Andrzej Poczobut został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 r. i od tamtej pory był więziony.
Od wtorku 28 kwietnia 2026 Polak jest wolny. Poinformował o tym premier Donald Tusk, publikując zdjęcie z granicy z podpisem: „Witaj w polskim domu, Przyjacielu”.
O uwolnienie Poczobuta polskie władze zabiegały od lat. Dlaczego doszło do niego teraz?
Uwolnienie Poczobuta. „Kontynuacja negocjacji”
Białoruski politolog Pawieł Usau wskazuje w rozmowie z Interią dwie przyczyny.
– Łukaszenka próbuje nawiązać oficjalne relacje z Warszawą, polepszyć stosunki, rozumiejąc, że dziś zasoby Rosji się kończą, a postępu w wojnie z Ukrainą nie widać. W tej sytuacji Łukaszenka próbuje znaleźć przestrzeń dla manewrów politycznych z Zachodem – mówi.
– Polska, zdaniem Łukaszenki, jest krajem, który może pierwszy pójść na negocjacje z reżimem. Tym bardziej, że Polska już zrobiła krok naprzód, otwierając przejście graniczne. A uwolnienie Andrzeja Poczobuta było kluczowe do odmrożenia czy odbudowania tych relacji – wskazuje.
Jak ocenia Usau, druga kwestia dotyczy pogłębiania relacji ze Stanami Zjednoczonymi. – Rozpatruję to jako kontynuację negocjacji Białorusi – dodaje.
– Łukaszenka jako dyktator, który rządzi krajem ponad 30 lat, szuka najlepszych rozwiązań. Przede wszystkim dla siebie – komentuje politolog.