Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Wasabi to najdroższy chrzan świata. Rośnie w Polsce, cena powala

Przez Pokój Prasowy12 września, 20268 min odczytu

  • Prawdziwe wasabi, uprawiane pod Radomiem, jest jedną z najdroższych roślin, a jego kilogram może kosztować nawet 1500 zł.

  • Wasabi Farm Poland uprawia wymagającą odmianę Mazuma, której kłącza są szczególnie cenione za aromat, smak i właściwości kulinarne.

  • Wysoka cena wynika z trudności uprawy, długiego czasu oczekiwania na plon i konieczności zapewnienia specyficznych warunków środowiskowych.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Najdroższy chrzan świata, czyli wasabi, nie musi rosnąć wyłącznie w Japonii. Ta wymagająca roślina jest hodowana także w Polsce, a dokładniej na południowym Mazowszu, w gospodarstwie Wasabi Farm Poland.

Jej uprawa wymaga czystej wody, odpowiedniego podłoża, stabilnych warunków i cierpliwości. Na pierwsze kłącza trzeba czekać nawet ok. dwóch lat. Nic dziwnego, że prawdziwe świeże wasabi jest tak drogie. Ceni się je za wyjątkowy aromat, smak i ostrość, a polska uprawa budzi zainteresowanie.

Wasabi spod Radomia. W Polsce rośnie japoński chrzan


W Polsce prawdziwe wasabi uprawia rodzinne gospodarstwo Wasabi Farm Poland z południowego Mazowsza. Dokładna lokalizacja plantacji jest utrzymywana w tajemnicy, ponieważ sadzonki i dorodne rośliny są niezwykle cenne.

Farma określa się jako pierwsza w Polsce i pierwsza w Europie kontynentalnej farma wasabi. Gospodarstwo ma 16 hektarów gruntów rolnych, choć sama uprawa japońskiego chrzanu wymaga wyjątkowo specyficznych warunków.

Historia tej niezwykłej plantacji rozpoczęła się wiosną 2014 r., gdy do Polski trafiły pierwsze sadzonki wasabi. Początki nie były łatwe. Właściciele przez kilka lat eksperymentowali, ponieważ roślina bardzo źle znosi warunki, które dla większości rodzimych warzyw nie stanowią większego problemu.

W końcu gospodarstwu udało się opracować sposób uprawy dostosowany do polskich warunków. Wasabi Farm Poland wykorzystuje między innymi metodę sawa, czyli tradycyjny sposób uprawy związany z przepływem wody przez specjalnie przygotowane podłoże. To właśnie warunki przypominające naturalne środowisko japońskiego wasabi pozwalają uzyskać wartościowe kłącza.


Świeży korzeń wasabi ma intensywny smak. Sprawdzi się do wielu różnych potraw dragastefentiu123RF/PICSEL


Wasabi Mazuma. W Polsce uprawiają jedną z najbardziej wymagających odmian


Pod Radomiem uprawiana jest m.in. odmiana Mazuma, uznawana za jedną z najbardziej szlachetnych i wymagających odmian wasabi. To właśnie ona odpowiada za wyjątkową wartość polskiej plantacji.

W Japonii Mazuma również nie należy do odmian najłatwiejszych w produkcji. Według informacji publikowanych przez Wasabi Farm Poland wybiera ją zaledwie ok. 10 proc. japońskich gospodarstw.

Jak podaje portal Sushi University, Mazuma ma jeszcze jedną cechę, która wyróżnia ją spośród wielu innych odmian. Jest typem o czerwono-purpurowych ogonkach liściowych. Źródła poświęcone japońskiej uprawie wskazują, że charakterystyczny czerwono-fioletowy kolor łodygi pozwala rozpoznać Mazumę. Odmiana rośnie wolniej, a na dojrzałe kłącze trzeba czekać około dwóch lat, co dodatkowo zwiększa jej wartość.

Różowa rozeta liściowa. Kolor będzie intensywny różowy lub będzie zawierać tylko kilka różowych ogonków. We wnętrzu może znajdować się różowa otoczka. Sprawi, że pasta może być czasem bardziej różowa


Odmiana ta ma także bardzo cenione walory kulinarne. Jej smak jest intensywny, ale nie ogranicza się do prostego poczucia ostrości. Mazuma wyróżnia się aromatem, charakterystyczną pikantnością i delikatną słodyczą. W japońskiej kulturze kulinarnej jest szczególnie ceniona jako dodatek do sushi i sashimi. Źródła dotyczące odmiany wskazują też na jej lekko kleistą konsystencję po starciu.

