-
Ogórki kiszone mają wpływ na mikrobiom jelitowy i są cenione w polskiej kuchni jako fermentowany dodatek do wielu dań.
-
Gastroenterolodzy zwracają uwagę, że kluczowe jest wybieranie kiszonych ogórków bez octu, ponieważ tylko te zawierają żywe kultury bakterii wspomagające zdrowie jelit.
-
Ogórki kiszone są produktem niskokalorycznym, dostarczającym błonnika i witamin, ale ze względu na wysoką zawartość soli należy spożywać je z umiarem.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Są warzywa, które mogą działać jak naturalna miotła dla jelit, a jednym z nich są lubiane przez Polaków ogórki kiszone. Zawarty w nich błonnik wspiera prawidłową pracę przewodu pokarmowego, a naturalna fermentacja dostarcza żywych mikroorganizmów. To jednak nie cudowny detoks, lecz prosty element diety, który może sprzyjać mikrobiomowi. Najlepiej wybierać kiszonki bez octu, ponieważ wtedy możemy liczyć na żywe kultury bakterii. Warto więc pamiętać o umiarze też, bo ogórki dostarczają sporo sodu.
Kiszonki są cenne. Jest jednak jeden ważny warunek
Dr Joseph Salhab jest amerykańskim gastroenterologiem, który w internecie występuje jako „The Stomach Doc”. Na Instagramie dzieli się materiałami dotyczącymi zdrowia układu pokarmowego, żywienia, wątroby i mikrobiomu. Jego profil obserwują miliony osób, a publikowane przez niego treści dotyczą między innymi produktów, które mogą wspierać zdrowie jelit.
Ogórki kiszone powstają poprzez zanurzenie warzyw w roztworze wody, soli i przypraw, co pozwala naturalnym bakteriom obecnym na powierzchni ogórków przeprowadzić proces fermentacji. W jego trakcie wytwarzany jest kwas mlekowy, nadający ogórkom kwaśny smak. Są one bogate w probiotyki – korzystne bakterie wspierające zdrowie układu trawiennego
Dr Salhab podkreśla, że ogórki powinny być fermentowane, a nie po prostu zalane octem. Ponieważ „ogórki z octem nie podlegają fermentacji; zamiast tego są moczone w mieszaninie octu, wody, soli i cukru. Choć również wyróżniają się wyrazistym, kwaśnym smakiem, nie zawierają probiotyków obecnych w ogórkach kiszonych.”
Gastroenterolog zdradza, jak przygotować kiszonki
Na profilu dr. Salhaba pojawiają się również materiały dotyczące przygotowywania fermentowanych ogórków. W jednym z nich lekarz pokazuje sposób przygotowania probiotycznych pikli w domu. Wykorzystuje między innymi ogórki gruntowe, wodę, sól niejodowaną, czosnek, koper oraz przyprawy, a warzywa powinny pozostać zanurzone w zalewie podczas fermentacji.
Domowe kiszenie ma tę zaletę, że można kontrolować skład. Nie trzeba dodawać octu, cukru ani innych zbędnych składników. Kluczowa jest jednak higiena oraz prawidłowy przebieg fermentacji. Ogórki powinny być świeże, jędrne i dokładnie umyte, a naczynia czyste. Warzywa należy utrzymywać pod powierzchnią zalewy, ponieważ dostęp powietrza może zwiększać ryzyko niepożądanych zmian.
Co zawierają ogórki kiszone?
Ogórki kiszone są produktem niskokalorycznym. Według danych przytaczanych przez portal Dietly 100 g ogórków kiszonych dostarcza około 11 kcal. W tej samej porcji znajduje się około 1,2 g błonnika, 1,7 g węglowodanów, 0,5 g białka i 0,1 g tłuszczu. To sprawia, że kiszony ogórek może być ciekawym dodatkiem również do jadłospisu osób kontrolujących kaloryczność posiłków.
Proces fermentacji wpływa także na skład produktu. Ogórki kiszone dostarczają między innymi witamin z grupy B, witaminy C oraz składników mineralnych, takich jak potas i magnez. W zależności od sposobu przygotowania oraz surowca mogą zawierać także inne ilości poszczególnych mikroelementów.
