Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Ratko Mladic nie żyje. W Serbii płaczą, ale nie wszyscy

Przez Pokój Prasowy31 sierpnia, 20263 min odczytu

27 sierpnia w haskim więzieniu ONZ zmarł Ratko Mladić, były dowódca armii bośniackich Serbów, odbywający karę dożywocia m.in. za ludobójstwo w Srebrenicy i terror wobec oblężonego Sarajewa.

Po śmierci Mladicia Republika Serbska w Bośni mogła pokazać to, czego oficjalna Serbia pokazać nie mogła: otwarty kult generała skazanego za ludobójstwo. Belgrad ważył słowa, Banja Luka nie musiała. I nie ważyła. To ciekawy punkt odniesienia także dla Ukrainy: jeśli droga do UE stanie się realnym procesem akcesyjnym, Kijów może stanąć przed podobnym problemem z kultem Bandery i części dowódców UPA odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach.

Serbskie władze „zasmucone”, Republika Serbska idzie na całość


Prezydent Serbii Aleksandar Vučić znalazł się w niewygodnej sytuacji: prezydent państwa kandydującego do UE nie mógł po prostu ogłosić bohaterem człowieka prawomocnie skazanego za ludobójstwo. Wybrał więc bezpieczniejszą narrację: nie podważał wyroku, lecz oskarżył Hagę o „niecywilizowane” potraktowanie starego i chorego Mladicia.

Minister sprawiedliwości Nenad Vujić poszedł dalej, nazywając jego śmierć „smutną wiadomością dla całego narodu serbskiego” i mówiąc o honorach należnych generałowi.

Inaczej podeszła do upamiętniania Mladicia Republika Serbska – jedna z dwóch części składowych Bośni i Hercegowiny, z własnym rządem, parlamentem i prezydentem, ale niebędąca państwem, skłócona z rządem centralnym i od początku swojego istnienia właściwie kontestująca życie w państwie zdominowanym przez Boszniaków, czyli bośniackich muzułmanów.

Banja Luka, nieformalna stolica Republiki Serbskiej, nie ponosi takich kosztów dyplomatycznych jak Belgrad. Milorad Dodik, były prezydent RS, nadal bardzo wpływowy wśród bośniackich Serbów, nazwał Mladicia „wielką postacią narodu serbskiego”. Prezydent RS Siniša Karan określił go jako jedną z najważniejszych postaci okresu, gdy republika „powstawała i była broniona”. Publiczne media RS pisały o człowieku, „bez którego nie byłoby Republiki Serbskiej ani wolności”.

Poza polityką i sferą oficjalną wyglądało to podobnie. W Banja Luce ludzie przychodzili na nabożeństwa odprawiane w intencji Mladicia i palili mu świece. W Serbii obraz był bardziej popękany: część mieszkańców reagowała na śmierć Mladicia podobnie jak w Republice Serbskiej, część jednak protestowała przeciwko jego honorowaniu.

Kobiety w czerni przeciw Mladiciowi


Nataša Kandić, jedna z najważniejszych serbskich działaczek praw człowieka, założycielka belgradzkiego Centrum Prawa Humanitarnego, od lat dokumentującego zbrodnie wojenne popełnione podczas rozpadu Jugosławii, przypomniała, że Mladić umarł jako prawomocnie skazany zbrodniarz.

Przeciw oddawaniu mu państwowych i wojskowych honorów występowały także Žene u crnom (Kobiety w Czerni), działająca od początku lat 90. serbska antywojenna i feministyczna organizacja, która sprzeciwiała się nacjonalizmowi Miloševicia, a później konsekwentnie domagała się uznania serbskiej odpowiedzialności za zbrodnie wojenne, w tym za ludobójstwo w Srebrenicy. To środowiska niewielkie w porównaniu z głównym nurtem serbskiej polityki, ale od ponad trzech dekad bardzo widoczne w sporach o wojny lat 90.


Ratko Mladic w 1993 rokuTORBJORN ANDERSSON / XPAFP


I tu dochodzimy do Ukrainy


Warto dodać, że podobny mechanizm może kiedyś postawić w trudnej sytuacji Ukrainę. Nie chodzi, oczywiście, o dosłowne zrównywanie Mladicia z działaczami UPA-OUN ani wojny w Bośni ze zbrodnią wołyńską, bo obie sytuacje różnią się w wielu punktach, ale problem jest strukturalnie podobny: co zrobić, kiedy postać lub formacja ważna dla narodowego mitu niepodległościowego jest zarazem związana ze zbrodniami na ludności cywilnej?

Im bardziej konkretna będzie perspektywa członkostwa Ukrainy w UE, tym trudniej będzie traktować spór o ich publiczną gloryfikację jako wyłącznie wewnętrzną sprawę ukraińskiej polityki pamięci – zwłaszcza że Polska będzie uczestniczyć w procesie akcesyjnym.

Serbia pokazuje więc pewien przyszły dylemat Kijowa: narodowy panteon można budować niemal bez ograniczeń, dopóki rozlicza się go głównie przed własnym społeczeństwem. Wejście do wspólnoty politycznej oznacza, że trzeba zacząć rozliczać go także przed sąsiadami.

Ziemowit Szczerek

Czytaj Dalej

Rosja a broń nuklearna. Finlandia dostała zapewnienie, w tle Chiny

Włochy – Hiszpania. Rzym przedłuża zawieszenie Schengen. Wskazuje na Ceutę

Powódź błyskawiczna w Nepalu. Dyrektor szkoły uratował ponad 900 uczniów

Nepal, Bidur. Robili sobie selfie, nagle zalała ich potężna fala

Putin eskaluje wojnę w Ukrainie? Źródło: Obawia się o swoje życie

Niemcy. Polacy na wojskowych ćwiczeniach. Żołnierze z USA grają rolę wroga

Litwa, Czechy. Wieńce pogrzebowe przed firmami, które pomagają Ukrainie

USA. Silne burze w Arizonie i Teksasie. Dwie osoby nie żyją, wielu zaginionych

Węgry. 24-latek ukradł mały samolot. Poderwano wojskowe myśliwce

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.