Jakoś tak się przyjęło, że przez lata Polska uchodziła za kraj, gdzie się mieszka w „chatkach z drewna” i że do Zachodu Europy to nawet się nie zbliżymy. Tylko, że w międzyczasie przestała być wyłącznie odbiorcą zagranicznych technologii i coraz częściej tworzy własne rozwiązania wdrażane na masową skalę. Dlatego ten stereotyp to już „dawno i nieprawda”. To pierwsze wnioski z raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców przygotowanego we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji. Na ten moment, na tle innych państw UE Polska to gigant nowych technologii i cyfryzacji państwa.
Niech żyje cyfryzacja
Najbardziej widocznym przykładem jest aplikacja mObywatel. We wrześniu 2026 r. korzystało z niej 13 mln osób, a każdego dnia odnotowywano około 1,5 mln logowań. Niemal 24 mln deklaracji przesłano przez Twój e-PIT, natomiast Internetowe Konto Pacjenta ma 21 mln aktywnych użytkowników.
W badaniu eGovernment Benchmark 2026 Polska uzyskała 78,5 pkt, wyprzedzając średnią unijną wynoszącą 76,6 pkt. Szczególnie wysoko oceniono dostępność usług online oraz przejrzystość ich projektowania.
BLIK i banki napędziły cyfrowe państwo
Autorzy raportu podkreślają rolę sektora finansowego. Polska zajmuje pierwsze miejsce w UE pod względem liczby transakcji w bankowości mobilnej i internetowej, a BLIK obsłużył w 2025 r. niemal 3 mld operacji.
Wykorzystanie bankowych metod identyfikacji w login.gov.pl ułatwiło milionom obywateli dostęp do e-administracji. Polski model cyfryzacji nie polega bowiem wyłącznie na przenoszeniu formularzy do internetu, lecz na łączeniu usług publicznych z rozwiązaniami używanymi na co dzień.
Polski eksport przyszłości? Cyfrowe państwo działa u nas, reszta jest w tyle
Według ZPP doświadczenie w budowaniu mObywatela, e-zdrowia i systemów podatkowych może stać się narzędziem polskiego soft power. Polska mogłaby przekazywać wiedzę dotyczącą cyfrowej tożsamości i e-usług Ukrainie, Mołdawii oraz państwom Bałkanów Zachodnich.
Potencjał biznesowy jest znaczący. W kraju pracuje około 779 tys. specjalistów ICT, co daje Polsce piąte miejsce w UE. Spośród 100 najcenniejszych spółek technologicznych Europy Środkowo-Wschodniej 42 pochodzą z Polski. Ich łączna wycena wynosi 47,4 mld dolarów.
Sukces jest, ale bez kapitału firmy nie urosną. Idźmy za ciosem
Cyfrowe ambicje Polski wychodzą poza e-usługi. Raport wymienia Fabryki AI PIAST-AI w Poznaniu i Gaia AI Factory w Krakowie, rozwój rodzimych modeli językowych PLLUM oraz Bielik, komputer kwantowy PIAST-Q i planowane centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej w Warszawie.
Jest też też druga strona medalu, która powinna przypominać nam, że nie możemy osiąść na laurach. Największymi barierami pozostają niedobór ekspertów od AI i cyberbezpieczeństwa, zbyt mało krajowego kapitału venture capital oraz ryzyko nadregulacji przy wdrażaniu unijnego AI Act.
ZPP rekomenduje połączenie dyplomacji cyfrowej z gospodarczą, promowanie polskich firm podczas misji państwowych i wykorzystanie administracji jako pierwszego klienta startupów. Autorzy apelują również o piaskownice regulacyjne i unikanie dokładania krajowych wymogów ponad regulacje UE. Bez takiego wsparcia sukces e-usług może nie przełożyć się na globalną pozycję polskich firm.