Wyjazdowe posiedzenie Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości miało być próbą uspokojenia nastrojów po ostatnich problemach ugrupowania. Spotkanie przerodziło się jednak w serię ostrych sporów i ataków między najważniejszymi politykami partii.
Awantura w PiS wymknęła się spod kontroli prezesa
Atmosfera miała być napięta od początku. Jarosław Kaczyński miał zareagować na słowa jednego z posłów PiS, który stwierdził, że na miejscu Zbigniewa Ziobry „wolałby iść do więzienia”. Wypowiedź wywołała poruszenie wśród uczestników spotkania. Jeszcze w środę Onet donosił, że chodziło o Grzegorza Lorka – to ten poseł miał się tak wypowiedzieć, co oburzyło prezesa, który nakazał bronić Ziobry za wszelką cenę.
Morawiecki pod ostrzałem polityków PiS
Najmocniejszy konflikt na wyjazdowym spotkaniu PiS miał dotyczyć Mateusza Morawieckiego. Były premier miał usłyszeć zarzuty o działania mogące prowadzić do podziałów w partii. Według informacji przekazanych przez Mariusza Gierszewskiego krytykować go mieli m.in. Elżbieta Witek i Przemysław Czarnek, padły wręcz słowa o „dążeniu do rozłamu w partii”.
Mateusz Morawiecki nie pozostawił tych oskarżeń bez odpowiedzi. Miał przekonywać, że źródłem problemów były działania polityków dawnej Solidarnej Polski związanej ze Zbigniewem Ziobrą. Były premier przypomniał również spory wokół Polskiego Ładu, który był jednym z najważniejszych projektów jego rządu.
W czasie dyskusji Mateusz Morawiecki miał także zwracać uwagę na wyniki wyborcze PiS. Podkreślał, że gdy on i Jarosław Kaczyński byli głównymi twarzami kampanii, partia zdobyła 35 proc. poparcia. Obecnie, jak argumentował były premier, notowania ugrupowania są wyraźnie niższe.
Kaczyński zapowiada likwidację wszystkich stowarzyszeń w PiS
Na zakończenie spotkania Jarosław Kaczyński miał zapowiedzieć zwołanie Rady Politycznej PiS. Według ustaleń Radia ZET prezes partii chce przedstawić wniosek dotyczący likwidacji wszystkich stowarzyszeń działających wewnątrz ugrupowania.