Marcin Romanowski, poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości, ma przebywać w Naddniestrzu – nieuznawanym, prorosyjskim regionie formalnie należącym do Mołdawii. Informacja o miejscu pobytu pojawiła się we wniosku o wydanie tzw. listu żelaznego, który trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie.
Marcin Romanowski przebywa w Tyraspolu
Jak przekazała sędzia Anna Ptaszek, 4 sierpnia do sądu wpłynął podpisany wniosek, z którego wynika, że został nadany w Tyraspolu. Tę informację mają potwierdzać także stemple pocztowe na kopercie.
Z kolei prok. Przemysław Nowak poinformował, że podejrzany we wniosku podał, iż obecnie przebywa w Tyraspolu na terytorium Naddniestrza, wskazując konkretny adres. Zadeklarował też gotowość stawienia się przed sądem lub prokuratorem, ale pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy.
Wniosek o list żelazny trafił do sądu
Sąd Okręgowy w Warszawie przekazał kopię wniosku Prokuraturze Krajowej. Jak poinformowano, 7 sierpnia sędzia referent zwrócił się do prokuratury o nadesłanie akt i zajęcie stanowiska w tej sprawie.
List żelazny to rozwiązanie przewidziane w art. 281 kodeksu postępowania karnego. Może zostać wydany osobie przebywającej za granicą, jeśli ta oświadczy, że stawi się w oznaczonym terminie przed sądem lub prokuratorem, pod warunkiem pozostawania na wolności. W praktyce list żelazny daje oskarżonemu możliwość pozostawania na wolności do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Warunkiem jest stawianie się na wezwania organów ścigania i sądu oraz nieutrudnianie postępowania. To właśnie o takie zabezpieczenie miał zawnioskować Marcin Romanowski.
Naddniestrze – separatystyczny region Mołdawii
Naddniestrze to nieuznawane na arenie międzynarodowej, prorosyjskie terytorium we wschodniej części Mołdawii. Władze w Kiszyniowie nie sprawują nad nim faktycznej kontroli. Region od lat pozostaje symbolem wpływów rosyjskich i postsowieckiego porządku, co czyni tę lokalizację politycznie szczególnie znaczącą.