Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Kompromitacja w Sejmie. Debatowali o wilkach, pokazali inne zwierzę

Przez Pokój Prasowy16 września, 20264 min odczytu

  • W Sejmie odbyła się konferencja o problemach populacji wilka, podczas której użyto wizerunku kojota, co zostało skrytykowane przez naukowca.

  • Błąd organizatorów polegał na prezentowaniu zwierzęcia z Ameryki Północnej zamiast wilka, mimo że wydarzenie dotyczyło polskiej populacji wilka.

  • Status prawny wilka w Polsce i Unii Europejskiej został omówiony, uwzględniając historyczne tępienie tego gatunku i jego bieżącą ochronę.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Na tę kompromitację organizatorów konferencji zwrócił uwagę prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. W mediach społecznościowych naukowiec pokazał zdjęcie z wydarzenia. Na zdjęciu – zamiast wilka – podczas konferencji prezentowano… kojota.

Konferencja o wilkach w Sejmie. Pokazali zdjęcie kojota


Ten drapieżnik pochodzi z Ameryki Północnej i z wilkiem ma tyle wspólnego, że należy do tego samego rodzaju, podobnie jak szakal złocisty czy pies domowy. Natomiast w Polsce nie występuje.

Od wilka różni się zasadniczo – ma inne rozmiary, inny kształt, inne ubarwienie, wreszcie inne zwyczaje. Zbliża się np. do ludzi i wchodzi nawet do miast, czego wilki nie robią.

Pomylenie wilka z kojotem jest dyskwalifikującym błędem zwłaszcza dla kogoś, kto chce debatować o problemach konkretnego ssaka i podeprzeć to jakimiś naukowymi danymi.

Konferencja jednak się odbyła, choć publiczność raczej niewielka (…) Sądząc jednak po zdjęciu (ciekawe skąd się wzięło, bo autora brak), to o kojocie raczej, niż o wilku była mowa. Taka to konferencja, tacy fachowcy, szkoda tylko, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej to firmował. I śmieszno, i straszno!


Konferencja miała wykazać, że populacja wilka (a może kojota?) wymaga uregulowania i że wiążą się z nią problemy. Jej celem było „uporządkowanie wiedzy i wymiana doświadczeń niezbędnych do zarządzania gatunkiem wilka, zgodnie z krajowymi i europejskimi regulacjami jak również interesem lokalnych społeczności” – czytamy na stronach sejmowych. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL).

Sejm chciał debatować o wilku. Powiesił kojota


Podczas konferencji odbyły się prelekcje, m.in. „Wilk w krajach Unii Europejskiej” Jarosława Kuczaja (FACE), „Czy zarządzamy populacją wilka w Polsce?” prof. dr hab. Henryka Okarmy czy „Żyjący z wilkami – perspektywa samorządowca” Iwony Kropiwnickiej, zastępczyni wójta gminy Sorkwity. Wydarzenie zorganizowała sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa we współpracy z wicemarszałkiem Piotrem Zgorzelskim.

„Wariatom nie otworzy oczu, ale normalni ludzie, leśnicy, przyrodnicy powinni tego posłuchać” – stwierdził poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, zamieszczając zdjęcie z wizerunkiem kojota. „Obawiam się, iż decyzja o redukcji tego gatunku nastąpi dopiero po odsunięciu rządu Tuska. Czym innym jest działanie, a czym innym gadanie” – ocenił polityk.

Szybko pojawiły się komentarze zarzucające uczestnikom dyletanctwo i to, że skoro mylą wilka z kojotem, to znaczy, że nie mają pojęcia, o czym rozprawiają.

Wilki w Polsce zostały niemal wytępione


W Polsce od lat dziewięćdziesiątych wilk szary objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. Znajduje się w załączniku nr 1 do rozporządzenia Ministra Środowiska z 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, czyli wśród gatunków objętych ochroną ścisłą.

Oznacza to bezwzględny zakaz umyślnego zabijania, chwytania, umyślnego płoszenia i niepokojenia, niszczenia siedlisk i ostoi, pozyskiwania, posiadania czy przetrzymywania okazów.


Wilk jest w Polsce chroniony od lat dziewięćdziesiątychwaitandshoot123RF/PICSEL


W czasach PRL wilki były w Polsce wybijane systemowo


Była to odpowiedź na katastrofalną sytuację, jakiej wilki doświadczyły w Polsce przedwojennej i powojennej. Zabijane były masowo, a w 1955 r. wprowadzono w PRL haniebną „uchwałę w sprawie tępienia wilków”.

To nie pomyłka, rzeczywiście tak się nazywała i przypominała wcześniejsze przepisy dotyczące walki ze stonką ziemniaczaną. Wilka i inne drapieżniki też uznawano za taką stonkę, zagrażającą dobrobytowi ludzi.

Przepisy przeznaczały środki na budowę pułapek na wilki, na flary do nagonki, trutki i narzędzi do zabijania wilków. Ustanawiały też nagrody za ubicie wilków oraz wybranie szczeniąt wilczych z gniazda i ich zniszczenie. Przepisy zmierzały do ich zupełnego wytępienia, co niemal nastąpiło.

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, krótko przed wprowadzeniem ochrony, w Polsce żyło zaledwie 200 wilków. Dzisiaj ich populacja wzrosła wielokrotnie. Wilk wrócił na wiele obszarów Polski, z których go wyparto, co wydatnie zmienia działanie ekosystemów pozbawionych dotąd szczytowego drapieżnika. Wilki powróciły też do wielu państw Europy, z których zniknęły dawno, np. do Niemiec, Holandii, Belgii, Francji czy Danii.

W 2025 r. Unia Europejska obniżyła status wilka: z załącznika II Konwencji Berneńskiej („ściśle chronione gatunki fauny”) do załącznika III („chronione gatunki fauny”). Zmiana weszła w życie 7 marca 2025 r. Następnie UE zmieniła odpowiednie przepisy Dyrektywy Siedliskowej.

Nie oznacza to jednak, że przestał być gatunkiem chronionym. Państwa członkowskie nadal muszą zapewnić ochronę i właściwy stan zachowania populacji, a regulacje w sprawie ochrony wilka zależą od konkretnego kraju.


Wilki, niedźwiedzie, rysie prawie wymarły w Polsce. Wiesz o tym?

Wilk stojący bokiem przy pniu drzewa, uważnie spoglądający w bok, otoczony rozmytym tłem lasu.

Czytaj Dalej

„Dramat społeczny”. Burmistrz Lizbony chce zlikwidować system kaucyjny

Aligatory przejęły władzę nad światem. Długo to nie trwało

Nowe badania Polaków. Nawet małe światło w nocy zmienia życie w jeziorze

Na śmietniku w zoo znaleźli bakterie rozkładające najtrudniejsze tworzywa

Grenlandia ma dostać fortunę. Unia Europejska jej zapłaci

El Niño jest dziś silniejsze niż kiedykolwiek. Tak źle nie było od 1000 lat

Po kanadyjskim jeziorze pływa wyspa. Nikt nie wie, skąd się wzięła

Modliszka podbija Polskę. Ten drapieżnik jest coraz powszechniejszy

Obserwowanie ptaków poprawia zdrowie i samopoczucie ludzi

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.