-
Dorota Gawryluk w programie „Kalejdoskop wydarzeń” skrytykowała premiera Donalda Tuska za podawanie informacji o rzekomym „challengu” związanym z ostatnimi atakami w szkołach.
-
Dziennikarka pochwaliła komunikat minister Barbary Nowackiej, która zaapelowała do nauczycieli o rozmowy z uczniami na temat bezpieczeństwa.
-
Jan Wróbel wyraził opinię, że Donald Tusk mógł celowo przekazać informacje o zagrożeniu, by wzmocnić zaufanie społeczne do służb państwowych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W ostatnich dniach doszło do fali ataków na szkoły w Polsce. W środę 19-latek ranił nożem dziewięć osób w szkole w Ostrołęce. Z kolej dzień później w miejscowości Leszczydół-Nowiny (woj. mazowieckie) 15-latek zabił szkolną woźną, a następnie ranił jedną z nauczycielek i dyrektora placówki.
W związku z atakami w internecie pojawiły się plotki o rzekomym „challengu”, w ramach którego młodzież miała zmawiać się w internecie do ataków na szkoły. Informacje te nie zostały jednak potwierdzone.
W piątek policja zatrzymała jednak ponad 70 nastolatków w całej Polsce, którzy mieli przy sobie niebezpieczne narzędzia takie jak noże czy maczety, lub którzy grozili w internecie atakami na szkoły. Większość z nich twierdzi, że robili to w ramach żartów.
Dorota Gawryluk: Miałam nadzieję, że rząd zachowa się odpowiedzialnie
W sobotę w programie „Kalejdoskop wydarzeń” do sprawy odnieśli się Dorota Gawryluk oraz Jan Wróbel.
– Ja starałam się nie wyciągać pochopnych wniosków i nie rozprzestrzeniać ich, skupiać się na tym, co wiemy na 100 proc., nawet nie podawać inicjałów tego chłopaka, jeśli jemu zależało na rozgłosie, żeby ludzie się nie przestraszyli, bo przecież na chaosie akurat, na tym, żebyśmy się przestraszyli, zależy wielu siłom na zewnątrz – stwierdziła Dorota Gawryluk.
– Wydawało mi się, że rząd zrobi to samo. To znaczy on też postara się zachować w tej sprawie bardzo odpowiedzialnie – dodała.
„Kalejdoskop wydarzeń”: „Premier wykalkulował sobie na zimno”
Dziennikarka pochwaliła pierwszy komunikat wydany przez minister edukacji narodowej Barbarę Nowacką, w którym apelowała ona do nauczycieli, by podczas lekcji rozmawiali na ten temat z uczniami i ich uspokajali.
– A potem wychodzi premier i mówi w czwartek o challenge’u, czyli mówi o plotkach, które się pojawiły. To była plotka, mówiąca o tym, że jest grupa w internecie i ci młodzi się zmawiają, że jutro w kolejnej szkole może być atak – stwierdziła.
Odniosła się również do słów ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, który mówił: – Nie ulegajmy presji, że jest jakiś ogólnopolski challenge. Dzisiaj nic tego nie potwierdza.
– Pan minister mówił, żebyśmy nie ulegali presji. Czyjej presji? Presji premiera? – pytała Gawryluk.
Z kolei Jan Wróbel stwierdził, że działanie premiera mogło być celowe. – Donald Tusk ma swoje wady, ale ma też i taką zaletę, że niezwykle, ale to niezwykle rzadko mówi coś, co nie wiadomo skąd mu się wzięło. On nie jest z tych, co chlapią – stwierdził.
– Więc chyba na zimno sobie wykalkulował, że jak postraszy Polaków, to siłą rzeczy będziemy z większą nadzieją patrzeć na działanie służb państwowych – stwierdził.
-
„Przed chwilą odebrałem meldunek”. Tusk o sytuacji w szkołach
-
Tusk uderzył w Nawrockiego po atakach w szkołach. Doczekał się riposty