Jak wygląda wasabi? Liście mogą zaskoczyć bardziej niż kłącze


Kiedy słyszymy słowo „wasabi”, zazwyczaj przed oczami pojawia się niewielka porcja jasnozielonej pasty. To jednak bardzo uproszczony obraz tej rośliny. W naturze wasabi wygląda jak niewielka, gęsta roślina o rozłożystych liściach, a jej najcenniejszą częścią jest kłącze ukryte tuż pod powierzchnią podłoża.

Liście wasabi są duże, zaokrąglone i mają wyraźnie zaznaczoną strukturę. Ich powierzchnia może przypominać nieco liście roślin ozdobnych, jednak charakterystyczny kształt zdradza przynależność do rodziny kapustowatych. Roślina tworzy zwartą rozetę, z której wyrastają ogonki liściowe. W zależności od odmiany mogą one mieć kolor zielony, czerwony lub purpurowawy.

Wasabi wytwarza również drobne kwiaty. Nie przypominają one efektownych kwiatostanów znanych z roślin ozdobnych. Są niewielkie, delikatne i jasne, a ich wygląd dobrze pasuje do całej rośliny, która z daleka może wydawać się niepozorna.

Najważniejsze dzieje się jednak pod ziemią. Kłącze wasabi jest grube, wydłużone i pokryte nieregularnymi wypustkami oraz bliznami po liściach. Nie wygląda jak typowy korzeń marchwi czy pietruszki. To właśnie kłącze jest ścierane i zamienia się w charakterystyczną zieloną masę podawaną do japońskich potraw.

Świeże kłącze ma naturalnie zielony kolor, choć jego odcień i wygląd mogą różnić się zależnie od odmiany, warunków uprawy i wieku rośliny. W przypadku Mazumy szczególnie interesujące są czerwone lub purpurowe elementy związane z ogonkami liściowymi oraz różowawe zabarwienie, które może pojawić się również w obrębie kłącza.


Aby wydobyć ostrość i smak z korzenia, musi zostać starty na tarce. W przeciwnym razie ma cierpki smak

Aby wydobyć ostrość i smak z korzenia, musi zostać starty na tarce. W przeciwnym razie ma cierpki smak123RF/PICSEL


Dlaczego wasabi piecze w nosie? Odpowiadają za to izotiocyjaniany


Charakterystyczne pieczenie wasabi nie jest przypadkowe. Za ostrość odpowiadają przede wszystkim glukozynolany i powstające z nich izotiocyjaniany. To związki typowe dla roślin z rodziny kapustowatych, do której należą między innymi kapusta, brukselka, brokuły, gorczyca i właśnie wasabi.

Kiedy kłącze zostaje rozdrobnione, dochodzi do reakcji enzymatycznych, w wyniku których powstają związki odpowiedzialne za charakterystyczny aromat i pieczenie. Dlatego świeżo starte wasabi może niemal natychmiast wywołać łzawienie, uczucie ostrości w nosie i intensywne szczypanie na języku.

Izotiocyjaniany są również powodem, dla którego wasabi od dawna interesuje naukowców. W badaniach laboratoryjnych związki z tej grupy wykazywały m.in. działanie przeciwbakteryjne i przeciwutleniające oraz wpływ na procesy związane ze stanem zapalnym. Badane są również ich potencjalne właściwości przeciwnowotworowe. Nie oznacza to jednak, że jedzenie wasabi może zastąpić leczenie jakiejkolwiek choroby.

Co zawiera wasabi? Lista składników jest ciekawsza, niż można się spodziewać


Wasabi jest przede wszystkim aromatyczną przyprawą, ale zawiera również substancje, które mają znaczenie dla organizmu. W jego składzie znajdują się między innymi związki siarkowe, glukozynolany, izotiocyjaniany oraz błonnik. Roślina dostarcza także pewnych ilości witaminy C i A, potasu oraz magnezu.

Warto jednak zachować proporcje. Wasabi spożywa się zazwyczaj w niewielkich ilościach, dlatego nie powinno być traktowane jako podstawowe źródło witamin i minerałów. Jego największą wartością jest specyficzny zestaw związków bioaktywnych, a nie duża zawartość klasycznych składników odżywczych.

Szczególną uwagę zwraca się na izotiocyjaniany. Badania eksperymentalne pokazują, że mogą wykazywać aktywność przeciwbakteryjną i antyoksydacyjną. Naukowcy analizowali także ich możliwe oddziaływanie na procesy zapalne oraz komórki nowotworowe. To interesujący kierunek badań, ale nie należy wyciągać z niego wniosku, że samo jedzenie wasabi zapobiega nowotworom.

Wasabi może również wpływać na odczuwanie trawienia. Jego intensywny smak pobudza wydzielanie śliny, a ostre składniki mogą oddziaływać na przewód pokarmowy. W badaniach eksperymentalnych analizowano również działanie składników wasabi wobec niektórych bakterii, w tym Helicobacter pylori. Na obecnym etapie nie ma jednak podstaw, aby traktować wasabi jako lek na zakażenia przewodu pokarmowego.

