-
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa oznajmiła, że Moskwa była i może być jedynym gwarantem suwerenności oraz integralności terytorialnej Ukrainy.
-
Według Zacharowej państwa zachodnie nie potrzebują niepodległej Ukrainy, a ich polityka wobec Kijowa ma charakter czysto utylitarny.
-
Wypowiedzi Zacharowej wpisują się w rosyjską narrację, która obarcza Zachód odpowiedzialnością za konflikt i uzasadnia inwazję na Ukrainę.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Sądząc po polityce Zachodu w ostatnich latach, Ukraina jako państwo nie jest w zasadzie potrzebna – powiedziała na piątkowym briefingu prasowym rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa, cytowana przez kremlowską agencję TASS. Dodała, że „zainteresowanie Zachodu Ukrainą ma charakter czysto utylitarny”.
– Jest ona (Ukraina – red.) postrzegana jako terytorium neokolonialnej eksploatacji zasobów i wywłaszczania miejscowej ludności w ogniu geopolitycznego konfliktu z Rosją – kontynuowała.
Wojna w Ukrainie. Zacharowa: Jesteśmy gwarantem suwerenności
Propagandowych tez było więcej. Zacharowa przekonywała, że Kijów jest potrzebny sojusznikom, którzy wysyłają jej broń, jako „trampolina do permanentnej projekcji zagrożeń dla nas (Rosji -red.)”. – Ostateczny cel jest oczywisty: osłabić Rosję poprzez wykrwawienie Ukrainy – stwierdziła.
– Zachód nie potrzebuje Ukrainy ani jako niepodległego, ani prosperującego państwa. Gdyby potrzebował jej w takiej roli, zrobiłby dokładnie odwrotnie – oceniła.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ podkreśliła w swoim wystąpieniu, że „jednakże każde źródło jest wyczerpywalne”. Zdaniem Zacharowej „przyszłość reżimu w Kijowie jest absolutnie przesądzona”, ale „Zachód się tym nie przejmuje”.
– Rosja była i może być jedynym gwarantem suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie to podkreślał – zaznaczyła.
Kremlowska propaganda o wojnie w Ukrainie. Tak Moskwa uzasadnia inwazję
Marija Zacharowa stanowi jeden z najbardziej agresywnych głosów kremlowskiej machiny dezinformacyjno-propagandowej. Jej ostatnia aktywność stanowi kolejny przykład rosyjskiej narracji, której celem jest uzasadnienie powodów napaści na Ukrainę.
Ostatnie słowa Zacharowej są powieleniem wypowiedzi Putina, który wielokrotnie obarczał Zachód winą za wybuch konfliktu w Ukrainie.
– Mieliśmy nadzieję, że porozumienia, które osiągnięto w Mińsku tzw. porozumienia mińskie, zostaną ostatecznie wdrożone przez wszystkich. Prawdziwy stan rzeczy objawił się dopiero później, gdy były kanclerz Niemiec i były prezydent Francji oświadczyli, że nie mają zamiaru wypełniać tych porozumień – mówił rosyjski przywódca w 2024 r., nawiązując do umów, które miały zakończyć konflikt na wschodzie Ukrainy.
Putin przekonywał wtedy, że brak wywiązania się z tych porozumień był jednym z powodów rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na sąsiedni kraj.
Źródło: TASS
-
Rosjanie boją się, co zrobi Putin. Tłumnie ruszyli do banków
-
Ukraiński generał ujawnił plany Putina. Wspomniał o „wrażliwym punkcie”