-
Ponad 20 osób uznaje się za zaginione po nagłej powodzi w Parku Narodowym Wielkiego Kanionu, która miała miejsce w sobotę.
-
W wyniku gwałtownej burzy w Teksasie zginęły dwie osoby, a tysiące mieszkańców pozostało bez prądu.
-
Park Wielkiego Kanionu oraz niektóre szlaki i punkty turystyczne zostały czasowo zamknięte, a władze prowadzą akcje poszukiwawcze i ewakuacyjne.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Służba Parków Narodowych (NPS) „zwraca się do społeczeństwa z prośbą o informacje dotyczące ponad 20 osób, które zaginęły w wyniku gwałtownej powodzi” – poinformował park na swojej stronie internetowej.
Park przekazał, że współpracuje z Departamentem Bezpieczeństwa Publicznego Arizony, aby kontynuować poszukiwania i ewakuacje w niedzielę.
Gwałtowna powódź w Wielkim Kanionie zmusiła do ewakuacji dziesiątek osób i zmiotła duże głazy, metalowe elementy infrastruktury parku i śmieci do przepływającej przez niego rzeki Kolorado – poinformowała Służba Parków Narodowych.
USA. Powódź w Wielkim Kanionie. Ponad 20 osób zaginionych
Popularne miejsca turystyczne, pole namiotowe Bright Angel Campground, Phantom Ranch i fragmenty szlaku North Kaibab, pozostają zamknięte. Wstrzymane są też spływy pontonowe na rzece Kolorado.
W sobotę ciągu około 30 minut na skalistym terenie, gdzie występuje strome zbocze, spadło od 1 centymetra do 2,5 centymetra deszczu, powiedział meteorolog Narodowej Służby Meteorologicznej Justin Johndrow z Flagstaff.
W poniedziałek w tym rejonie możliwe są dalsze opady deszczu i burze, zapowiadają władze.
Burze i ulewy w Teksasie. Są ofiary
Gwałtowna burza przeszła również w nocy z piątku na sobotę nad San Antonio w Teksasie. W jej wyniku zginęły dwie osoby. Jak podał Axios, burmistrz Gina Ortiz Jones poinformowała w niedzielę, że 46-letnia kobieta prawdopodobnie utonęła.
Tego samego dnia w pobliżu parku Woodlawn Lake znaleziono martwego mężczyznę w wieku około 50 lat. W niedzielę część budynków szkół publicznych nadal pozostawała bez prądu.
Frank Almaraz, p.o. prezesa firmy CPS Energy, przekazał, że podczas piątkowej burzy bez zasilania było około 250 tys. odbiorców. Do niedzielnego poranka liczba ta spadła do ok. 20 tys.
Almaraz wyjaśnił, że ekipy techniczne zaczęły usuwanie awarii od obszarów z największymi przerwami, stopniowo przechodząc do mniejszych rejonów. W niektórych przypadkach konieczne było czasowe odłączenie zasilania u odbiorców, którzy je mieli, aby umożliwić przeprowadzenie napraw.
Regionalne zakłady energetyczne skierowały dodatkowe zespoły. W sobotę przy usuwaniu awarii pracowało o około 40 proc. więcej osób niż zwykle. Almaraz wskazał też na to, że najbardziej dotknięte skutkami burzy zostały okręgi szkolne San Antonio ISD oraz Southwest ISD. Do najmocniej poszkodowanych obszarów należą m.in. Five Points oraz tereny w pobliżu dzielnic West Side i Monte Vista.
Tysiące Amerykanów bez prądu po przejściu gwałtownej burzy
Miasto uruchomiło sześć tzw. punktów wsparcia, w których mieszkańcy mogli spędzić noc z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek; w razie potrzeby będą działać dłużej.
Publiczny operator komunikacji miejskiej, VIA, obsługujący San Antonio i okoliczne hrabstwa zapewnia bezpłatny transport do punktów chłodzenia. San Antonio Food Bank prowadzi dystrybucję ciepłych posiłków oraz żywności o długim terminie przydatności do spożycia.
Władze miasta nakazały rozbiórkę dwóch budynków ze względu na krytyczne uszkodzenia konstrukcji. W sobotę do miejskiego centrum obsługi zgłoszeń dzwoniło około 4600 abonentów z interwencjami dotyczącymi zalegającego gruzu, zerwanych linii energetycznych, uszkodzeń sygnalizacji świetlnej i w sprawie innych problemów. Zwykle w tym czasie zgłasza się od 900 do 1100 osób.
-
Lawinowo rośnie liczba ofiar powodzi. W Nepalu pojawiło się nowe zagrożenie
-
„The New York Times”: Zachód USA wysycha. Coraz więcej firm twierdzi, że potrafi wywołać deszcz