Wpływ wasabi na organizm. Co może dać jego jedzenie?


Najciekawszym aspektem działania wasabi pozostają związki bioaktywne. Izotiocyjaniany mogą wykazywać właściwości antyoksydacyjne i przeciwbakteryjne, dlatego są przedmiotem badań dotyczących ich potencjalnego wpływu na organizm. Warto pamiętać, że część dowodów pochodzi z badań laboratoryjnych, a nie z dużych badań klinicznych przeprowadzonych na ludziach.

Wasabi dostarcza także witaminy C, która uczestniczy w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego i pomaga chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. Obecność witaminy A i składników mineralnych również jest korzystna, choć ze względu na niewielkie porcje trudno mówić o istotnym pokryciu dziennego zapotrzebowania.

Związki obecne w wasabi są także analizowane pod kątem wpływu na bakterie. To szczególnie interesujące w kontekście żywności, ponieważ ostre rośliny od wieków wykorzystywano nie tylko dla smaku, ale również ze względu na ich naturalne związki obronne.

Nie oznacza to jednak, że im więcej wasabi zjemy, tym lepiej. Duża ilość ostrej przyprawy może podrażniać przewód pokarmowy. U osób szczególnie wrażliwych może pojawić się ból brzucha, pieczenie lub nasilenie objawów refluksu. Ważny zatem jest umiar w jedzeniu tego przysmaku.


Siedem świeżych korzeni wasabi ułożonych w rzędzie na białej tacce obok żółtej etykiety z ceną 1500 jenów.

Wasabi powstaje z kłączy chrzanu japońskiego123RF/PICSEL


Dlaczego prawdziwe wasabi kosztuje nawet 1500 zł za kilogram?


Cena prawdziwego wasabi może szokować. W Polsce kilogram świeżych kłączy osiąga nawet 1500 zł. Wcześniejsze publikacje dotyczące gospodarstwa pod Radomiem wskazywały ceny sięgające ok. 1000 zł za kilogram, natomiast najnowsze informacje mówią już o kwocie nawet 1500 zł.

Tak wysoka cena nie wynika wyłącznie z egzotycznego pochodzenia. Wasabi jest niezwykle trudne w uprawie. Roślina potrzebuje odpowiedniej temperatury, czystej wody, właściwego podłoża i stabilnych warunków. Nie można jej traktować jak zwykłego warzywa, które wystarczy posadzić i podlewać.

Dodatkowym problemem jest czas. Na pierwszy plon trzeba czekać nawet ok. dwóch lat. Odmiana Mazuma jest przy tym szczególnie wymagająca i rośnie wolniej niż część innych odmian. Wasabi Farm Poland podkreśla, że uprawa odbywa się bez wykorzystania maszyn i wymaga ogromnego nakładu pracy. To kolejny element wpływający na cenę produktu.


Świeże korzenie wasabi z zielonymi liśćmi ułożone w rzędach na metalowej tacy.

Wasabi gotowe do sprzedażyWikimedia Commons


Wasabi nie przypomina tego, co znamy z sushi


Największym zaskoczeniem może być to, że prawdziwe wasabi niewiele przypomina popularną zieloną pastę. Roślina jest efektowna przede wszystkim dzięki rozłożystej rozecie liści, charakterystycznym ogonkom i nietypowemu kłączu. W odmianie Mazuma uwagę zwracają dodatkowo różowe i purpurowe elementy, które nadają jej zupełnie inny wygląd niż ten kojarzony z restauracyjną porcją wasabi.

Dopiero po starciu kłącze ujawnia swoje najbardziej znane oblicze. Zielona, świeża masa ma intensywny aromat i błyskawicznie uwalnia związki odpowiedzialne za charakterystyczne pieczenie. To właśnie wtedy można najlepiej zrozumieć, dlaczego prawdziwe wasabi jest tak cenione przez kucharzy.

Czytaj Dalej

Mieszkańcy osiedla w Czechach nie mogli spać. Powodem była zabawa jeża

Wisła pobiła rekord niskiego stanu Wody. Zaledwie 94 cm w Warszawie

Jezioro Klimkowskie wysycha. Wody ubywa z tygodnia na tydzień

Żmija z Iranu udaje innego drapieżnika. Tak wyprowadza ofiary w pole

Brak zasięgu w telefonie. Jak nie zgubić się w lesie na grzybobraniu?

Pióro okazało się skarbem. Pokazało, że ptaki przebijały nawet dinozaury

Dziki w Warszawie to wielki problem. Trzaskowski: Prawo trzeba zmienić

Rosjanie mają dość kolejek po paliwo. Rzucili się na samochody elektryczne

Trump odebrał ziemie rdzennym Amerykanom. Chce wydobywać węgiel i uran

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.