-
Ihor M., podejrzany o atak w Jarosławiu, został przesłuchany i przyznał się do zarzucanych mu czynów, lecz odmówił składania wyjaśnień.
-
Biegli psychiatrzy dopuścili przeprowadzenie czynności procesowych z podejrzanych po wcześniejszych opiniach wskazujących na zaburzenia psychotyczne i brak kontaktu.
-
31-latkowi postawiono zarzuty zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa czterech osób, a sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.
-
Ihor M. przebywa na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała, że biegli psychiatrzy w wydanej w środę opinii zezwolili na przeprowadzenie czynności procesowych z udziałem podejrzanego.
– W środę po południu prokurator ogłosił Ihorowi M. zarzuty oraz przesłuchał go w obecności biegłego tłumacza i obrońcy z urzędu. Ihor M. przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – przekazała rzeczniczka.
Atak w klasztorze w Jarosławiu. Ihor M. usłyszał zarzuty
31-latek z Ukrainy usłyszał zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa czterech osób, za co grozi dożywocie.
Czynności procesowe przeprowadzono po tym, jak we wtorek prokurator po raz trzeci powołał biegłych psychiatrów do oceny stanu zdrowia podejrzanego. Poprzednie opinie z września i początku października wskazywały na ostre zaburzenia psychotyczne i brak logicznego kontaktu, co uniemożliwiało udział mężczyzny w procedurach.
Ihor M. zatrzymany na trzy miesiące. „O wzmocnionym zabezpieczeniu”
Zgodnie z ustaleniami śledztwa, 31-letni Ihor M. 24 września na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu zadał nożem liczne ciosy ks. Stanisławowi Zbojnowiczowi, powodując jego śmierć. Mężczyzna usiłował również pozbawić życia Krzysztofa G., ks. Marka Pieńkowskiego, ks. Adriana Mantykiewicza oraz Ewę S. Pokrzywdzeni doznali m.in. ciężkich obrażeń ciała zagrażających życiu.
Stan dwóch najciężej rannych mężczyzn, którzy przebywają w szpitalu w Jarosławiu, poprawił się i jest stabilny.
Prokuratura zaznacza, że obecna opinia biegłych psychiatrów dotyczyła jedynie możliwości udziału podejrzanego w czynnościach procesowych. Kwestia jego poczytalności w chwili popełnienia czynu będzie ustalana odrębnie.
Wobec Ihora M. sąd zastosował trzymiesięczny areszt. Zgodnie z decyzją sądu mężczyzna przebywa na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.