Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Zamość. Lekarz zarobił w rok ponad 2,7 mln zł w rok. Ujawniamy szczegóły

Przez Pokój Prasowy19 sierpnia, 20265 min odczytu

Lekarz, który w 2025 roku zarobił dokładnie 2 741 513,36 zł jest specjalistą w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej – poinformował Interię dyrektor szpitala Adam Fimiarz, potwierdzając jego zarobki.

Z danych, które udostępnił Interii Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Papieża Jana Pawła II wynika, że jest to jedyny zatrudniony tam medyk, którego zarobki przekroczyły 2,7 mln zł i wyraźnie odbiegają od pozostałych. W zasadzie dzieli je płacowa przepaść.

Drugi najlepiej wynagradzany lekarz – specjalista w dziedzinie okulistyki – w 2025 roku zarobił 1 186 279,39 zł. Podium zamyka specjalista w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii z sumą 1 113 163,40 zł.

Ujawnione przez Interię wynagrodzenie zaskakuje dra Jerzego Gryglewicza, lekarza i specjalistę w zarządzaniu w ochronie zdrowia.


Zarobki pięciu najlepiej wynagradzanych lekarzy w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim w Zamościu; zarobki za rok 2025; dane szpitalaINTERIA.PL


Ekspert: Takie zarobki są ekonomicznie nieuzasadnione


– Takie zarobki są nieuzasadnione pod względem ekonomicznym dla szpitala. Należałoby postawić pytanie, jakie przychody dany lekarz generuje dla placówki i czy jego działalność jest rentowna. Istotne jest, czy z punktu widzenia gospodarczego zatrudnianie specjalisty na takich warunkach ma sens i czy jest on w stanie przynieść przychody przewyższające koszt jego wynagrodzenia – mówi dr Gryglewicz.

Narodowy Fundusz Zdrowia bezpośrednio finansuje świadczenia z zakresu tomografii i rezonansu. – Szpital otrzymuje za te procedury pieniądze, z których następnie wypłaca wynagrodzenie lekarzowi, zazwyczaj na podstawie umowy cywilnoprawnej, określającej stawkę kwotową lub procentową – tłumaczy nasz rozmówca.

Z założenia procedury te powinny być rentowne, choć koszty ich wykonania różnią się w zależności od placówki, jej lokalizacji czy posiadanego sprzętu.

– Jeśli jednak lekarz jest w stanie zarobić tak gigantyczne, społecznie nieakceptowalne pieniądze, jest to sygnał dla NFZ, że wycena tych świadczeń być może jest przeszacowana. Oznacza to, że koszty, które pokrywamy z naszych publicznych środków, są zbyt wysokie – wskazuje ekspert.

NIL: Radiologia jest obszarem dobrze wycenionym


Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pisula przyznaje, że liczba wychodzących na światło dzienne milionowych zarobków wśród lekarzy jest większa niż przypuszczano w samym środowisku lekarskim.

Odnosząc się do przypadku ujawnionego przez Interię – lekarza specjalisty w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, który zarobił w rok ponad 2 mln 700 tys., wskazuje na specyfikę tej dziedziny.

– Radiologia jest obszarem dobrze wycenionym, a umowy – poza etatami w szpitalu – to często kontrakty rozliczane od wykonanego opisu badania – mówi Interii Piotr Pisula.

Medycy opisują badania: rentgenowskie (RTG), rezonansu magnetycznego czy tomografii komputerowej. Lekarz nie otrzymuje wówczas wynagrodzenia za godzinę pracy, lecz konkretną stawkę za każdy opisany rezonans czy wykonane badanie tomograficzne.

Jednak radiologia to nie tylko opisy. Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej wskazuje bowiem na istnienie radiologii zabiegowej, która obejmuje małoinwazyjne procedury wykonywane pod kontrolą rentgena czy tomografii.

– Są to zabiegi wysokospecjalistyczne, takie jak embolizacje tętniaków mózgu czy trombektomie w udarach niedokrwiennych. W Polsce wykonuje je niewielka grupa ekspertów. Jeśli lekarz pracował na kontrakcie zadaniowym i otrzymywał procent od wartości tych procedur, to przy dużej ich liczbie suma staje się zrozumiała. Szpitalowi również się to opłaca, ponieważ zarabia na zrealizowanych świadczeniach – tłumaczy Piotr Pisula.

– Trudno jednak oceniać ten konkretny przypadek bez znajomości szczegółów – podkreśla.

– Lekarz może być na przykład koordynatorem zespołu i z tego tytułu otrzymywać dodatkowy ryczałt w wysokości 50, a nawet 70 tysięcy złotych miesięcznie. Bez znajomości dokładnej struktury kontraktu poruszamy się w sferze domysłów – dodaje z kolei dr Jerzy Gryglewicz.

