Bez pracy nie ma kołaczy, dlatego ten kraj na dobre skończył z lenistwem i z „siga-siga” (powoli, powoli). Tu miesiąc w miesiąc pracuje się prawie 40 godzin tygodniowo – więcej niż w niemal każdym innym kraju UE. Nawet więcej niż w Polsce.
Grecy przekonują się jednak, że dłuża praca i elastyczny czas pracy nie przynosi korzyści wszystkim w równym stopniu. Nie wpływa też dobrze na produktywność.
Spadek bezrobocia. Z czego żyje Grecja?
Grecka gospodarka rośnie, a bezrobocie spada – jest się z czego cieszyć. Dwa lata temu Grecja wprowadziła sześciodniowy tydzień pracy. Możliwe są również 13-godzinne dni pracy, choć nie dotyczy wszystkich pracowników. Tak pracować można tylko przez 37 dni w roku lub do trzech dni w miesiącu i nikomu nie można takiego trybu narzucić – wymaga zgody pracownika.
Bezrobocie w Grecji gwałtownie spadło: z 28 proc. do około 8 proc.
System pracy przez sześć dni przeznaczony jest przede wszystkim dla firm działających całodobowo, na przykład w sektorze produkcyjnym. Nie dotyczy turystyki, gdzie nadal pracuje się tylko przez pięć dni. To właśnie na turystyce w dużej mierze opiera się dobrobyt Greków.
Według danych Greckiej Konfederacji Turystycznej (SETE), generuje ona aż 13 proc. greckiego PKB. W szczycie sezonu w 2025 roku w turystyce pracowało ponad 750 tys. osób, co stanowi prawie jedną piątą wszystkich miejsc pracy.
Ile zarabiają Grecy? Pensja minimalna w Grecji w 2026 roku
W 2026 roku wynagrodzenie minimalne w Grecji wzrosło do 920 euro brutto miesięcznie, czyli około 3981 zł. Średnia pensja jest jednak tylko nieznacznie wyższa i wynosi od 1200 euro do 1400 euro brutto (5200 – 6058 zł).
W Polsce pensja minimalna w 2026 roku wynosi 4806 zł brutto. Z najnowszych danych GUS wynika, że mediana płac w Polsce w marcu 2026 roku wyniosła 7530,45 zł brutto (połowa pracowników zarabia mniej, a połowa więcej).
Kosztowne zakupy. Pensja starcza na krótko
Grecja przestaje być najbardziej zadłużonym krajem strefy euro – w 2026 roku w tym niechlubnym rankingu wyprzedzą ją Włochy (138,6 proc. PKB). Prognozowany dług publiczny Grecji spadnie do około 137 proc. PKB z 145 proc. w 2025 roku. Kraj rozwija się w tempie 2 proc. PKB rocznie. Grecja przygotowuje się do wcześniejszej spłaty około 13 mld euro długu publicznego. W latach 2019 –2025 dokonała wcześniejszych spłat kredytów o łącznej wartości około 36 mld euro.
Czego na pierwszy rzut oka w Grecji nie widać?
Ceny w Grecji pozostają na wysokim poziomie – są średnio o 20–25 proc. wyższe niż w Polsce, szczególnie żywność. Przykładowo, obiad w tawernie dla dwóch osób kosztuje od 38 do 80 euro (165 – 346 zł), a popularny gyros w picie od 3,50 do 5 euro (15 zł – 22 zł).
– Wiele osób nie zarabia wystarczająco dużo, aby pokryć swoje codzienne wydatki – mówi Georgios Ioannidis z Greckiego Centrum Badań Ekonomicznych (KEPE) na łamach niemieckiego portalu deutschlandfunk.de. Przeciętny pracownik wydaje całą swoją pensję mniej więcej w połowie miesiąca!
„Bogactwo, które obecnie powstaje, jest dystrybuowane bardziej niesprawiedliwie niż w przeszłości. Przeciętny pracownik, a wręcz wielu pracowników, nie odczuło żadnej znaczącej poprawy, która byłaby proporcjonalna do poprawy sytuacji gospodarczej” – wyjaśnia Ioannidis.
Niestety, pomimo wyjątkowo długiego czasu pracy w Grecji, kraj ten plasuje się wśród krajów o najniższej produktywności w UE.