-
Wąż Psammophis schokari, uznawany za jeden z najszybszych na świecie, został ponownie zaobserwowany na terenach Indii po ponad 150 latach niewidoczności.
-
Gatunek ten wykazuje cechy przystosowawcze do życia na pustyniach, takie jak szybkie poruszanie się, oszczędność wody i smukła budowa ciała.
-
Ponownego odkrycia dokonano podczas patrolu leśników w stanie Gudżarat, a film oraz zdjęcia potwierdziły identyfikację tego rzadkiego węża.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ogromna prędkość, jaką te węże rozwijają na rozgrzanych piaskach Afryki i Azji przydaje się na wielu polach. Gad potrafi dzięki niej łatwo dopaść swe ofiary. To najczęściej jaszczurki, niekiedy pustynne gryzonie czy ptaki. Takie polowanie nie jest łatwe, gdyż wszystkie żyjące na pustyni gatunki są szybkie i wąż musi się postarać, by je schwytać. Być może temu służy jego nieduża jadowitość, jaką stwierdzono u Psammophis schokari.
Ten wąż zaliczany był niegdyś do połozowatych, a zatem węży właściwych – gadów z zasady niejadowitych, takich jak zaskrońce, węże Eskulapa czy inne. Dzisiaj dla piaskowców wyodrębnia się zupełnie nową rodzinę. Już to wskazuje, z jak nietypowymi gadami mamy do czynienia.
Piaskowiec jest bardzo szybki, dzięki temu się nie parzy
Prędkość jest piaskowcom potrzebna także do tego, by sprawnie poruszać się po pustyni. Gdy piasek się nagrzewa, łatwo się o niego poparzyć. Piaskowiec przemyka po nim tak szybko, by ograniczyć do minimum takie ryzyko. Ponadto piaskowce są bardzo smukłymi wężami, co ułatwia oddawanie ciepła, gdy temperatura ciała staje się zbyt wysoka. Mają też inne niezwykłe cechy anatomiczne bardzo przydatne do życia na pustyni, choćby sposoby na oszczędzanie wody w ciele.
Wśród wielu gatunków tych węży mamy zwierzęta żyjące na Saharze i pustyniach Bliskiego Wschodu czy Półwyspu Arabskiego. Piaskowiec Psammophis schokari żyje bardzo daleko na wschodzie, aż na terenach Pakistanu czy Afganistanu, gdzie miał się kończyć jego zasięg zaczynający się w Maroku i Mauretanii. Kiedyś zamieszkiwał także Indie, w tym stan Gudżarat, pokryty pustyniami. Wymarł tam jednak, a tak się przynajmniej wydawało.
Ostatni raz tego węża widziano w Gudżaracie w 1872 r., jeszcze w czasach wiktoriańskich i kolonii brytyjskiej w Indiach. Wtedy odnalazł go tam czeski zoolog, etnograf i himalaista Ferdinand Stolička, wybitny badacz indyjskiej przyrody w XIX wieku i odkrywca, który zmarł w Ladakhu w 1873 r. z powodu obrzęku płuc i choroby wysokościowej. Teraz wąż został odkryty ponownie po 150 latach.
Stan Gudżarat to północno-zachodnie Indie, blisko granicy z Pakistanem. Słynie chociażby z Parku Narodowego Gir, gdzie zachowały się ostatnie na świecie lwy azjatyckie. Jak się okazuje, nie tylko.
Do odkrycia doszło podczas patrolu leśników, którzy zauważyli na drodze węża diademowego z gatunku Spalerosophis atriceps. Chcieli go przenieść w bezpieczne miejsce i wówczas dostrzegli coś jeszcze. Był to niewidziany tu od lat Psammophis schokari. Film i zdjęcia węża nie pozostawiły wątpliwości podczas identyfikacji. Potrzebne są jednak opracowania naukowe tego zdarzenia, dzięki czemu będzie można wprowadzić ochronę rzadkiego węża w tej okolicy.
