-
Policja bada znalezione przy torowisku elementy przewodów w pobliżu Białki Kolonii i sprawdza ich związek z niedawnym tajemniczym incydentem.
-
Podczas przejazdu dwóch lokomotyw maszynista usłyszał odgłos wybuchu, a monitoring zarejestrował nieznany rozbłysk; na miejscu czynności prowadzili kryminalni, kontrterroryści oraz inne służby specjalistyczne.
-
W wyniku policyjnych oględzin nie wykryto uszkodzeń ani śladów użycia materiałów wybuchowych, a postępowanie toczy się w kierunku możliwości sprowadzenia niebezpieczeństwa według art. 164 kk.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak informuje lubelska policja, zgłoszenie o elementach przewodów znajdujących się obok torów odebrano w czwartek. Służby poinformowane zostały wówczas również o sytuacji, jaka miała miejsce w okolicy dzień wcześniej.
Podczas przejazdu dwóch lokomotyw bez składu maszynista miał usłyszeć odgłos wybuchu. Początkowo podejrzewał, że doszło do uszkodzenia silników, jednak po ich sprawdzeniu nie stwierdził żadnej usterki.
Tajemniczy wybuch w okolicach torowiska na Lubelszczyźnie. Służby badają incydent
Na nagraniu z monitoringu, na którym zarejestrowany został przejazd lokomotyw, zauważony został niezidentyfikowany rozbłysk. W tej sytuacji w sprawę postanowiono zaangażować specjalistyczne służby.
„W związku z podejrzeniem naruszenia bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej, na miejscu czynności wykonywali kryminalni oraz policjanci z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Lublinie, a także policyjni kontrterroryści” – napisano w oświadczeniu policji.
Na miejscu pracowali także funkcjonariusze Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego Policji. Obecny był również prokurator z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. O okolicznościach incydentu mundurowi powiadomili także Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.
Żadnych uszkodzeń, żadnych śladów. Lubelska policja wydała oświadczenie
Według wstępnych wyników przeprowadzonych oględzin nie odnotowano śladów, które miałyby świadczyć o wykorzystaniu materiałów wybuchowych w okolicach torów.
Na ten moment nie zauważono też żadnych uszkodzeń.
Policja wyjaśnia, że podejmowane czynności prowadzone są wstępnie w kierunku art. 164 kk. Mowa o możliwości sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia powszechnie niebezpiecznego.
-
Atak na dzieci z Ukrainy w Bydgoszczy. Zatrzymano dwie osoby, Tusk zabrał głos
-
Wypadek polskiego autokaru. Węgrzy wszczęli postępowanie przeciwko kierowcy