„Wiking” to nie jest narodowość tylko profesja. Pójść „na wiking” to znaczy wyruszyć w morską wyprawę łupieżczą, handlową lub kolonizacyjną. Cześć Skandynawów między 800 a 1050 rokiem naszej ery parała się właśnie takim zajęciem. Ich głównym źródłem przychodu był handel niewolnikami, chociaż sprzedawali też sól, futra, bursztyn i poroże.
Nie nosili hełmow z rogami i nie tworzyli jednego narodu ani państwa – byli podzieleni na mniejsze grupy i plemiona rządzone przez lokalnych wodzów. Mieszkali na terenach dzisiejszej Szwecji, Finlandii, Norwegii i Danii. Zostawili po sobie skarby, które do dziś są znajdowane znienacka.
Stare monety wikingów w Norwegii. Efekt wieloletniej orki
Szczęście w kwietniu dopisało poszukiwaczom w Norwegii. Na polu w okolicach miejscowości Rena w pobliżu rzeki Glomma w regionie Innlandet odnaleziono ponad trzy tysiące srebrnych monet datowanych na lata 980-1050. Według wstępnych analiz zbiór zawiera także numizmaty wybite na terenach państwa pierwszych Piastów.
Wśród znalezisk są monety angielskie, niemieckie, duńskie i norweskie. Część monet wybito za panowania znanych władców, m.in. cesarza Ottona III, króla Anglii Ethelreda II oraz panującego nad Norwegią, Danią i Anglią króla Kanuta Wielkiego. Znaleziono również kilka monet z okresu panowania Haralda III Srogiego – króla Norwegii i założyciela Oslo.
– To jest zupełnie niewiarygodne. Znalezisko życia. Nasze detektory rozdzwoniły się jak automaty do gier wideo – opowiadała dziennikowi „VG” archeolożka May-Tove Smiseth.
Monety były rozproszone na obszarze około 150 metrów długości i 20-30 metrów szerokości. Według archeologów pierwotnie były przechowywane w pojemniku z materiału organicznego, który z czasem uległ rozkładowi. Ich obecne rozmieszczenie to najprawdopodobniej efekt wieloletniej orki.
Budowa tarasu popłaca. Srebrne przedmioty i monety
Nieprawdopodobne szczęście miał też mieszkaniec miejscowości Rebild w północnej Danii. Podczas kopania ziemi w przydomowym ogródku pod budowę tarasu natrafił na największy srebrny skarb wikingów w historii Danii. Waży aż 18,5 kg i zawiera około 700 przedmiotów i ich fragmentów, w tym sztabki, biżuterię oraz pocięte kawałki srebra. Wysypały się z ceramicznego pojemnika zakopanego w ziemi 1000 lat temu.
Zawierał dużą liczbę srebrnych sztabek, bransolet, szlifowane srebro, 47 monet i ich fragmentów oraz niewielki wisiorek w kształcie młota Thora. Jedna ze sztabek jest pokryta wygrawerowanymi runami. Według wstępnych analiz inskrypcję można odczytać jako „hutu”. Mogło to być imię, znak własności lub inny sposób oznaczenia srebra.
To nie pierwsze znalezisko kojarzone z epoką wikingów w Rebild. W 1971 roku znaleziono tam skarb ze srebra ważący około czterech kilogramów, również pochodzący z X wieku. A zaledwie dwa miesiące przed obecnym odkryciem, w pobliskim Rold odkryto sześć złotych bransolet wikińskich.
Finlandia bogatsza o tysiące monet. Gdzie znajduje się skarb wikingów wykopany w Polsce?
Rekordowo duży skarb z epoki wikingów znaleziono także w Finlandii. W pobliżu kościoła we wsi Sysmä poszukiwacz skarbów odkrył największy w Finlandii skarb monet z późnej epoki żelaza. Srebrne monety, bransolety, okucia, paciorek oraz inne kawałki srebra znajdowały się w dwóch pojemnikach z kory brzozowej, które zakopano między kamieniami na głębokości około 45 centymetrów w odległości 12 metrów od siebie.
Łączna masa monet wynosi około 4,5 kg. Są ich tysiące.
Dotychczas największym w Finlandii skarb epoki wikingów został znaleziony w 1895 roku w Nousiainen. To około 1700 monet oraz inne przedmioty, których łączna masa wynosi około 2,2 kilograma.
Ślady obecności wikingów swego czasu odnaleziono także w Polsce. To także srebro, monety oraz ozdoby i biżuteria. Można je zobaczyć w Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu, w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie oraz Muzeum Regionalne w Wolinie.