-
Władze wyspy Hierro ogłosiły stan wyjątkowy w związku z gwałtownym napływem migrantów, których w ciągu ostatniego tygodnia przybyło ponad 3,3 tysiąca osób.
-
Lokalne samorządy alarmują, że sytuacja jest nie do utrzymania, a w celu zapewnienia niezbędnej opieki medycznej ściągnięto personel z innych wysp archipelagu.
-
W samym archipelagu Wysp Kanaryjskich w minionym tygodniu odnotowano łącznie 4,6 tysiąca migrantów, którzy dotarli do brzegów na 49 różnych jednostkach pływających.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym gwałtownym wzrostem liczby przybyszów” – powiedział hiszpańskiej telewizji przewodniczący lokalnych władz Alpidio Armas z rządzącej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE). Zaapelował też do władz w Madrycie o pomoc w uregulowaniu sytuacji.
Władze Hierro podkreślają, że nie są w stanie zapewnić zakwaterowania przybywającym na wyspę migrantom, a w trosce o zapewnienie obsługi medycznej trzeba było ściągnąć personel medyczny z innych wysp archipelagu.
Stan wyjątkowy na Wyspach Kanaryjskich. „Sytuacja nie do utrzymania”
Sytuacja jest „absolutnie nie do utrzymania” – mówił w piątek Fernanda Clavijo z władz wspólnoty autonomicznej Wyspy Kanaryjskie. Lokalny samorząd podkreśla też, że od ubiegłej niedzieli do piątku służby ratownictwa morskiego uratowały u wybrzeży Wysp Kanaryjskich blisko 3,3 migrantów.
W sumie w tym okresie do archipelagu dotarło łącznie blisko 4,6 tys. migrantów na 49 jednostkach przewożących, z czego 35 łodzi przybiło do brzegów El Hierro.
Władze wspólnoty alarmują, że liczba napływających osób niebezpiecznie szybko zbliża się do rekordów z 2024 r., ale zdarzają się też dni, kiedy te statystyki są wyższe.
Tysiące migrantów docierają na wyspę. Władze biją na alarm
Hierro, podobnie jak cały archipelag Wysp Kanaryjskich jest jednym z głównych punktów, przez które migranci docierają do Europy z północno zachodniej Afryki.
Statystyki hiszpańskiego MSW wskazują na spadek w stosunku do ub. roku liczby osób, które próbują dotrzeć do tego kraju; podkreślają zarazem, że patrole u wybrzeży Senegalu, Mauretanii i Maroka, skąd dotychczas w większości wyruszały łodzie z migrantami, sprawiły, że tzw. „punkty wyjścia” przesunęły się na południe: do Gambii, Gwinei Bissau i Gwinei, co wydłuża czas podróży.
Według resortu spraw wewnętrznych Hiszpanii od stycznia do października br. drogą morską dotarło do tego kraju ponad 13,3 tys. przybyszów, czyli o 5,5 proc. mniej niż w tym samym okresie ub.r.; w całym 2024 r. do Hiszpanii dotarła drogą morską rekordowa liczba 46 tys. migrantów.
Opozycja zarzuca rządowi premiera Pedro Sancheza, że zamiast powstrzymać napływ migrantów, zabiega o to, gdzie w innych częściach kraju rozlokować tych, którzy dotarli do Wysp Kanaryjskich.