Maciej Berek złożył ślubowanie w Sejmie. Bez obecności prezydenta, ale – jak sam podkreślił – „wobec” głowy państwa. Sejmowe ślubowanie odbyło się po tym, jak Komisja Wenecka wydała opinię, iż prezydent Karol Nawrocki powinien niezwłocznie odebrać zaprzysiężenie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm.
Najważniejsze pytanie brzmi: co dalej? Maciej Berek przybył do Trybunału. Jednak obecny prezes TK Bogdan Święczkowski nie zgadza się na rozpoczęcie pracy przez sędziów, którzy składali ślubowanie w Sejmie.
W ocenie konstytucjonalisty Piotra Uziębły niedopuszczenie sędziów do pracy to złamanie prawa.
Kluczowy immunitet prezesa TK
– Ze złamaniem prawa mieliśmy do czynienia wcześniej w przypadku sędziów, którzy byli w podobnej do Berka sytuacji – mówi Interii profesor Uniwersytetu Gdańskiego.
– Natomiast najważniejszą i kluczową sprawą jest tutaj immunitet. Dopóki prezes Trybunału posiada immunitet, dalsze czynności procesowe nie mogą być podejmowane – podkreśla nasz rozmówca.
Immunitet Święczkowskiemu może odebrać wyłącznie Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Gdyby do tego doszło – jak wskazuje Uziębło – obowiązki prezesa przejmie osoba najstarsza stażem orzeczniczym w Trybunale.
Trybunał Konstytucyjny. Seria postępowań prokuratorskich
Tymczasem minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wymienia kolejne postępowania prokuratorskie, które toczą się wokół TK. W środę rano w rozmowie z Polsat News wskazał na kilka spraw.
– Mamy złożone doniesienia do prokuratury przez obywateli, którzy od wielu lat nie mogą się doczekać rozpoznania ich skarg. Mam wrażenie, że te sprawy były wrzucone do szafy – mówił.
– Kolejne śledztwo, które prowadzi prokuratura, dotyczy manipulowania składami, bezprawnego zmieniania składów przez panią Julię Przyłębską i pana Święczkowskiego. Prokuratura będzie ze swojej strony te postępowania prowadzić – dodał Żurek.
Zaznaczył również, że postępowania dotyczą także zarzutów dla dyrektor kancelarii Trybunału oraz komendanta straży TK. Obejmują niedopełnienie obowiązków oraz utrudnianie pracy sędziom.
Trybunał Konstytucyjny jak „oblężona twierdza”
– Trybunał stał się oblężoną twierdzą, gdzie następuje obrona pewnych interesów. Natomiast mnie dziwi z punktu widzenia ustrojowego, ale też trochę politologicznego, że Zgromadzenie Narodowe nie podejmuje próby postawienia prezydentowi zarzutu naruszenia przepisów konstytucji – komentuje Uziębło.
Sprawa sprowadza się do kwestii odebrania ślubowań sędziów wybranych przez Sejm. – Niewykonywanie przez prezydenta obowiązków ustawowych to ewidentnie delikt konstytucyjny – podkreśla Uziębło.
Mnie dziwi z punktu widzenia ustrojowego, ale też trochę politologicznego, że Zgromadzenie Narodowe nie podejmuje próby postawienia prezydentowi zarzutu naruszenia przepisów konstytucji
Zaznacza przy tym, że taka próba byłaby nieskuteczna i miała charakter wyłącznie symboliczny.
– Ale parlament pokazałby, że widzi naruszenie prawa przez prezydenta i pokazałby, że w związku z tym, że prezydent narusza prawo podejmowane są te czynności, które zgodnie z konstytucją powinny być podejmowane w stosunku do osoby, którą chroni specyficzny immunitet prezydenta, a która nie przestrzega obowiązującego prawa w Polsce – ocenia prof. Piotr Uziębło.
Kancelaria Prezydenta: Smutny dzień dla demokracji
Natomiast Kancelaria Prezydenta nie wycofuje swoich wątpliwości wobec Berka i jego stażu praktyki prawniczej. Jej weryfikację traktuje również jako odpowiedzialność marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
– Berek stał się symbolem politycznego działania tam, gdzie polityki nie powinno być, czyli w Trybunale Konstytucyjnym. Smutny to dzień dla polskiej demokracji i tylko potwierdza, że od trzech lat mamy do czynienia, którzy zamiast konstytucji, ustaw, polskiego prawa używają politycznego łoma – przekazał dziennikarzom szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
Jakub Krzywiecki
-
„Próbowali wtargnąć do części sędziowskiej”. Święczkowski o zajściach w TK
-
Czarzasty tłumaczy zaprzysiężenie Berka. „Prezydent się gubi”