-
Politycy Konfederacji skrytykowali decyzję prezydenta o podpisaniu ustawy dotyczącej podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, jednocześnie nie wykluczając dalszej współpracy z Karolem Nawrockim.
-
Nowa Nadzieja i Ruch Narodowy podkreślają, że mimo sprzeciwu wobec wprowadzenia podatku, nie zamierzają zmieniać relacji z prezydentem.
-
Prezydent Nawrocki podpisał ustawę i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, jednocześnie domaga się procedowania własnego projektu ustawy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Bardzo żałuję, że prezydent poddał się propagandzie Donalda Tuska i zgodził się na ten podatek” – stwierdził Sławomir Mentzen. „Pozwolił okraść Polaków oszczędzających na starość i inwestujących w akcje Orlenu. Wielki zawód” – dodał Przemysław Wipler.
Tak politycy Konfederacji zareagowali na decyzję Karola Nawrockiego. Prezydent podpisał rządową ustawę wprowadzającą podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, otwiera się w nowym oknie i jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Zarówno Mentzen, jak i Wipler to politycy Nowej Nadziei. Drugą siłą składową w Konfederacji jest Ruch Narodowy. Tam również słyszymy krytykę pod adresem prezydenta, ale też zrozumienie jego działań.
Co jednak najważniejsze, ani Nowa Nadzieja, ani Ruch Narodowy nie przekreślają współpracy z prezydentem w przyszłości, mimo sprzeciwu przy sprawie paliw.
Nawrocki podpisał ustawę. Konfederacja: Nie będziemy hipokrytami
Bartłomieja Pejo z Nowej Nadziei pytamy o to, czy krytyka prezydenta nie popsuje Konfederacji relacji z Nawrockim i nie przekreśla współpracy z nim w przyszłości.
– Na takie rzeczy nie będziemy zwracali uwagi. Zawsze będziemy otwarcie mówić o tym, co uważamy za błędne. Nie będziemy hipokrytami i nie będziemy zmieniać zdania, żeby mieć lepsze czy gorsze kontakty z kimkolwiek. Nie ma znaczenia, czy jest to pan prezydent – odpowiada Interii poseł.
Pejo wyjaśnia też, że jego środowisku przeszkadzają w decyzji prezydenta trzy sprawy. Podkreśla znaczenie umowy, którą Nawrocki podpisał z Mentzenem jeszcze w czasie kampanii wyborczej.
Zawsze będzie otwarcie mówić o tym, co uważamy za błędne. Nie będziemy hipokrytami i nie będziemy zmieniać zdania, żeby mieć lepsze czy gorsze kontakty z kimkolwiek. Nie ma znaczenia czy jest to pan prezydent
– Podpisał deklarację toruńską, w której zaznaczył, że nie będzie podwyższał podatków. Po pierwsze, naszym zdaniem ta ustawa jest niekonstytucyjna, bo działa wstecz – wymienia poseł.
Podatek od nadmiarowych zysków koncernów ma obowiązywać przez rok i obejmować okres od marca 2026 roku.
– Po drugie, jest kwestia obciążenia akcjonariuszy, więc również wielu Polaków, którzy zainwestowali w Orlen, a teraz będą ponosić konsekwencje tej ustawy – dodaje Pejo.
– Po trzecie, to Donald Tusk miał sobie radzić w taki sposób, żeby nikogo nie obciążać. Obciąża, jeżeli nawet nie wprost w cenie paliwa, to w różnych innych daninach. Żaden ekonomista nie wyjaśni tego w inny sposób – podkreśla polityk Nowej Nadziei.
– Może nasza krytyka nie jest popularna, bo pewnie zyskalibyśmy więcej wizerunkowo, gdybyśmy powiedzieli o obniżaniu ceny paliwa najlepiej na pięć złotych. Mówimy jednak wprost, jak wygląda sytuacja. Decyzja prezydenta to zapewne efekt emocji społecznych, które są wywołane przez nieudolność Donalda Tuska – mówi dalej nasz rozmówca.
Karol Nawrocki skierował ustawę do TK w trybie kontroli następczej.
– To lekko rozmywa odpowiedzialność, ale finalnie jest to decyzja prezydenta. Oczywiście będziemy dalej przyglądać się działaniom prezydenta. To, co dobre, będziemy chwalić. W większości decyzje pana prezydenta chwalimy i się pod nimi podpisujemy. Niektóre są efektem rozmów ze Sławomirem Mentzenem i deklaracji toruńskiej – podkreśla Pejo.
„Majstersztyk” tylko polityczny
Jak na krytykę ze strony Nowej Nadziei reaguje Ruch Narodowy?
– Zasadniczo się z tym stanowiskiem zgadzam, bo prezydent nie powinien ulegać presji – mówi Interii Michał Nieznański, bliski współpracownik Krzysztofa Bosaka – prezesa Ruchu Narodowego.
Również jego pytamy o przyszłość relacji Konfederacji z prezydentem.
– Myślę, że jedna rzecz nie będzie współpracy blokować. Podpisanie tej ustawy to zrzucenie odpowiedzialności za wysokie ceny paliwa na rząd. Ogólnie to majstersztyk, jeśli chodzi o wojnę polityczną – zaznacza Nieznański.
– Ale to wcale nie jest majstersztyk, jeśli chodzi o ceny paliw. Koncerny będą musiały sobie jakoś ten podatek odbić. Nie znam podatku, który przedsiębiorca bierze na siebie. Zwyczajowo przerzuca go na konsumenta. Nawet jeśli rząd wprowadzi maksymalne ceny paliwa, to według mnie pojawią się na stacjach tabliczki „brak paliwa” – ocenia polityk.
Ustawa o nadmiarowych zyskach. Argumentacja prezydenta
W czwartek wieczorem prezydent Nawrocki wygłosił orędzie, w którym poinformował o podpisaniu ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
Podkreślił przy tym, że ceny paliw są obecnie najwyższe i w jego ocenie odpowiedzialność ponosi za to rząd, który jego zdaniem wykorzystuje podatki i marże do zwiększania wpływów budżetowych.
Oświadczył, że „premier Donald Tusk po raz kolejny stosuje szantaż”.
– Nie wobec mnie, stosuje go wobec wszystkich tych, którzy zmagają się z wysokimi cenami paliw i rosnącymi kosztami życia polskich rodzin, rolników czy firm transportowych – zaznaczył w orędziu.
– Zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników – zadeklarował dalej.
Ponadto prezydent wezwał Sejm do rozpoczęcia prac nad jego projektem ustawy, która ma obniżyć marże koncernów paliwowych oraz chce zwrotów za paliwo rolnicze do poziomu przywracającego opłacalność produkcji na wsi.
Jakub Krzywiecki
-
Rating Polski obniżony przez Moody’s. Minister finansów: Sytuacja jest stabilna
-
Zwrot ws. cen paliw. Prezydent ogłasza decyzję o ważnej ustawie