Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Bałtyk jak tykająca bomba. Eksperci ostrzegają

Przez Pokój Prasowy25 stycznia, 20242 min odczytu

„Zatopione na Morzu Bałtyckim w czasie obu wojen światowych okręty są tykającymi bombami zagrażającymi wodom Estonii” – poinformowała w środę telewizja ERR.

– Z biegiem czasu należy spodziewać się coraz większej liczby wycieków paliwa – ostrzegali eksperci w estońskiej telewizji. Ivar Treffner, badacz z estońskiego Muzeum Morskiego zauważył, że dokładna liczba wraków, zatopiona na wodach Estonii, nie jest znana.

– Istnieją dziesiątki znanych wraków niebezpiecznych dla środowiska. Są to statki, które już korzystały z paliw płynnych, a nie węgla czy żagli – wskazał.

Morze Bałtyckie a wraki statków. Duże zagrożenie

Za kontrolę zanieczyszczeń na wodach terytorialnych Estonii odpowiedzialna jest marynarka wojenna. Mati Kose, główny specjalista ds. kontroli zanieczyszczeń, powiedział, że wiele wraków pochodzi z czasów pierwszej i drugiej wojny światowej.

– Ze względu na ich wiek istnieje ryzyko uszkodzenia lub zawalenia się kadłubów czy konstrukcji statków, co może również prowadzić do wycieków ropy i zanieczyszczenia morza – zauważył. – Nie można wykluczyć, że w ich przypadku w pewnym momencie wyciek ropy do morza może dramatycznie wzrosnąć – ostrzegł.

Kose przyznał, że marynarka reaguje przede wszystkim na raporty o zanieczyszczeniach, ale stopniowo stara się być bardziej proaktywna i identyfikować wraki zagrożone wyciekiem. 

Finlandia alarmuje. Bałtyk jak tykająca bomba

Latem 2022 roku fińskie media zajęły się tykającą na dnie Bałtyku „bombą zegarową”. Wszystko to z powodu zainteresowania naukowców wrakiem holownika „Simson”, który na dnie naszego rodzimego morza spoczywa od 1978 roku. 

Wrak statku, znajdujący się 60 metrów pod powierzchnią morza w niedalekiej odległości od fińskiej wyspy Utö, pod pokładem może mieć około 25 000 litrów lekkiego oleju opałowego, co stanowi znaczne zagrożenie dla fauny i flory Morza Bałtyckiego.

Ładunek oraz lokalizacja wraku stanowią duży problem dla Finów – po pierwsze dlatego, że substancja jest silnie toksyczna, a po drugie, że znajduje się on na terenie Archipelagowego Parku Narodowego, który jest bardzo wrażliwym na czynniki zewnętrzne rezerwatem przyrody. 

Naukowcy podkreślają, że w przypadku wycieku oleju opałowego z „Simsona” do wód Bałtyku, ropa popłynęłaby z falami w kierunku wybrzeży Finlandii, a ostatecznie dostałaby się na teren rezerwatu, siejąc tam zniszczenie. Stąd też określenie szczątek holownika mianem „wraku wysokiego ryzyka”. 

Czytaj Dalej

Dzień Niepodległości Ukrainy, hojny gest Brukseli. Szefowa KE ogłasza

USA. Turysta zginął w Dolinie Śmierci, temperatura przekroczyła 46 stopni

Wojna na Ukrainie. Atak na centra logistyczne firmy Ozon, Rosja w ogniu

Watykan. Szef dyplomacji arcybiskup Gallagher rozpoczyna wizytę w Rosji

USA. Pożar Hawk Fire w Nevadzie, prawie 90 tys. osób wezwanych do ewakuacji

Wielka Brytania. Rosja wycofała z Londynu ambasadora

Wojna na Ukrainie. Rosja uderzyła w stację kolejową w pobliżu Charkowa

Kazachstan. Zakończyły się pierwsze wybory po zmianie konstytucji

Norwegia. Stan zdrowia króla Haralda V uległ pogorszeniu

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.