-
Jeden z lekarzy, pracujących w Warsaw Medical Center, zarabiał 7848 zł za godzinę, co dało w sumie 337 tys. zł za 43 godziny pracy.
-
Wysokie zarobki odnotowano także inni lekarze, np. laryngolodzy otrzymywali minimum 1448 zł za godzinę.
-
Premier Donald Tusk określił ujawnione w ostatnim czasie wysokie pensje jako „patologie płacowe” i zapowiedział przygotowanie ustawy wprowadzającej limity.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Warsaw Medical Center ujawniło zarobki lekarzy po tym, jak do ponad 1000 placówek w całym kraju, zwróciła się o to organizacja pozarządowa Watchdog Polska. Z przekazanych danych wynika, że w warszawskim szpitalu jeden z ortopedów zarabiał 7848 zł za godzinę pracy. W placówce przepracował 43 godziny, co oznacza, że jego łączny zarobek wyniósł 337 tys. złotych.
W Warsaw Medical Center na wysokie zarobki mogli liczyć również inni lekarze. Niewiele mniej otrzymał inny ortopeda, który zarabiał 7708 zł za godzinę. On przepracował 30 godzin, dzięki czemu jego zarobek wyniósł 231 tys. złotych.
Sporo otrzymują również laryngolodzy. Wśród nich najniższa stawka godzinowa w warszawskim szpitalu wyniosła 1448 zł.
Placówka ujawniła zarobki, jednak nie podała danych osobowych lekarzy, których dotyczą informacje.
Ogromne zarobki lekarzy. Premier mówi o „patologiach płacowych”
W ostatnich tygodniach głośno jest o zarobkach lekarzy w całym kraju. Na jaw wychodzą kolejne przypadki ogromnych pensji.
W środę Interia ujawniła, że jeden z medyków, specjalizujących się w radiologii i diagnostyce obrazowej, zatrudniony w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim w Zamościu zarobił w ubiegłym roku ponad 2 mln 700 tys. zł. W tym samym szpitalu jeden z okulistów zarobił w ciągu roku ponad 1 mln 186 tys. zł, a anestezjolog 1 mln 116 tys. zł.
Na duże zarobki mógł liczyć również lekarz zadłużonego na 12 mln zł Szpitala w Ostródzie. Jak się okazuje, otrzymywał on wynagrodzenie na poziomie ponad 1600 zł za godzinę pracy.
Z kolei w szpitalu w Braniewie jeden z lekarzy miał w 2024 roku zarobić 1 mln 800 tys. zł. Jak się okazało, medyk wykazywał, że pracuje nawet 72 godziny na dobę. Na takie same zarobki mógł liczyć również medyk ze szpitalu w Sosnowcu.
W środę do ustaleń Interii dotyczących sytuacji z Zamościa odniósł się premier Donald Tusk. Według niego takie zarobki to „patologie płacowe”, dlatego też rząd opracowuje ustawę, „która ma wprowadzić limity i wyeliminować takie sytuacje jak w Zamościu”.