-
Byli pacjenci szpitala w Nowej Soli informują o problemach wynikających z błędnych wpisów dotyczących ostrych zespołów wieńcowych w ich dokumentacji medycznej.
-
Dane wskazują na znacznie wyższy odsetek diagnoz ostrych zespołów wieńcowych w województwie lubuskim, gdzie znajduje się szpital w Nowej Soli, w porównaniu z resztą kraju.
-
NFZ przeprowadzi kontrolę w placówce, ponieważ świadczenia związane z ostrymi zespołami wieńcowymi nie podlegają z góry ograniczeniu liczby wykonywanych procedur.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Trafiali do wielospecjalistycznego szpitala w Nowej Soli z kłopotami kardiologicznymi, a wychodzili z niego z rozpoznanym ostrym zespołem wieńcowym – to relacja kilku byłych pacjentów nowosolskiej placówki, którzy zgłosili się do portalu Zero.
Ostry zespół wieńcowy jest nagłym stanem zagrożenia życia, do którego zalicza się także zawał serca. Problem w tym, że – jak ustalili dziennikarze – stan tych konkretnych osób nie był aż tak poważny.
Szpital w Nowej Soli. Media: Byli pacjenci z „zawałem serca” zgłaszają problemy
Znaczące okazały się natomiast konsekwencje, jakie pojawiły się po uzupełnieniu dokumentacji medycznej o rozpoznanie rzekomej choroby.
Wpisanie przebytego ostrego zawału przełożyło się na dalsze decyzje dotyczące byłych pacjentów placówki. Według portalu Zero jedna z osób nie mogła wykupić prywatnego ubezpieczenia, inna została wykluczona z programu lekowego, ponieważ poważna choroba serca uniemożliwiała przyjmowanie medykamentu.
Dziennikarze skonfrontowali dokumentację medyczną swoich rozmówców z opinią innych kardiologów. Lekarze potwierdzili, że z badań nie wynika, by stan leczonych osób był tak poważny, jak wskazano.
Rozpoznanie zawałów serca. Anomalia w woj. lubuskim
Narodowy Fundusz Zdrowia, w odpowiedzi na pytania portalu Zero, przyznał, że dane dotyczące leczenia kardiologicznego raportowane przez szpital w Nowej Soli różnią się od spodziewanych.
„W wypadku leczenia inwazyjnego (angioplastyki) świadczenia w trybie ostrego zespołu wieńcowego stanowią w skali kraju 39 proc. wszystkich zabiegów, a procedury planowe ponad 60 proc. W szpitalu w Nowej Soli jest na odwrót. 74 proc. wszystkich zabiegów angioplastyki wykazywanych jest tam jako ostre zespoły wieńcowe, a zaledwie 26 proc. jako świadczenia planowe” – podał portal Zero.
Ponadto z najnowszych dostępnych danych, obejmujących 2024 rok, wynika, że w całej Polsce na 100 tys. mieszkańców przypada średnio 14,6 przypadków zakwalifikowanych jako diagnostyka inwazyjna w ostrych zespołach wieńcowych. W województwie lubuskim wskaźnik ten wynosi aż 50,6. To ponad 30 przypadków więcej niż w województwie świętokrzyskim, które zajmuje drugie miejsce pod względem wysokości tego wskaźnika.
Sam szpital wyjaśnia, że działa zgodnie z prawem. Dawid Moczulski, kierownik działu organizacji, dokumentacji medycznej i analiz szpitala w oświadczeniu dla Zero wskazuje również, że placówka przyjmuje wielu pacjentów z innych powiatów, a nawet województw.
NFZ płaci za nagłe przypadki bez limitu
Po medialnych ustaleniach NFZ ma przeprowadzić kontrolę w szpitalu w Nowej Soli.
Jak przypomina portal Zero, ostre zespoły wieńcowe są w systemie finansowania ochrony zdrowia traktowane jako świadczenia, których nie ogranicza się z góry limitem liczby wykonanych procedur. Za ich leczenie szpital otrzymuje relatywnie wyższe finansowanie niż za świadczenia wykonywane planowo.
Zarobić więcej mogą także lekarze. Część z nich wynagradzana jest od procedury – im bardziej skomplikowana, tym większy zysk dla wykonującej ją osoby.
-
Ogromne zarobki warszawskiego lekarza. Niemal 8 tys. zł za godzinę pracy
-
Szpital w Miastku ogłosił upadłość. „To my, pacjenci, na tym ucierpimy”