-
ISW informuje, że Rosja wyolbrzymia skalę swoich sukcesów na froncie i wykorzystuje te twierdzenia jako narzędzie wpływu na opinię publiczną oraz sojuszników Ukrainy.
-
Według analizy Instytutu rzeczywisty zakres terytoriów zajętych przez Rosję w 2026 roku jest znacznie mniejszy od oficjalnych komunikatów rosyjskiego resortu obrony, a siły ukraińskie utrzymują inicjatywę i wyzwalają kolejne obszary.
-
Rosyjskie ministerstwo obrony publikuje komunikaty o rzekomych sukcesach, co zdaniem ISW jest częścią szerokich wysiłków Kremla mających na celu promowanie przewagi rosyjskich wojsk.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosyjskie Ministerstwo Obrony znacznie wyolbrzymia skalę rosyjskich postępów na linii frontu, aby stworzyć fałszywy obraz rosyjskich sukcesów – ocenia Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). Taki przekaz – zdaniem analityków – skierowany jest zarówno do samych Rosjan w celu kształtowania ich postrzegania wojny, jak i do zagranicznych rządów, wspierających Ukrainę.
Najnowsze przesadzone oświadczenie rosyjskiego resortu obrony pojawia się w trakcie trwających wyborów do rosyjskiej Dumy Państwowej oraz na krótko przed 81. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.
Rosja ogłasza rzekome sukcesy na froncie. „Znacznie odbiega od danych”
W sobotę rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło, że od początku 2026 roku siły rosyjskie zajęły w Ukrainie rzekomo ponad 5,3 tys. kilometrów kwadratowych terytorium i ponad 220 miejscowości, w tym ponad 670 kilometrów kwadratowych i 27 miejscowości – w samym tylko wrześniu.
Tymczasem analiza dowodów przez ISW wykazała, że siły rosyjskie zajęły w 2026 roku jedynie 147,7 kilometrów kwadratowych i 40 miejscowości, tracąc przy tym 20.
„Uwzględnienie obszarów, na które siły rosyjskie wkroczyły, ale których nie kontrolują, zwiększa łączną powierzchnię zdobytych w tym roku przez Rosję terenów do 718,8 kilometrów kwadratowych, co nadal znacznie odbiega od danych podanych przez rosyjskie ministerstwo obrony” – czytamy w raporcie ISW.
Jednocześnie – według szacunków Instytutu – siły ukraińskie w 2026 roku wyzwoliły co najmniej 972,56 kilometrów kwadratowych terytorium oraz 60 miejscowości.
Strategia Kremla i „kultura powszechnego kłamstwa”
Według ISW twierdzenia rosyjskiego Ministerstwa Obrony wpisują się w strategię Kremla, polegającą na wykorzystaniu przesadzonych danych o postępach na froncie do przekonania Ukrainy i jej sojuszników, że ukraińska obrona rzekomo lada chwila ulegnie załamaniu, a Kijów podda się w obliczu jakoby „nieuniknionego” zwycięstwa Rosji.
Analitycy uważają też, przesada może być też wynikiem „kultury powszechnego kłamstwa” panującej w rosyjskiej armii.
Z danych ISW wynika, że rzeczywisty obraz sytuacji jest zupełnie inny. „Siły ukraińskie od końca 2025 roku faktycznie utrzymują inicjatywę zarówno strategiczną, jak i operacyjną, ograniczając od marca 2026 roku postępy sił rosyjskich niemal do zera oraz przeprowadzając udane kontrataki, które pozwoliły na wyzwolenie znacznych obszarów terytorium w rejonach Kupiańska, Ołeksandriwki i Łymanu” – czytamy.
„Nietypowy” komunikat rosyjskiego resortu. Ma przekonać samych Rosjan
„Rosyjskie Ministerstwo Obrony próbowało również zaprzeczyć sukcesom Ukrainy w rejonie Łymanu, przedstawiając nieprawdziwy obraz sytuacji na polu bitwy, który jest sprzeczny z licznymi dowodami dostarczonymi przez rosyjskich blogerów wojskowych, źródła ukraińskie oraz materiały filmowe z geolokalizacją” – zauważa ISW.
Zdaniem ekspertów twierdzenia rosyjskiego resortu były odpowiedzią na rosnącą liczbę doniesień o sukcesach Ukrainy na północ od Łymanu podczas operacji „Vivaldi”. W ramach tej akcji ukraińskie siły zbrojne wyparły Rosjan m.in. z miejscowości Serednie.
W raporcie Instytutu czytamy również, że komunikat rosyjskiego Ministerstwa Obrony był „nietypowy, ponieważ resort ten zazwyczaj nie podaje danych statystycznych dotyczących rzekomych postępów w pozornie przypadkowych momentach ani nie podkreśla rzekomych sukcesów poszczególnych grup operacyjnych bez żadnego konkretnego powodu”.
Według analityków oświadczenie resortu „stanowi część szerszych wysiłków Kremla mających na celu promowanie narracji, zgodnie z którą siły rosyjskie utrzymują inicjatywę na całym polu bitwy i posuwają się naprzód w szybkim tempie, aby przekonać Rosjan do zaakceptowania stale rosnących kosztów związanych z wojną Władimira Putina„.