłoko zapowiedziało już, że zamierza odwołać się od wyroku Sądu Najwyższego. – Przed nami długa droga i ważne zadanie: musimy powstrzymać śmierć i przywrócić pokój. Każde nasze działanie powinno być podporządkowane temu celowi – stwierdził lider partii Nikołaj Rybakow podczas konferencji prasowej po wydaniu wyroku.
Sprzeciw wobec decyzji wyrazili również wyborcy, którzy zgromadzili się na ulicach Moskwy, by protestować przeciwko decyzji o wykluczenia ugrupowania z wyborów. Około stu, głównie młodych osób, zebrało się przed budynkiem sądu, gdzie skandowali: „Wstyd!”.
Rosja. Ostatnia antywojenna partia wykluczona z wyborów
Partia Jabłoko to jedyna otwarcie antywojenna partia, która miała startować w jesiennych wyborach parlamentarnych. Jej program spotykał się z powszechną krytyką ze strony niemal całej rosyjskiej sceny politycznej, która popiera politykę Władimira Putina.
Lider partii Rodina Aleksiej Żurawlew zarzucał Jabłoko, że sprzeciwia się aneksji Krymu, co czyni z jej członków zdrajców narodu i agentów zagranicznych, których należy „wypędzić z kampanii wyborczej brudną miotłą”. W podobnym tonie wypowiadał się również Leonid Słucki – lider innej skrajnie prawicowej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR), który zaapelował o uznanie Jabłoko za organizację niepożądaną.
Wybory do rosyjskiej Dumy Państwowej odbędą się w dniach 18-20 września i będą pierwszymi wyborami do niższej izby parlamentu od początku pełnoskalowej wojny z Ukrainą. W głosowaniu wybieranych będzie 450 deputowanych. Głównym faworytem będzie partia Jedna Rosja będąca zapleczem politycznym Władimira Putina, która obecnie dysponuje 324 mandatami. Jabłoko w ostatnich sondażach miało poparcie na poziomie ok. 3 proc., czyli poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego.
-
Statek z rosyjskiej floty cieni trafi do Ukrainy. Bezprecedensowa decyzja sądu
-
„Czarne wdowy” w czasach wojny. Rosjanie zamieniają tragedię w biznes