Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Jaguarundi to mityczny kot Ameryki. Trochę jak kot, trochę jak kuna

Przez Pokój Prasowy13 września, 20264 min odczytu

  • Drapieżnik zwany jaguarundi posiada cechy zbliżone zarówno do kota, jak i kuny, wydaje dźwięki przypominające ptasie ćwierkanie, a jego wygląd budzi skojarzenia z mitycznym stworzeniem.

  • Jaguarundi zamieszkuje rozległe tereny od Meksyku po Argentynę, jednak mimo szerokiego zasięgu został przeniesiony na Czerwoną Listę Gatunków Zagrożonych IUCN z powodu niewielkiej liczebności i różnych zagrożeń, takich jak wścieklizna roznoszona przez psy czy wypadki drogowe.

  • Zwierzę to przez długi czas było uznawane za pospolite, lecz obecnie jest coraz rzadsze na wielkich obszarach obu Ameryk, zanim zdążono objąć je skuteczną ochroną.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Nazwa jaguarundi pochodzi z języka Guarani, którzy w tym zwierzęciu widzieli czarnego, świętego jaguara. Bo też jaguarundi amerykański rzeczywiście ma często ciemny kolor futra. Jaguarem jednak nie jest. Co więcej, niewiele ma z nim wspólnego.

Badający DNA tego drapieżnika genetycy twierdzą, że jeżeli już z kimś ten gatunek jest spokrewniony, to raczej z pumą. Bezpieczniej jednak stwierdzić, że to kot jedyny w swoim rodzaju, w każdym tego słowa znaczeniu. Nie ma bowiem żadnych krewnych i nie przypomina żadnego innego kota.

W zasadzie – w ogóle nie przypomina kota. Jedynie głowa jest okrągła i kocia, ale uszy jaguarundi są już niewielkie, okrągłe i schowane w czekoladowej albo czarnej sierści. Ciało zaś jest smukłe, jak u kuny albo wielkiej łasicy, a jeszcze bardziej – madagaskarskiej fossy. Tylko że fossa kotem nie jest.

Ewolucja stworzyła zatem w lasach Ameryki niezbyt dużego, zwinnego i smukłego drapieżnika, który poluje wśród gałęzi na małe kręgowce, ptaki, gady, płazy, wreszcie ryby.

Jaguarundi jest mistrzem skradania się w gęstwinie


Lasy zamieszkiwane przez jaguarundi są okresowo zalewane przez wodę. Ryby są wtedy najłatwiej dostępnym pokarmem, o ile potrafi się je łapać. A jaguarundi potrafi.

W tropikalnej Ameryce znajdziemy jednak wśród kotów lepszych specjalistów od polowania na ryby i lepszych specjalistów od chodzenia po drzewach. Za to niewiele jest kotów, które potrafią się skradać tak niepostrzeżenie jak jaguarundi. To mistrz podkradania się, który potrafi zaskoczyć każdego.

Wydłużony kształt ciała i krótkie łapy pozwalają mu zaskoczyć każdą ofiarę, od żaby po gryzonia i ptaka. Pozwalają też mistrzowsko przemykać wśród zarośli i w gęstwinie. Jaguarundi prześlizguje się przez nie jak wąż w ciele kota. Zaczął być kotem podobnym do kuny czy łasicy.


Jaguarundi to niezwykle tajemnicze zwierzę z AmerykiAlena HouškováWikimedia Commons


Te gęstwiny są słabo dostępne dla innych łowców, więc potencjalne ofiary są przekonane o swoim bezpieczeństwie w takich warunkach. Nie przed jaguarundi jednak, który na dodatek poluje głównie za dnia. W gęstym lesie i tak nie jest wtedy zbyt jasno, a kot może wykorzystać do łowów i słuch, i wzrok.

Często wykorzystuje też głos. Naukowcy zaobserwowali do tej pory, że jaguarundi potrafią wydawać z siebie repertuar aż 13 różnych odgłosów. Mruczą jak koty, ale też krzyczą, szczekają, gwiżdżą, terkoczą, a nawet ćwierkają niczym ptaki. Nie wiadomo dokładnie, dlaczego i w jaki sposób wydają aż tyle dźwięków. Podejrzewa się jednak, że służą one przede wszystkim do komunikacji, np. matek z młodymi czy podczas godów.

Sytuacja jaguarundi mogła się pogorszyć


Te świetne przystosowania sprawiają, że jaguarundi radzi sobie w każdym typie lasów Ameryki od Meksyku po Argentynę. Rozległy zasięg kota sprawił, że przez lata był uważany za zwierzę pospolite. Owszem, skryte i trudne do zauważenia, a jednak występujące wszędzie.

Tymczasem przyrodnicy przenieśli go nie tak dawno na czerwonej liście gatunków zagrożonych z kategorii najmniejszej troski do „bliskie zagrożenia”. A to znaczy, że z jaguarundi wcale nie jest tak dobrze.

Tadeu de Oliveira, specjalista ds. kotów Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody kierował procesem zmiany oceny i stwierdził, że zasięg zwierzęcia przyczynił się do stworzenia mylnego wrażenia o jego liczebności. Nie jest ona taka duża.

Kot poluje za dnia, jest dobrze widoczny i to potrafi zmylić. Tymczasem jego liczebność jest niesprawdzona, zawyżona, a wiele zwierząt ginie z powodu ataku psów, wypadków drogowych i chorób.

Pokąsania przez psy są szczególnie dużym problemem dla tego kota, bowiem przenoszą one wściekliznę, a ta dziesiątkuje jaguarundi. Koty te zakradają się w pobliża ludzkich osad, by wykraść drób i tam dochodzi do ich utarczek z psami.

Może się zatem okazać, że ten niezwykły kot podobny do kuny stał się na wielkich połaciach Ameryki rzadki, zanim ktokolwiek się zorientował i rozpoczął jego ochronę.

Jaguarundi – kot całej Ameryki

Jest kilka gatunków amerykańskich kotów, których zasięg obejmuje obie Ameryki i wielkie połacie obu kontynentów. Jaguarundi amerykański do nich należy. Zwierzę to spotykane jest w lasach od Meksyku aż po Argentynę i Paragwaj, a na tak rozległym terenie to lasy bardzo różnorodne – zarówno wilgotne równikowe, jak i zwrotnikowe, galeriowe, namorzynowe. Jaguarundi potrafi schować się w amazońskim lesie, ale równie dobrze radzi sobie w podzwrotnikowych lasach Ameryki Środkowej, na bagnach Mato Grosso czy nawet na terenach suchych, ale wszędzie staje się rzadki.

Czytaj Dalej

Anakonda w Niemczech. Ogromny wąż dusiciel wygrzewał się nad Dunajem

Zakopali w ziemi 2 tys. par majtek. Zaskakujący eksperyment

Wieprz w Szczebrzeszynie wywołał burzę. Mieszkańcy mówią o dewastacji

„Stój, mistrzu, nie bój się”. Policjanci ruszyli na pomoc ogromnemu ptakowi

Wygląda jak jajo i cuchnie jak padlina. Niektórzy jedzą go na surowo

Leśnicy zawarli układ z „bobrzą mafią”. Tak pomagają lasom w Polsce

Pochowali ją w trumnie z grzybów. Po 45 dniach prawie nic nie zostanie

Zagrajmy w „państwa-miasta” z drapieżnymi ssakami. Spróbuj odgadnąć

Zielona energia to tysiące miejsc pracy, także w Polsce. Ale brakuje ludzi

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.