Największym zainteresowaniem w kontekście zdrowia jelit cieszą się jednak bakterie powstające podczas fermentacji. W prawidłowo przygotowanych, niepasteryzowanych kiszonkach mogą znajdować się żywe mikroorganizmy. Ich obecność jest jednym z powodów, dla których fermentowane warzywa są często wymieniane wśród produktów, które mogą wspierać różnorodność mikrobiomu.
Ogórki kiszone na jelita. Co sprawia, że są tak wyjątkowe?
Sekret ogórków kiszonych tkwi przede wszystkim w procesie fermentacji. Podczas kiszenia bakterie kwasu mlekowego wykorzystują cukry obecne w warzywach i przekształcają je w kwas mlekowy. To właśnie ten proces odpowiada za charakterystyczny kwaśny smak oraz pozwala na powstanie środowiska, w którym mogą rozwijać się korzystne mikroorganizmy.
Ogórki kiszone zawierają również błonnik pokarmowy, który jest ważnym elementem prawidłowo funkcjonującego układu trawiennego. Błonnik zwiększa objętość treści pokarmowej, wspiera regularność wypróżnień i stanowi pożywkę dla części mikroorganizmów zamieszkujących jelita. Dlatego określenie „miotła dla jelit” może być chwytliwym skrótem, ale nie powinno być rozumiane dosłownie. Ogórki nie oczyszczają jelit z toksyn jak detergent. Mogą natomiast być elementem diety wspierającej prawidłową pracę przewodu pokarmowego.
Na co dobre są ogórki kiszone?
Najczęściej mówi się o ich potencjalnym wpływie na jelita i trawienie. Błonnik wspiera prawidłową pracę przewodu pokarmowego, natomiast produkty fermentowane mogą dostarczać bakterii kwasu mlekowego. Regularne spożywanie fermentowanych warzyw może więc stanowić jeden z elementów diety sprzyjającej prawidłowemu funkcjonowaniu mikrobiomu.
To ważne, ponieważ jelita nie odpowiadają wyłącznie za trawienie. Mikroorganizmy zamieszkujące przewód pokarmowy uczestniczą w wielu procesach zachodzących w organizmie, a prawidłowo zbilansowana dieta jest jednym z czynników wpływających na ich różnorodność. Nie oznacza to jednak, że zjedzenie kilku ogórków kiszonych „naprawi” mikrobiom albo wyleczy choroby przewodu pokarmowego.
Kiszone ogórki mogą być także dobrym wyborem dla osób, które szukają niskokalorycznej przekąski. Ich kwaśny, intensywny smak sprawia, że niewielka ilość potrafi urozmaicić posiłek. Mogą pojawić się w kanapce, sałatce, jako dodatek do obiadu albo samodzielna przekąska.
Ogórki kiszone mają też swoją wadę
Choć kiszone ogórki mają wiele zalet, nie oznacza to, że można jeść je bez ograniczeń. Najważniejszym problemem jest sól. W procesie kiszenia wykorzystuje się ją do przygotowania zalewy, dlatego gotowy produkt może zawierać znaczną ilość sodu.
Dietly podaje, że w 100 g ogórków kiszonych może znajdować się około 3 g soli. To dużo, dlatego osoby, które powinny ograniczać sód w diecie, powinny zwracać szczególną uwagę na ilość spożywanych kiszonek.
Nie oznacza to jednak, że ogórki kiszone trzeba całkowicie eliminować z jadłospisu. Kluczowy jest umiar oraz całościowy sposób odżywiania. W przypadku zaleceń dotyczących ograniczenia soli warto skonsultować ilość kiszonek z lekarzem lub dietetykiem.

Najlepsze są te najprostsze
Ogórki kiszone pokazują, że produkt obecny w polskiej kuchni od pokoleń może mieć interesujące właściwości żywieniowe. Nie trzeba szukać egzotycznych superfoods, aby wzbogacić dietę w produkty fermentowane. Tradycyjna kiszonka może być prostym sposobem na zwiększenie udziału fermentowanych warzyw w codziennym menu.
Najważniejsze jest jednak rozróżnienie między prawdziwym kiszeniem a marynowaniem w occie. Jeśli zależy nam na żywych kulturach bakterii, warto wybierać ogórki naturalnie fermentowane i niepasteryzowane, o ile są prawidłowo przygotowane i przechowywane. To właśnie na ten szczegół zwraca uwagę dr Joseph Salhab.
