-
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek stwierdził, że Marzena Kurowska myli funkcję posła z rolą partyjnego ochroniarza i skomentował, że Akademia Wymiaru Sprawiedliwości nie jest prywatnym folwarkiem Zbigniewa Ziobry.
-
Posłanka Maria Kurowska od kilku dni przebywa w siedzibie Akademii, określając swoje działania jako protest mający chronić uczelnię przed nieprawidłowościami, a dostęp do rektora-komendanta jest blokowany.
-
Konflikt wokół stanowiska rektora-komendanta dotyczy odwołania Michała Sopińskiego przez ministerstwo sprawiedliwości i sporu wokół legalności tej decyzji, na którą wpływ ma postanowienie Trybunału Konstytucyjnego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W poniedziałek wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart poinformowała, że pełniący obowiązki rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dr hab. Sławomir Cudak zwrócił się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o „pilną interwencję” w sprawie działań poseł Marii Kurowskiej.
Spór o Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. Waldemar Żurek zabrał głos
Jak przekazała Ejchart, parlamentarzystka od środy ma uniemożliwiać legalnym władzom uczelni dostęp do gabinetu rektora-komendanta przy ul. Karmelickiej.
„Interwencja poselska nie polega na koczowaniu pod drzwiami i paraliżowaniu pracy akademii. Standardy państwa prawa obowiązują każdego parlamentarzystę bez wyjątku” – napisała wiceminister.
Do wpisu odniósł się szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek. „Poseł Kurowska pomyliła mandat parlamentarzysty z rolą partyjnego ochroniarza. Państwowa akademia przestała być prywatnym folwarkiem ludzi Zbigniewa Ziobry” – stwierdził minister.
Posłanka PiS nie opuszcza AWS. „Będę tutaj”
Maria Kurowska pozostaje w siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości od kilku dni. Polityk PiS określa swoje działania jako interwencję poselską i twierdzi, że broni uczelni przed bezprawnym przejęciem.
W poniedziałek przekazała w mediach społecznościowych, że jest to piąty dzień jej protestu. Według jej relacji nie może otrzymać żywności ani ubrań i ma do dyspozycji jedynie wodę z kranu. Zapowiedziała też, że pozostanie w budynku do czasu rozwiązania sporu o kierownictwo uczelni.
– Będę tutaj dotąd, dopóki nie zostanie powołany rektor w sposób taki, który nie będzie budził zastrzeżeń prawnych – mówiła na opublikowanym nagraniu.
Wcześniej Kurowska relacjonowała, że znajduje się przed drzwiami prowadzącymi do sekretariatu i gabinetu rektora-komendanta. Twierdziła też, że na terenie uczelni obowiązuje zakaz wpuszczania kolejnych osób. Jej zdaniem działania obecnych władz naruszają przepisy, a stanowisko rektora powinno zostać obsadzone zgodnie z procedurą przewidzianą dla uczelni.
W piątek przed Akademią pojawił się m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Politycy partii próbowali dostać się do środka, a w budynku interweniowała policja. Funkcjonariusze podkreślali, że nie rozstrzygają sporu dotyczącego tego, kto jest uprawniony do kierowania uczelnią ani kto może wchodzić do poszczególnych pomieszczeń.
Spór o rektora akademii. Żurek odwołał Michała Sopińskiego
Źródłem konfliktu jest decyzja ministra sprawiedliwości dotycząca odwołania dotychczasowego rektora-komendanta Michała Sopińskiego.
Pierwszą decyzję o jego odwołaniu resort wydał 28 maja. Po wniosku Sopińskiego o ponowne rozpatrzenie sprawy Waldemar Żurek 9 września utrzymał ją w mocy. Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że wrześniowa decyzja jest ostateczna i wykonalna, a tego samego dnia została skutecznie doręczona.
Resort powołuje się na przepisy Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce pozwalające ministrowi nadzorującemu uczelnię odwołać rektora w przypadku rażącego lub uporczywego naruszania prawa.
Według Ministerstwa Sprawiedliwości nieprawidłowości stwierdzone w przypadku Sopińskiego dotyczyły trzech obszarów: postępowań w sprawie nadawania stopnia doktora, zasady apolityczności Służby Więziennej oraz realizacji zadań związanych z aplikacją kuratorską.
Resort zarzucał wcześniej władzom uczelni m.in. wykorzystywanie jej zasobów do wspierania konkretnych środowisk politycznych. Wskazywał również na nieprawidłowości dotyczące postępowań doktorskich oraz spór wokół organizacji aplikacji kuratorskiej.
Po odwołaniu Sopińskiego obowiązki rektora-komendanta objął dr hab. Sławomir Cudak. Ministerstwo zaznacza, że nie został on „powołany” na pełną kadencję przez Żurka – według resortu jego uprawnienie do czasowego kierowania uczelnią wynika bezpośrednio z przepisów obowiązujących w sytuacji wakatu na stanowisku rektora.
Sopiński nie uznaje odwołania. W tle decyzja Trybunału Konstytucyjnego
Michał Sopiński i popierający go politycy kwestionują jednak legalność działań ministerstwa. Jednym z najważniejszych argumentów jest postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z 27 maja.
TK wezwał wówczas ministra sprawiedliwości do powstrzymania się od działań prowadzących do odwołania lub zawieszenia Sopińskiego oraz do zawieszenia postępowań w tej sprawie do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia. Na to postanowienie powołują się zarówno Sopiński, jak i politycy PiS.
Ministerstwo Sprawiedliwości stoi na przeciwnym stanowisku. Resort ocenił, że takie zabezpieczenie nie ma podstawy prawnej, a dodatkowo zwrócił uwagę na skład Trybunału, w którym znalazła się osoba wybrana – według resortu – na miejsce już obsadzone. Z tego powodu ministerstwo uważa, że postanowienie nie może blokować decyzji dotyczącej Sopińskiego.
-
Spór wokół TK. Gawryluk: Informacje o siłowym przyjęciu płyną z obozu władzy
-
Zwrot w sprawie AWS, nowa decyzja władz uczelni. „Stało się”