– Zgłoszenie o potencjalnym zamachu na premiera Donalda Tuska, a także wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, zostało przesłane za pośrednictwem SOP-u do policji. Wpłynęło na skrzynkę, podkreślam, dzisiaj – przekazała na początku rzeczniczka prasowa MSWiA Karolina Gałecka.
Jak dodała Gałecka, w związku z tym niezwłocznie zarówno szef MSWiA Marcin Kierwiński, jak i minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak polecili zwołanie spotkania. Brały w nim udział służby podległe MSWiA, policja, SOP, a także funkcjonariusze ABW.
Możliwy zamach na premiera. „Duże prawdopodobieństwo spełnienia gróźb”
– Sprawę traktujemy śmiertelnie poważnie – podkreślił następnie rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. – Wiem, że na wielu antenach, wielu pseudoekspertów wypowiada się dzisiaj z niedowierzaniem, dlaczego o tym poinformowaliśmy. Dlatego, że sprawa, podkreślam, jest śmiertelnie poważna – kontynuował, dodając, że „z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, do służb wpływa coraz więcej różnych pogróżek dotyczących Polski i Polaków”.
– W tym momencie mówimy o pogróżkach skierowanych wobec najważniejszych osób w państwie. Pogróżkach dotyczących bezpieczeństwa, życia premiera i wicepremiera – podkreślił Dobrzyński. – Ta informacja jest na tyle poważna i wiarygodna, że zdecydowaliśmy państwu teraz te informacje przekazać – dodał.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych zaznaczył, że „mówimy o dużym prawdopodobieństwie spełnienia tych gróźb”. – Dlatego nasi ministrowie, minister Kierwiński i minister Siemoniak, uznali, że w tym momencie niezbędne jest połączenie sił. W Centrum Antyterrorystycznym spotkali się funkcjonariusze, którzy ustalili dalsze czynności, jakie będą podejmować w tej bardzo poważnej sprawie. Spotkanie właśnie się zakończyło – dodał.
Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz zagrożeni zamachem. Skąd informacja o możliwym ataku?
Dobrzyński zapewnił, że służby pracują w związku z tą sprawą, a o efektach tej pracy będzie mógł poinformować niebawem.
Pytany o źródło informacji o możliwym zamachu, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych wyjaśnił, że służby całodobowo czerpią sygnały z różnych kanałów: z mediów, ze źródeł medialnych, z mediów społecznościowych a także pozyskują je w sposób operacyjny.
– Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego działa całodobowo, funkcjonariusze przez cały czas te informacje zbierają i weryfikują – podkreślił, tłumacząc, że nie może mówić o szczegółach.
Jacek Dobrzyński zapewnił jednocześnie, że premier objęty jest ochroną a odpowiednie służby dbają o jego bezpieczeństwo.