-
Bażanciak z wyspy Fergusson przypomina bażanta, choć jest to gatunek gołębia, którego ewolucja upodobniła do ptaków grzebiących.
-
Uważano, że populacja tego ptaka wymarła na wyspie Fergusson 140 lat temu, ale niedawno został ponownie zaobserwowany przez kamerę.
-
Obecnie szacuje się, że na wyspie Fergusson żyje od 50 do 249 osobników bażanciaka czarnoszyjego, a ich populacja jest zagrożona wyginięciem.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Gołębie kojarzą się nam z miejskimi wydziobywaczami okruchów z miejskich placów. Może czasem ktoś pomyśli także o dużych grzywaczach, czasem o małych turkawkach czy synogarlicach. Ta grupa ptaków jest jednak bardzo rozległa i obejmuje wiele niesamowitych gatunków, także barwnych i kolorowych jak trerony. Gołębiami są także wielkie korońce z Nowej Gwinei, najwięksi współcześnie żyjący przedstawiciele rodziny.
To właśnie Nowa Gwinea i wyspy Oceanii są miejscem, gdzie różnorodność gołębi jest bardzo duża. Tu powstały gatunki nawet mylące, takie jak bażanciak. To gołąb niemal do złudzenia przypominający bażanty albo inne kuraki. Nie jest jednak kurą, aczkolwiek łatwo się pomylić. Bażanciaki żerują na ziemi, w leśnej ściółce i dopiero bliższe przyjrzenie się sposobowi ich poruszania się pozwala odkryć, że to gołębie.
Bażanciak jest endemitem Nowej Gwinei i okolic
Żyją na Nowej Gwinei i okolicznych wyspach. I nigdzie indziej. O ile populacja tych gołębi na samej Nowej Gwinei jest jeszcze spora i stabilna, a ptaki spotyka się zarówno w wilgotnych lasach deszczowych wyspy, jak i w suchych, o tyle na sąsiednich wysepkach jest gorzej. Na wyspie Fergusson ptak wymarł, a przynajmniej tak zakładano.
Fergusson jest największą wyspą archipelagu D’Entrecasteaux, należącego do Papui-Nowej Gwinei. Leży on u południowo-wschodnich wybrzeży wyspy. Ma faunę zbliżoną do nowogwinejskiej, ale wiele gatunków i podgatunków jest tu oryginalnych. Albo było, jak wydawało się w wypadku miejscowego bażanciaka, zwanego bażanciakiem czarnoszyim.
Nieco różnił się on od krewnych z Nowej Gwinei, także kolorystyką. Zniknął jednak, nie znaleziono go od 140 lat, a ostatnie rzekome obserwacje tego gołębia miały miejsce w latach dziewięćdziesiątych. Żadnej nie udało się zweryfikować naukowo. Od tamtej pory bażanciak czarnoszyi uważany był za wymarłego. Wszystko zmieniło się, gdy ekspedycja w 2022 r. dowiodła, że ptak wciąż żyje.
Jak podaje Live Science: „Dopiero po powrocie do Stanów Zjednoczonych zdaliśmy sobie sprawę z tego, że gatunku tego nie obserwowano od 1882 r.” – powiedział Jordan Boersma z Cornell Lab of Ornithology i współkierownik wyprawy. Po tych zdjęciach ruszyły na wyspę Fergusson kolejne wyprawy i rzeczywiście zlokalizowały małą populację tych ptaków wciąż żyjących na wyspie.
Według szacunków, to od 50 do 249 osobników. Uważa się, że większość z nich nie jest rozproszona, lecz należy do jednej populacji. Naraża to je na ryzyko wyginięcia z powodu chorób, drapieżnictwa lub innych czynników ryzyka. Bażanciaki żyjące na małym terytorium i w tak małej liczbie mogą łatwo wyginąć. Tym razem na dobre.