Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Szopy niszczą polskie ptaki. Upatrzyły park narodowy Ujście Warty

Przez Pokój Prasowy27 października, 20263 min odczytu

  • Inwazyjny szop pracz stanowi realne zagrożenie dla polskiej przyrody. Oszacowano, że w Parku Narodowym Ujście Warty ptaki stanowią aż 25 proc. diety tego drapieżnika.

  • Badania potwierdziły, że polskie szopy mają wyższą rozrodczość niż ich populacje w Niemczech, średnio wyprowadzając ponad cztery młode w jednym miocie.

  • Tradycyjne zabezpieczenia gniazd zawodzą w starciu z tymi inteligentnymi ssakami, dlatego skuteczną ochroną są wyłącznie gładkie osłony z pleksi o wysokości co najmniej metra.

  • Naukowczynie badające polskie szopy oceniają, że najlepszą metodą walki z inwazją jest eutanazja młodych osobników.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Obecność szopa pracza, który jest gatunkiem obcym pochodzącym z Ameryki Północnej, staje się w Polsce rosnącym problemem. – W ubiegłym roku w całym kraju odstrzelono 14 tys. osobników, podczas gdy dwa lata wcześniej było to 7 tys. – powiedziała w rozmowie z PAP Weronika Baranowska, doktorantka z Uniwersytetu Warszawskiego.

Szopy pracze pokochały Park Narodowy „Ujście Warty”. To fatalna wiadomość dla ptaków


Wspólnie z dr Magdaleną Bartoszewicz badała ona wyprowadzanie lęgów przez szopy pracze na terenie Parku Narodowego „Ujście Warty”. Szopy, które dzięki chwytnym łapom świetnie się wspinają, rodzą młode w legowiskach na drzewach – zwykle w dziuplach.

Badaczki znalazły 14 miejsc rozrodu szopa. Dwanaście z nich znajdowało się w dziuplach zwykle wierzb – a dwa lęgi tego obcego gatunku odnotowano w drewnianych skrzynkach lęgowych dla kaczek. Wyniki badań z lat 2025-2026 opublikowano w czasopiśmie „Journal of Vertebrate Biology”.

– Prowadzimy monitoring lęgów ptaków – głównie gęgaw i łabędzi niemych – z użyciem fotopułapek. Sukces lęgowy tych ptaków był ostatnio bardzo niski – powiedziała PAP Weronika Baranowska. Z analizy diety szopów wynika, że ptaki stanowiły około 25 proc. ich pożywienia.

Obecnie budki chronione są czasem kolcami lub niewielkim kołnierzem. Dzięki temu do gniazda nie mogą wspiąć się rodzime drapieżniki, np. kuny. Zabezpieczenia te jednak nie zatrzymują szopów. – Jedyną skuteczną metodą ochrony są śliskie osłony na pnie, wykonane np. z pleksi, o wysokości co najmniej jednego metra – zaznacza autorka badań.


Szopy pracze w Polsce rodzą więcej młodych niż w Niemczech. Zdaniem badaczek najlepszą metodą walki z inwazją jest eutanazja młodychScience Photo LibraryEast News


Szopy w Polsce mają więcej młodych niż w Niemczech


Z badań wynika, że szopy mają się w Polsce całkiem dobrze. Średnia liczebność młodych w miotach badanych w parku wyniosła ponad cztery osobniki, co stanowi wyższy wynik niż w analogicznych badaniach prowadzonych w Niemczech (tam w miocie były średnio po trzy młode). Autorki wskazują, że wpływ na to może mieć wysoka dostępność pokarmu na terenach podmokłych.

– Mimo że szop budzi dużą sympatię i jest zwierzakiem sprytnym oraz ciekawskim, musimy pamiętać, że stanowi poważne zagrożenie dla naszej przyrody i powinien być z niej eliminowany – powiedziała PAP Baranowska.

Pytana, jak pozbyć się inwazyjnego gatunku, nie narażając zwierząt na cierpienie, odpowiedziała, że w walce z szopami trzeba mieć na uwadze ich miejsca rozrodu. Najlepszą możliwością jest według niej dotarcie do całego miotu (badaczki nasłuchiwały odgłosów) i eutanazja młodych.

– Przed ukończeniem ok. półtora do dwóch miesięcy młode są całkowicie niesamodzielne i nie potrafią nawet opuścić dziupli. Gdyby w tym czasie odstrzelono samicę, młode umierałyby z głodu przez kilka tygodni. W jednej z budek znalazłyśmy pięć martwych młodych z nieznanych przyczyn – prawdopodobnie po stracie matki. Eutanazja odnalezionego miotu jest w tej sytuacji rozwiązaniem humanitarnym – wyjaśniła.

– W zapobieganiu inwazji powinniśmy korzystać ze wszystkich możliwych rozwiązań – nie skupiać się wyłącznie na odstrzale ani tylko na przekazywaniu zwierząt do azyli. Żadna z tych metod samodzielnie nie rozwiąże problemu przy tej skali obecności szopa – dodała.

Autorki przypominają, że jeśli w Polsce zauważy się obecność szopa pracza, należy to zgłosić właściwemu organowi zarządzającemu danym terenem, np. wójtowi lub burmistrzowi. To organy te zobowiązane są do zwalczania gatunków inwazyjnych.

Czytaj Dalej

Są elektryczne i zalewają Polskę. Wzrost sprzedaży nawet o 146 proc.

Duża zmiana w Żabka Jush i Delio. Chodzi o system kaucyjny

Amsterdam chce zakazu jednorazowych kubków i talerzy

Kryzys na Borneo. Smog z pożarów sprawił, że choruje 300 tys. osób

Stężenie gazów cieplarnianych w 2025 r. było rekordowe. ONZ alarmuje

Jeden dzik sprawił, że cały Słupsk panikuje. Jest sztab kryzysowy

Niedźwiedź w stanie Alaska zatrzasnął się w aucie. Samochód zniszczony

Wyjątkowe młode wilki w polskim lesie. Leśny Kawaler pokazał wideo

Polskie sikorki wpadły w rodzaj transu. Demolują ściany domów

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.