Do głosowania uprawnionych było ponad 270 tys. Islandczyków. Po godz. 9:30 „przeciw” negocjacjom akcesyjnym jest 52,5 proc. wyborców. RUV twierdzi, że głosów do przeliczenia pozostało na tyle niewiele, że niemal niemożliwa jest już zmiana końcowego rezultatu.
Islandzkie społeczeństwo było mocno podzielone w sprawie wznowienia rozmów akcesyjnych z UE. We wszystkich sondażach w ostatnim czasie niewielką przewagę utrzymywali zwolennicy kontynuowania negocjacji.
Islandia. Przeciwnicy rozmów akcesyjnych z UE biorą górę w referendum
Zwolennicy integracji z UE liczyli na obniżkę stóp procentowych, niższą inflację i niższe ceny produktów. Argumentowali też, że byłoby to ważnym krokiem w kontekście gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących przejęcia przez jego kraj kontroli nad duńską Grenlandią.
Przeciwnicy twierdzili z kolei, że dołączenie do UE byłoby ciosem w suwerenność Islandii. Do grupy tej należą rolnicy oraz przedstawiciele branży rybołówstwa i wielorybnictwa, którzy obawiają się ograniczenia kwot połowów lub wprowadzenia zakazów. Przeciwni byli również zwolennicy partii opozycyjnych, w tym konserwatywnej Partii Niepodległości.
Wkrótce więcej informacji.