– Z tego co wiem PSL i Władysław Kosiniak-Kamysz brali czynny udział w wyborze tych sędziów, którzy dzisiaj w Trybunale są i pracują. Więc ja bym chciał, aby koalicja mówiła jednym głosem – stwierdził.
Trybunał Konstytucyjny. Waldemar Żurek odpowiada na propozycję PSL
Żurek podkreślił, że do zmian „konieczna” jest zmiana konstytucji, przypomniał też projekt ustawy o TK, który przygotował Adam Bodnar. Propozycja ta, jak przypomniał minister, mówiła o większości kwalifikowanej i karencji dla polityków, którzy chcieliby zasiąść w TK. – To zostało wyrzucone do kosza. Więc do tanga trzeba dwojga – podkreślił.
– Gdyby to był taki reset, że od jakiegoś momentu zmieniamy reguły wybierania sędziów, ale ten Trybunał pracuje do tego momentu, to być może można by brać pod uwagę takie rozwiązanie. Ale ważne jest, żebyśmy rozmawiali o szczegółach, bo diabeł tkwi w szczegółach – wskazał.
Minister podkreślił, że dla niego obecnie priorytetem jest, aby „Trybunał zaczął działać„. – Jeżeli reset nie zahamuje pracy Trybunału, to ja mogę nawet o nim rozmawiać – zadeklarował.
Policja przed budynkiem TK. Żurek i Kierwiński wprost
Polityk wskazał także, że aby policja „zniknęła sprzed Trybunału”, potrzebne jest przede wszystkim bezpieczne wejście i wyjście dla sędziów. – Żeby przejść do furtki Trybunału trzeba przejść między namiotami, a tam są osoby demonstrujące, bardzo nieprzychylnie nastawione do części osób, których twarze już znają – zauważył.
Do tej samej sprawy kilkanaście minut później odniósł się szef MSWiA Marcin Kierwiński. – To jest decyzja zarządzającej budynkiem – stwierdził, podkreślając, że obecność funkcjonariuszy ma związek z zarejestrowanym w tym regionie zgromadzeniem.
– To pan prezydent decyduje którędy i jak się przemieszcza (…). Jest oczywiste, że wszystkie osoby ochraniane przez SOP powinny przynajmniej poważnie rozważać rekomendacje wydawane przez wykwalifikowaną służbę. Pan prezydent podjął inną decyzję, myślę, że na użytek polityczny – powiedział, odnosząc się do wejścia Karola Nawrockiego do TK.
Więcej informacji wkrótce…
Elektrownia Ostrołęka. Żurek: Nie ma żadnego wniosku o areszt
– Informacja z ostatniej chwili jest taka, że prokuratura będzie stosowała środki wolnościowe, wydaje się też, że chodziło o to, aby zebrać maksymalnie dużo materiału dowodowego. Ja mam takie informacje, że na razie nie ma żadnego wniosku o tymczasowe aresztowanie – powiedział Waldemar Żurek, odnosząc się do sprawy zatrzymań ws. nieprawidłowości przy budowie elektrowni w Ostrołęce.
Polityk dodał, że „część tych osób widocznie przekonała prokuraturę, że będzie z nią współpracowała”. – W takich skomplikowanych sprawach musimy poczekać, czy prokuratura postawi zarzuty, jak będą one wyglądać i jak zdecyduje sąd – stwierdził, dodając jednak, że widział „bardzo krytyczne” materiały lokalnych mediów.