Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Afera Zondacrypto. Ujawniono szczegóły umowy z PKOI, zaskakujące zapisy

Przez Pokój Prasowy1 września, 20264 min odczytu


  • Zondacrypto uzyskała prawo do wizerunku byłych i obecnych olimpijczyków na podstawie umowy z Polskim Komitetem Olimpijskim, obejmującej szerokie wykorzystanie twarzy, sylwetek i głosu sportowców.

  • Umowa zakładała wynagrodzenie olimpijczyków w tokenach giełdy oraz przekazywanie Zondacrypto danych internautów obserwujących konto PKOI na Facebooku.

  • Prezes PKOI Radosław Piesiewicz został zatrzymany i usłyszał zarzuty w związku z powiązaniami PKOI z Zondacrypto oraz korzyściami majątkowymi.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Umowa sponsorska miała zostać zawarta 28 października 2025 w Bergamo. Jej stronami zostały Polski Komitet Olimpijski oraz czeska spółka Expofer Servis House s.r.o. z Ostrawy występująca w imieniu Zondacrypto i reprezentowana przez Przemysława Krala. Podpisy pod nią złożyli Kral, szef PKOI Radosław Piesiewicz i sekretarz generalny komitetu Marek Pałus.

Według informacji WP i TVN24 Piesiewicz miał nie informować członków zarządu PKOI o negocjacjach z Zondacrypto, ani o ostatecznym podpisaniu umowy.

Prezes Komitetu miał również przez ponad pół roku nie ujawnić treści umowy. Niektórzy członkowie zarządu PKOI przyznali nawet, że nie widzieli umowy do dzisiaj.

Do pełnej treści 64-stronnicowego dokumentu podpisanego przez prezesów PKOI i Zondacrypto dotarli dziennikarze Wirtualnej Polski, którzy ujawnili liczne kontrowersyjne zapisy, które się w nim znalazły.

Umowa PKOl i Zondacrypto. Giełda otrzymała prawa do wizerunku sportowców


Jeden z zapisów umowy sponsorskiej zawartej między PKOI a Zondacrypto przewidywała prawo giełdy do rozpowszechniania i przetwarzania wizerunku olimpijczyków, „w tym ich twarzy, sylwetki lub głosu” bez ograniczeń terytorialnych i we wszystkich mediach.

Prawo to miało przysługiwać nie tylko Zondacrypto, ale również wszystkim spółkom z grupy sponsora. W umowie jest wymienionych siedem takich spółek: dwie estońskie, cypryjska, dwie szwajcarskie, łotewska i amerykańska. Poza tym z wizerunku sportowców miały móc korzystać również wszystkie agencje marketingowe, reklamowe i wydawnictwa współpracujące z Zondacrypto.

PKOI miał przekazać giełdzie prawo do wizerunku setek polskich olimpijczyków, którzy występowali na ośmiu igrzyskach olimpijskich: w Londynie 2012, Soczi 2014, Rio 2016, Pjongczangu 2018, Tokio 2020, Pekinie 2022, Paryżu 2024 oraz Mediolanie-Cortinie 2026.

Jednocześnie Komitet miał się w umowie zobowiązać, że sportowcy nie będą zgłaszać żadnych roszczeń z tego tytułu. Gdyby jednak ktoś takie roszczenia zgłosił, to PKOI „zobowiązuje się do zwrotu na rzecz Sponsora wszelkich kwot poniesionych w związku z ewentualnymi roszczeniami” – zapisano.

W umowie wskazano konkretne kampanie reklamowe, w których mają wziąć udział sportowcy, a także przewidziano, że po wygaśnięciu umowy sponsor nie będzie musiał usuwać materiałów wykorzystujących wizerunek olimpijczyków.

Premie w tokenach i dane internautów. PKOl zawarł kontrowersyjną umowę


Umowa przewidywała również, że olimpijczycy otrzymają wynagrodzenie w tokenach TMPL lub ZND emitowanych przez giełdę Zondacrypto. W tokenach wypłacona miała być m.in. połowa premii medalowych za igrzyska w Mediolanie-Cortinie.

