Dobrze już było, a nawet było za dobrze. Tak uznał minister finansów proponując nowe zasady roliczeń podatkowych za 2027 rok. Szczególną uwagę zwrócił na dotychczasowe korzyści osób, które mają wysokie przychody, ale ponoszą minimalne koszty prowadzenia działalności.
Najkorzystniejsze rozliczenie w takim przypadku to ryczałt, ale resort finansów planuje drastyczne obniżenie limitu przychodów uprawniających do tej formy rozliczenia oraz wprowadzenie nowej, wyższej stawki podatkowej.
Ryczałt sprzyja budowaniu majątku. Generuje gigantyczne oszczędności
Dlaczego akurat ta forma rozliczeń kłuje w oczy? W zależności od rodzaju wykonywanej działalności, stawki podatku ryczałtowego mogą wynosić od 2 proc. do 17 proc. Przykładowo, branża IT często korzysta ze stawki 12 proc. lub nawet 8,5 proc. Budowlanka płaci przeważnie 5,5 proc., a handel i gastronomia jedynie 3 proc.
Do tego dochodzi sprawa składki zdrowotnej. Na ryczałcie jest ona oparta na trzech progach przychodowych. Po przekroczeniu progu 300 tys. zł rocznego przychodu wysokość składki zostaje zamrożona na stałym poziomie, który w 2026 roku wynosi maksymalnie 1495,04 zł miesięcznie.
Przy wysokich zarobkach takie rozwiązanie generuje gigantyczne oszczędności, a dodatkowo 50 proc. zapłaconych składek zdrowotnych można jeszcze odliczyć od przychodu!
Są i wady takiego rozwiązania. Wybór ryczałtu całkowicie odbiera prawo do wspólnego rozliczenia rocznego z żoną lub mężem oraz uniemożliwia skorzystanie z ulgi na dzieci w ramach deklaracji PIT-2. Nie mniej jednak jeżeli nie ma komu zabrać, to trzeba zabrać najbogatszym.
Nadwyżka przychodów opodatkowana wyżej. Najwyższa stawka podatku ryczałtowego to 17 proc.
Pomysł rządu zakłada obniżenie limitu, który pozwala skorzystać z rozliczenia z wykorzystaniem podatku zryczałtowanego z dotychczasowych 2 mln euro do 250 tys. euro (około 1,08 mln zł). Oznacza to, że o statusie ryczałtowca w 2027 roku zadecydują zarobki z roku 2026.
Firmy, które przekroczą ten pułap, będą zmuszone do przejścia na mniej korzystne rozliczenie – skalę podatkową lub podatek liniowy.
A jeśli podatnik przekroczy granicę 300 tys. euro przychodów (około 1,3 mln zł) w danym roku podatkowym, to będzie musiał zapłacić pełną, czyli najwyższą stawkę podatku ryczałtowego wynoszącą 17 proc., bez względu na to, czy dotychczasowa podstawowa stawka przedsiębiorcy wynosiła np. 8,5 proc. czy 12 proc. Zostanie nią objęta nadwyżka przychodów powyżej 300 tys. euro.
Z danych udostępnionych w wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu i przytoczonych przez portal wnp.pl wynika, że w 2024 roku przychody przekraczające 250 tys. euro uzyskało 43 tys. podatników, z czego około 400 z nich przekroczyło granicę 2 mln euro.