„Ostatni atak sił powietrznych na cywilów w stanie Arakan kolejny raz pokazuje, jak niebezpieczna stała się wojna dla zwykłych ludzi. Około południa w poniedziałek siły powietrzne junty Mjanmy zaatakowały targ nieopodal miejscowości Kyauktaw, teren gęsto zaludniony przez cywili” – poinformowali rebelianci z Armi Arakanu na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.
Dziesiątki zabitych i rannych. Atak z powietrza
Według rebeliantów w uderzeniu zginęły co najmniej 33 osoby, w tym kobiety i dzieci, a 36 zostało rannych. „Liczba zabitych może się zwiększyć” – napisano w komunikacie.
Ostrzelany bazar był bardzo popularny wśród miejscowej ludności i zazwyczaj mocno zatłoczony. Tak samo było w momencie ataku.
Targ znajduje się na brzegu rzeki będącej jednocześnie granicą Mjanmy i Indii i jest ważnym punktem zaopatrzeniowym dla praktycznie odciętej od świata reszty kraju.
Armia Arakanu kontroluje niemal cały stan, jednak wojskowi dysponują flotą odrzutowców bojowych dostarczanych przez Rosję i Chiny. Dzięki temu armia jest w stanie dokonywać uderzeń z powietrza.
Siły rządowo często oskarżane są o zbrodnie wojenne, w tym o celowe uderzenia w obiekty cywilne, takie jak szkoły, klasztory czy miejsca zgromadzeń cywilów.
Według sił walczących z rządzącą Mjanmą juntą poniedziałkowy atak „nie może być postrzegany jako pojedynczy incydent„, ponieważ według nich uderzenia na cywilów powtarzają się od wybuchu walk w Arakan w listopadzie 2023 roku. Do podobnych ataków z powietrza dochodziło w Mjanmie wielokrotnie.
Rządzący krajem reżim nie komentuje najnowszych doniesień.
Wojna po przewrocie. Ponad 100 tys. zabitych
Wojna domowa w Mjanmie toczy się z różnym natężeniem od przewrotu w 2021 roku. Wojskowa junta odsunęła wówczas od władzy premier Aung San Suu Kyi, którą wojskowi skazali na 33 lata więzienia, który to wyrok potem zmniejszono do 27 lat. W 2026 roku wyrok ponownie zmniejszono, obecnie Suu Kyi odsiaduje go w swoim domu.
Z powodu walk około pół miliona osób musiało opuścić swoje domy – wynika z danych ONZ.
Ocenia się, że od 2021 roku w wojnie domowej zginęło ponad 100 tysięcy osób – na tyle liczbę ofiar konfliktu szacuje amerykańska organizacja ACLED, zajmująca się monitorowaniem konfliktów zbrojnych.
Na uspokojenie sytuacji w Mjanmie obecnie się nie zanosi. Aung Min, doradca reżimu do spraw procesu pokojowego, w najnowszym wystąpieniu potępił rebeliantów za to, że odrzucili przygotowaną przez juntę propozycję zawieszenia ognia.
Źródło: Irrawaddy, Global Arakan Network, AFP
—–