Jak przekazał serwis, siostra Anastazja zmarła w niedzielę nad ranem.
„Przez lata zjednywała czytelników prostotą, sercem oraz bezinteresowną życzliwością, a jej książki rozeszły się w imponującym nakładzie ponad czterech milionów egzemplarzy” – tymi słowami upamiętnił siostrę Anastazję Deon.
Zanim talent kulinarny siostry Anastazji poznała cała Polska, zakonnica pracowała w jezuickiej kuchni. Sekretem jej legendarnych ciast miały być swojskie produkty, które zakonnica sprowadzała z rodzinnych stron. „Prawdziwe mleko od krowy” i jaja od „szczęśliwych kur” sprawiały, że jedzenie siostry Anastazji smakowało jak u mamy.
Wkrótce więcej informacji.