-
Po nieudanym zamachu na lotnisku w Lipsku przedstawiciel Kremla miał ostrzec niemiecki rząd o możliwych kolejnych atakach – podaje „WSJ”.
-
Seria działań z użyciem dronów na lotnisku w Lipsku została uznana za element ofensywy sabotażowej Rosji przeciw krajom NATO.
-
Według śledztwa logistyką operacji w Lipsku mógł kierować Oleg Lewuszkin, wykorzystując Serbię jako punkt przerzutowy.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na początku sierpnia na lotnisku w Lipsku we wschodnich Niemczech doszło do serii incydentów, które zdaniem śledczych były elementami jednej skoordynowanej akcji.
Chodzi o trzy drony, które nadleciały w pobliże portu. Pierwszy eksplodował tuż przy strefie bezpieczeństwa lotniska. Około 10 minut później drugi uderzył w skrzydło ukraińskiego samolotu transportowego Antonow, zaparkowanego na lotniskowej płycie.
Bezzałogowiec przenosił ładunek wybuchowy, jednak uszkodzony zapalnik uniemożliwił jego detonację. Ostatni dron zderzył się natomiast z samolotem cargo, powodując niewielkie uszkodzenia.
Atak dronem w Lipsku. WSJ: W Moskwie rosła frustracja, Putin wydał rozkaz
Jak podaje „The Wall Street Journal”, według europejskich urzędników tego lata w Moskwie rosła frustracja z powodu niepowodzeń na froncie. Kreml miał o nie obwiniać zachodnie kraje, które zdecydowały się wspomóc Ukrainę.
Amerykańskie agencje wywiadowcze twierdzą, że nieudana operacja na lotnisku w Lipsku była „jednym z pierwszych strzałów” w ofensywie sabotażowej Rosji przeciwko krajom NATO – pisze „WSJ”.
Jak podkreślają z kolei europejscy urzędnicy, kampania ta została bezpośrednio zlecona przez przywódcę Rosji Władimira Putina. Ten miał liczyć, że z powodu incydentów wzrośnie polityczny sprzeciw wobec pomocy wojskowej dla Kijowa.
Niemcy wszczęli śledztwo. Mieli dostać telefon z Kremla
Według rozmów dziennika tajne ataki Rosji, w tym działania sabotażowe, są prowadzone przez oddział rosyjskiego wywiadu wojskowego. Jak wyjaśnia „WSJ”, tzw. departament zadań specjalnych (SSD) powstał w 2023 roku poprzez połączenie części najbardziej śmiercionośnych tajnych jednostek, by z cienia wymierzyć ciosy bezpieczeństwu Europy.
Wspólne śledztwo niemieckich mediów wykazało, że logistyką operacji w Lipsku mógł kierować Oleg Lewuszkin. Jako węzeł logistyczny do przewozu dronów i ładunków wybuchowych w kierunku Niemiec miał on wykorzystywać Serbię.
Jak podaje „WSJ”, dwa dni przed atakiem na lotnisko Lewuszkin i co najmniej jeden białoruski wspólnik polecieli z Niemiec do Serbii, a następnie wrócili do Rosji.
Według dziennika po nieudanym ataku przedstawiciel Kremla, utrzymujący tajne kontakty z niemieckim rządem, skontaktował się ze swoim odpowiednikiem w Berlinie. Ostrzegł, że dojdzie do kolejnych ataków.
Źródła: „The Wall Street Journal”, Reuters
-
Przełom na linii Ukraina-USA? Urzędnik o kulisach rozmów. „Silna zgoda”
-
Skandal po decyzji Lwowa i nagły zwrot. Polsce złożono obietnicę