-
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego umorzyła postępowanie w sprawie uchylenia immunitetu sędziemu Arkadiuszowi Cichockiemu, po wycofaniu wniosku przez prokuratora.
-
Zgromadzony materiał dowodowy dotyczy podejrzeń o udział sędziów w grupie prowadzącej działania dyskredytujące innych sędziów i nielegalne przetwarzanie danych osobowych.
-
W tzw. aferze hejterskiej śledztwo obejmuje Arkadiusza Cichockiego, Łukasza Piebiaka, Przemysława Radzika i Jakuba Iwańca, którym łącznie zarzuca się liczne przestępstwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wniosek cofający wcześniejsze żądanie uchylenia immunitetu przekazał prokurator regionalny we Wrocławiu Piotr Wójtowicz. Ostateczną decyzję w tej sprawie podjął we wtorek sędzia Zbigniew Korzeniowski.
Jak wskazano w uzasadnieniu, swój wniosek prok. Wójtowicz przekazał do SN pismem z 30 stycznia, w którym przypomniał, że Arkadiusz Cichocki złożył w sprawie „trzy obszerne wnioski dowodowe”.
Afera hejterska. Sprawa immunitetu Arkadiusza Cichockiego umorzona
„Mając na uwadze charakter postępowania immunitetowego nie jest wskazane, by przez wnioski sędziego zmieniło się ono w quasi-postępowanie przygotowawcze, w którym SN przeprowadzałby dowody, które winny zostać przeprowadzone w śledztwie” – czytamy w uzasadnieniu umorzenia.
„Bez wniosku oskarżyciela publicznego nie może toczyć się postępowanie o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej” – skonkludował sędzia Korzeniowski.
Echa afery hejterskiej. Sędziowie SN nadal bez zarzutów
Wnioski o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej w sprawie tzw. afery hejterskiej Arkadiusza Cichockiego, a także trzech innych sędziów: Łukasza Piebiaka (byłego wiceministra sprawiedliwości), Przemysława Radzika i Jakuba Iwańca, zostały skierowane do SN w czerwcu 2024 roku.
Podejrzenia dotyczą między innymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która prowadziła działania mające zdyskredytować kilkudziesięciu sędziów w oczach opinii publicznej. Większość tej grupy stanowili członkowie Stowarzyszenia „Iustitia”.
Jak ustalili śledczy, podejrzani wykorzystywali swoje stanowiska do nielegalnego przetwarzania danych osobowych sędziów, a także ujawniania informacji ze służbowych dokumentów osobom postronnym, w tym dziennikarzom. Mieli również publikować obraźliwe treści dotyczące innych sędziów w mediach społecznościowych.
Łącznie w tzw. aferze hejterskiej pokrzywdzonych zostało 21 sędziów. Zgromadzony materiał dowodowy pozwala na przedstawienie Piebiakowi zarzutu popełnienia 19 przestępstw, Iwańcowi 13 przestępstw, a Radzikowi 10 przestępstw. Cichocki pierwotnie miał usłyszeć zarzuty dotyczące trzech przestępstw.
Szczegóły dotyczące tzw. afery hejterskiej wyszły na jaw latem 2019 roku. Ówczesny wiceszef resortu sprawiedliwości Łukasz Piebiak miał utrzymywać w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która prowadziła akcje dyskredytujące niektórych sędziów. Wiceminister miał być poinformowany o tym procederze.
Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji, a Iwaniec został odwołany z delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości. Sędziowie podejrzewani o udział w aferze zaprzeczają, jakoby mieli z nią cokolwiek wspólnego.
-
Rosyjski agent szpiegował w Polsce. Sąd wstrzymuje sprawę, wskazano powód
-
SN zdecydował ws. immunitetu Macieja Nawackiego. Sędzia przedarł dokumenty