-
Mateusz Morawiecki zadeklarował poparcie dla pełnego wyjaśnienia afery Zondacrypto.
-
Klub parlamentarny Rozwój Plus zamierza złożyć w Sejmie projekt dotyczący powołania komisji śledczej ds. afery Zondacrypto.
-
Morawiecki zasugerował, że służby wiedziały o nieprawidłowościach, ale nie ostrzegły obywateli.
-
Były premier podkreślił, że ostrzegał przed ryzykiem związanym z giełdą Zondacrypto, a na pytania o własne kontakty z osobami powiązanymi z aferą odpowiedział, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
-
Upadek giełdy Zondacrypto spowodował straty ponad 350 mln złotych dla kilku tysięcy Polaków.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Mateusz Morawiecki był gościem porannej rozmowy na antenie RMF FM. Jak poinformował, klub parlamentarny Rozwój Plus złoży w Sejmie projekt uchwały dotyczący powołania komisji śledczej ds. afery Zondacrypto.
Organ ten miałby wyjaśnić kroki podejmowane zarówno przez obecną, jak i poprzednią ekipę rządzącą, kiedy Morawiecki był szefem rządu. – Ja się rzadko zgadzam z obecnym premierem, ale akurat tutaj uważam, że do spodu powinna być wyjaśniona ta afera – ogłosił lider stowarzyszenia Rozwój Plus.
W piątek przed posiedzeniem rządu Donald Tusk mówił w kontekście sprawy Zondacrypto, iż „nie mamy żadnych wątpliwości, że ten bardzo ponury serial będzie wyjaśniany”. – Dowiemy się jeszcze, niestety, wielu przykrych rzeczy – zapowiadał.
Afera Zondacrypto. Morawiecki domaga się komisji śledczej
Morawiecki wyraził nadzieję, że projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej znajdzie poparcie wśród przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości. – To jest bardzo dobry test dla wszystkich liderów politycznych – zauważył.
Były premier zasugerował, że służby specjalne wiedziały o aferze z upadłą giełdą kryptowalut, ale nie ostrzegły w porę ludzi. – Czy był ktoś, kto może powstrzymywał służby specjalne przed tym, żeby ostrzegały obywateli przed ryzykami? – zastanawiał się Morawiecki.
Afera Zondacrypto. Morawiecki: Przestrzegałem, kiedy nie było to popularne
Lider Rozwoju Plus przekonywał, że ostrzegał przed giełdą Zondacrypto. Na pytanie, dlaczego ówcześni koledzy partyjni z PiS nie posłuchali go i fotografowali się z Przemysławem Kralem, nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć.
– Są jakieś zdjęcia pana z politykami albo ludźmi „umoczonymi” w aferę Zondacrypto? Prezes Jarosław Kaczyński ustami posła Bochenka sugeruje, że pan się też powinien obawiać zdjęć – dopytywał prowadzący wywiad.
Morawiecki odpowiedział, że nie ma sobie nic do zarzucenia i „zachował się tak, jak trzeba”. – Mając wiedzę, jaką mam, bo nie mam dostępu do materiałów tajnych, przestrzegałem Polaków wtedy jeszcze, kiedy to nie było popularne – tłumaczył.
Afera Zondacrypto. Ile pieniędzy stracili poszkodowani Polacy?
Upadła giełda Zondacrypto pochłonęła oszczędności co najmniej kilku tysięcy Polaków, którzy zgłosili się do służb jako poszkodowani. Szacunkowe straty wynoszą ponad 350 mln złotych.
Kral, twórca giełdy, miał pójść na współpracę z prokuraturą. Od maja jego adwokatem jest Roman Giertych. TVP Info donosiło, że mężczyzna otrzymał status małego świadka koronnego. Za współpracę z organami ścigania mógłby liczyć na łagodniejszy wymiar kary.
Minister sprawiedliwość, prokurator generalny Waldemar Żurek kilka dni temu informował, że zabezpieczono ponad 100 mln złotych na poczet przyszłych odszkodowań.
-
„Tusk idzie na gołe pięści” w sprawie TK. Premier potwierdza ustalenia Interii
-
„Musimy być przygotowani”. Tusk przekazał informacje od szefa NATO