Niebotyczne zarobki. Szpital nie chce podawać szczegółów


O szczegółach nie chce jednak informować sam szpital. Interia pytała bowiem, z czego wynikają tak wysokie zarobki „lekarza rekordzisty”. Poprosiliśmy także o wskazanie, jakie dokładnie świadczenia wykonywał medyk.

„Pragnę podkreślić, iż samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu jest szpitalem wysokospecjalistycznym, udzielającym świadczeń z wielu dziedzin medycyny, co ma realny wpływ na zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych dla wszystkich potrzebujących w regionie. Powyższe ma wpływ na jakość i dostępność udzielanych świadczeń, zapewnia stabilność finansową szpitala oraz pozwala na realizację wszelkich zobowiązań zakontraktowanych z Narodowym Funduszem Zdrowia” – odpowiada dyrektor szpitala Adam Fimiarz w przesłanym Interii piśmie.

Zaznacza jedynie, że „wymienione kwoty wynagrodzeń wynikają z dużej ilości udzielonych świadczeń zdrowotnych, co znajduje potwierdzenie w sprawozdawczości statystycznej kierowanej do NFZ”.

Szpital nie odpowiedział także na nasze pytanie, jaki procent budżetu przeznacza na zarobki pracowników.

Eksperci: To nasze wspólne pieniądze, mamy prawo wiedzieć jak są wydawane


Sytuacją nie jest zaskoczony Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, która prowadzi ogólnopolski monitoring wynagrodzeń lekarzy za 2025 rok. Watchdog wysłał wnioski o informację publiczną do ponad 1300 szpitali. Dyrekcje wielu placówek odmawiają wydania danych lub opóźniają proces, zasłaniając się m.in. przepisami o ochronie danych osobowych.

– Jeśli chodzi o prawo do informacji publicznej, szpitale podlegają takim samym zasadom jak inne instytucje publiczne korzystające ze środków publicznych. Bardzo dziwi mnie ten opór, szczególnie że wielu lekarzy świadczy usługi w ramach działalności gospodarczej. Kupowanie ich pracy przypomina zakup usługi informatycznej, która jest przecież jawna. Dlaczego akurat wynagrodzenia lekarzy miałyby pozostawać poza kontrolą społeczną? – mówi Interii.

Także dr Jerzy Gryglewicz uważa, że potrzeba większej transparentności. – Jestem zwolennikiem jawności wszystkich umów w sektorze publicznym. To są nasze wspólne pieniądze i jako obywatele mamy prawo wiedzieć, jak są wydatkowane. Jawność ukróca patologie i według mnie jest kluczowa. Ważniejsza niż same limity stawek, ponieważ wysokie wynagrodzenia można próbować obchodzić różnymi dodatkami funkcyjnymi – mówi.

Dane o wynagrodzeniach medyków są gromadzone. W styczniu analiza


17 lipca prezydent podpisał nowelizację ustawy, która pozwoli państwu gromadzić szczegółowe dane o wynagrodzeniach osób wykonujących zawody medyczne. Zajmie się tym Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która w styczniu przyszłego roku ma przedstawić ministerstwu analizę zarobków w ochronie zdrowia. Wówczas okaże się, czy „lekarze rekordziści” to rzeczywiście marginalne przypadki.

Rzecznik NIL Piotr Pisula przekonuje, że realne zarobki mają niewiele wspólnego z ujawnianymi skrajnościami. – Mediana kontraktu lekarza to ponad 20 tys. zł. I właśnie to są zarobki większości lekarzy w Polsce – przekonuje.

Jednocześnie rzecznik NIL przyznaje, że ujawnianie nadużyć lekarzy a także kolejnych rekordzistów to obecnie bardzo duży problem, który rzutuje na opinię o całym środowisku.

– Społeczeństwo jest oburzone i odnosi wrażenie, że wszyscy lekarze są milionerami, czerpiącymi ogromne zyski z publicznego systemu, co często prowadzi do hejtu. Lekarze już odczuwają go na własnej skórze podczas pracy – przyznaje.
Jolanta Kamińska-Samolej (kontakt do autorki: [email protected])

Czytaj Dalej

Wypadek autokaru na Węgrzech. Samolot z rannymi wylądował w Jasionce

Hołownia w rządzie zamiast Pełczyńskiej-Nałęcz? Polsat News nieoficjalnie

Sondaż. Którzy ministrowie powinni odejść z rządu? Polacy wskazali nazwiska

Młoda pielęgniarka opowiada o kuriozalnych scenach ze szpitala

Wanda Traczyk-Stawska nie żyje. Była żołnierką Powstania

Mateusz Morawiecki chce w Polsce służby deportacyjnej. „Żadne multikulti”

Wypadek autokaru na Węgrzech. Zakończyło się posiedzenie w sprawie kierowcy

Fundusz Kościelny do zmiany. Nowa propozycja studzi zapał władz

Kto najlepszym kandydatem PiS na premiera? Wyniki nowego sondażu

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.