-
Aldona Machnowska-Góra, po odwołaniu z funkcji wiceprezydent Warszawy w lipcu, otrzymała stanowisko wice dyrektorki Narodowego Centrum Kultury od października.
-
Straciła stanowisko po ujawnieniu nieprawidłowości w Szpitalu Południowym i uznano ją za współodpowiedzialną za dopuszczenie do zaniedbań w tej placówce.
-
Zatrudnienie Machnowskiej-Góry w NCK wywołało różne reakcje, w tym zarówno pozytywne opinie na temat jej kompetencji, jak i krytykę związaną z wcześniejszą aferą.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ze stanowiskiem w stołecznym ratuszu Aldona Machnowska-Góra musiała pożegnać się po aferze w Szpitalu Południowym. W związku z ujawnieniem nieprawidłowości w warszawskiej placówce, Rafał Trzaskowski zdecydował się na podjęcie decyzji personalnych wobec niej i drugiej wiceprezydent – Renaty Kaznowskiej.
Swoją funkcję Machnowska-Góra wykonywała przez sześć lat, w radzie nadzorczej Szpitala Południowego znalazła się dopiero we wrześniu ubiegłego roku. To wystarczyło jednak, by uznać ją współodpowiedzialną za zaniedbania.
Zdymisjonowano ją po aferze w Szpitalu Południowym. Znalazła nową pracę w rządowej instytucji
– Dziękuję za jej pracę dla Warszawy, Przez wiele lat mogłem liczyć na jej zaangażowanie, lojalność i wsparcie. W historii Warszawy będzie mieć miejsce jako współautorka projektów związanych z kulturą i polityką społeczną – mówił Rafał Trzaskowski, żegnając współpracowniczkę.
Bezrobotną Machnowska-Góra nie pozostała nazbyt długo, bo – jak ujawnia „Wyborcza” – otrzymała już pracę i to w rządowym instytucie. Jak potwierdził w rozmowie z gazetą NCK Robert Piaskowski, od października była wiceprezydent będzie pełniła funkcję jego zastępczyni. Stanowisko przejmie po Michale Kosiorku, który przeszedł do Instytutu Pileckiego.
W rozmowie z „Wyborczą” była wiceprezydent podkreśla, że to Piaskowski się z nią skontaktował. – Latem, zaraz potem jak straciłam pracę w Warszawie skontaktował się ze mną dyrektor NCK Robert Piaskowski. Rozmawialiśmy o możliwości współpracy. Znamy się zresztą od lat, wspólnie działaliśmy w Koalicji Miast dla Kultury, ostatnio przy wspólnych z Warszawą projektach i programach, WspółKongresie Kultury czy Centralnym Placu Muzyki, badaniach uczestnictwa w kulturze i wielu innych – mówiła.
Jak wskazywała, nowa praca to „powrót na jej podstawowe zawodowe ścieżki”, ale i nowe wyzwania. – NCK to narodowa instytucja o olbrzymim zakresie działalności i wpływu na rozwój kultury w Polsce. Ministra kultury wyraziła zgodę na powołanie mnie na stanowisko wicedyrektorki i od października zaczynam pracę – poinformowała.
Aldona Machnowska-Góra zostanie wicedyrektorką NCK. „Gdzie miała pójść, do warzywniaka?”
Co do kompetencji nowej wicedyrektor nie ma wątpliwości sam Piaskowski. – Aldona Machnowska-Góra to wybitna menedżerka kultury z ponad 25-letnim doświadczeniem. Wyróżnia się unikalnym, systemowym myśleniem o zarządzaniu kulturą. Ma głębokie rozumienie zależności między miejskim ekosystemem kulturalnym a polityką społeczną i strategicznym rozwojem – mówi.
Zatrudnienie Machnowskiej-Góry wzbudza mieszane odczucia. W rozmowie z „Wyborczą” jeden z warszawskich samorządowców wskazuje, że nie jest oburzony powołaniem byłej wiceprezydent Warszawy na stanowisko w NCK. – Gdzieś trzeba pracować. Widzę falę oburzenia po tej nominacji, ale gdzie miała pójść, do warzywniaka? – pyta.
Pracownik sektora kultury, z którym rozmawiała gazeta ma jednak inne zdanie. – Dzięki Aldonie i jej znajomym, którzy nie mając do tego prawa, bronili jej w imieniu środowiska kultury, a teraz bronią decyzji o jej zatrudnieniu w NCK, warszawska kultura już zawsze będzie utożsamiana z aferą w Szpitalu Południowym. Brak słów – nie ukrywa rozmówca medium.
NCK to państwowa instytucja zajmująca się udzielaniem wsparcia i rozwojem kultury oraz edukacji kulturalnej, a także promocją narodowego dziedzictwa.
-
Polacy ocenili działania rządu po aferze w Szpitalu Południowym. Dominuje jedna opinia
-
Co dalej z Dawidem Kacprzykiem? Media: Znalazł nową pracę