Jednocześnie zaznaczono, że sponsor „nie ponosi odpowiedzialności za wahania kursowe wartości Tokena”, a PKOI „oświadcza, że jest świadomy ryzyka związanego z posiadaniem kryptoaktywów i nie będzie wnosił z tego tytułu żadnych roszczeń„.

PKOI miał znacząco pomagać Zondacrypto w zdobywaniu nowych klientów. Umowa przewidywała, że komitet będzie co miesiąc przekazywać sponsorowi dane wszystkich osób obserwujących serwis PKOI na Facebooku w celach reklamowych. – Tak sformułowany obowiązek jest zdecydowanie zbyt szeroki i wymaga doprecyzowania – tłumaczy w rozmowie z WP mecenas Jarosław Chałas.

PKOI reklamował Zondacrypto w Centrum Olimpijskim, oferował bonusy na giełdzie czy liczne reklamy giełdy w mediach społecznościowych.

W zamian PKOI miał otrzymać 18 489 469 zł netto w siedmiu ratach wypłacanych do końca 2028 roku. Dwie pierwsze wypłacono jeszcze przed zawarciem umowy.

Dodatkowo Komitet miał otrzymać 5 mln zł wypłacone w tokenach ZND, 35,5 proc. wszystkich tokenów TMPL, które miały powstać oraz 50 proc. przychodów netto ze sprzedaży tokena z godłem olimpijskim.

Wszystkie strony umowy zobowiązywały się do milczenia w sprawach, które mogłyby „zaszkodzić reputacji, wiarygodności lub wartości Projektu Tokenizacji, Tokena TMPL, Sponsora lub Emitenta”. Za każde naruszenie przewidziano karę w wysokości 50 tys. euro.

Powiązania PKOl z Zondacrypto. Szef Komitetu usłyszał zarzuty


Powiązania Polskiego Komitetu Olimpijskiego z Zondacrypto stały się przedmiotem zainteresowania służb prowadzących śledztwo w sprawie upadłej giełdy. W ubiegły czwartek w tej sprawie zatrzymano prezesa PKOI Radosława Piesiewicza.

Jeszcze tego samego dnia został on doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec Piesiewicza aresztu tymczasowego na trzy miesiące. 

Według śledczych prezes PKOI miał otrzymać zegarek o wartości ok. 40 tys. zł od szefa giełdy kryptowalut Przemysława Krala. W zamian za to i inne prezenty Piesiewicz miał rzekomo „wstawiać się” w sprawie problemów Zondacrypto z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Poza tym Piesiewicz miał również odzyskać 100 proc. zainwestowanego kapitału w obliczu zbliżającej się niewypłacalności Zondacrypto, podczas gdy wypłaty tysięcy innych klientów zostały zablokowane.

Prezes PKOI nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. – Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny – mówił wchodząc do prokuratury na przesłuchanie.

  • Wniosek o areszt dla Piesiewicza. Nad ranem zakończyło się posiedzenia sądu
  • Piesiewicz pójdzie w ślady Krala? Żurek w Interii z ofertą dla prezesa PKOl: Zachęcamy

Czytaj Dalej

Warszawa. „Wor w zakonie” wpadł na lotnisku Chopina. Pochodzi z Gruzji

Pożar fabryki dronów w Skarżysku-Kamiennej. Nowe informacje z rządu

Prognoza pogody na 1 września. Deszcze i burze wracają

Westerplatte. Donald Tusk wspomniał o Ukrainie. „Jesień i zima kluczowe”

Zmiany w szkołach od 1 września. Zakaz telefonów i stołówki to nie wszystko

Krzysztof Stanowski bez prawa jazdy. Jest oświadczenie dziennikarza

Zondacrypto. Sąd odroczył wydanie uzasadnienia aresztu dla Piesiewicza

Michał Wójcik kontruje Mateusza Morawieckiego. „Czy ty się dobrze czujesz?”

Pogoda na cały tydzień. Jesień zyska przewagę w pogodzie

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.