-
Według doniesień lokalnych mediów w wyniku izraelskiego ataku we wschodnim Libanie zginęło 12 osób, a wojsko wysłało dodatkowe oddziały do regionu.
-
Izrael i Hezbollah prowadzą działania zbrojne mimo zawieszenia broni, a obie strony nawzajem oskarżają się o łamanie porozumienia.
-
W Strefie Gazy podczas izraelskiego nalotu zginęło co najmniej pięć osób, a obie strony informują o ofiarach po obu stronach od czasu rozpoczęcia zawieszenia broni między Hamasem a Izraelem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Izraelski atak powietrzny na wioskę we wschodnim Libanie zabił 12 osób – poinformowały we wtorek państwowe media.
Jak przekazała libańska Narodowa Agencja Informacyjna, do ataku doszło w poniedziałek wieczorem w wiosce Mashghara w Dolinie Bekaa.
Liban: Wypełniają rozkaz Netanjahu. Izrael wysyła dodatkowy oddział
Miejscowe służby podają, że po intensywnej fali nocnych nalotów, których celem były rozległe obszary południowego i wschodniego Libanu, spod gruzów wydobyto kilkanaście ciał.
Do nalotu doszło po tym, jak premier Izraela Binjamin Netanjahu ogłosił, że zezwolił na intensywniejsze ataki na bojowników Hezbollahu w całym Libanie. W poniedziałek izraelskie wojsko podawało, że atakowano infrastrukturę Hezbollahu we wschodnim Libanie.
Jednocześnie izraelski urzędnik ds. bezpieczeństwa, zastrzegając sobie anonimowość, powiedział AP, że wojsko wysłało do Libanu dodatkowy batalion.
Kruche zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. Obie strony atakują
Hezbollah atakuje izraelskie wojska w południowym Libanie oraz miasta na północy Izraela. Organizacja zapowiada, że będzie kontynuowała walkę, dopóki Izrael nie zaprzestanie nalotów i nie wycofa swoich wojsk z kraju.
W połowie maja przedłużono zawieszenie broni między stronami. To złudny pokój, gdyż ci wzajemnie kontynuują naloty. Izrael przekonuje, że jedynie reaguje na zaczepne ataki.
W ostatnich tygodniach Hezbollah chwalił się, że wykorzystuje nowe drony z łączem światłowodowym, z których przechwyceniem izraelskie siły zbrojne mają trudności. Celem nalotów były zarówno izraelskie wojska, jak i wioski na północnej granicy. Izrael ogłosił nowe wytyczne, zgodnie z którymi w północnych regionach mieszkańcom nie zaleca się gromadzenia w dużych grupach.
„Całkowicie ich pokonamy”. W tle negocjacje w Waszyngtonie
Przed rozpoczęciem ataków Netanjahu zamieścił w poniedziałek w mediach społecznościowych nagranie, w którym zapowiada „przyspieszenie działań” wymierzonych w bojowników Hezbollahu.
– Wymaga to od nas teraz zintensyfikowania ataków, zwiększenia ich siły. Całkowicie ich pokonamy – mówił premier Izraela.
Tymczasem rząd Libanu ma nadzieję, iż bezpośrednie rozmowy z Izraelem, którym sprzeciwia się Hezbollah, doprowadzą do faktycznego zawieszenia broni.
Jak podaje agencja AP, ponad milion osób w Libanie zostało przesiedlonych na skutek wojny, która rozpoczęła się 2 marca od ostrzelania rakietami północnego Izraela przez Hezbollah w geście solidarności z Iranem.
Według libańskiego Ministerstwa Zdrowia od początku wojny w izraelskich atakach zginęło 3185 osób w Libanie, a ponad 9600 zostało rannych.
Strefa Gazy: Izrael atakuje mimo zawieszenia broni
Z kolei przedstawiciele służby zdrowia w Strefie Gazy poinformowali, że we wtorek w wyniku izraelskiego nalotu zginęło co najmniej pięć osób, a kilka innych zostało rannych.
Podobnie jak w Libanie, w Strefie Gazy – mimo obowiązującego od 10 października 2025 roku zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem – obie strony oskarżają się wzajemnie o łamanie rozejmu. Jednocześnie strona izraelska zastrzegła sobie prawo do atakowania celów, które uzna za zagrożenie.
Według Ministerstwa Zdrowia w Strefie Gazy, działającego pod zwierzchnictwem Hamasu, którego dane są uznawane przez ONZ za wiarygodne, od czasu zawieszenia broni zginęło co najmniej 904 Palestyńczyków. Izraelskie siły zbrojne podają, że w tym samym okresie zginęło również pięciu ich żołnierzy.
-
Eskalacja w regionie. Iran miał ostrzelać myśliwiec USA i zestrzelić drona
-
Trump nie odpuszcza w sprawie Iranu. Prezydent USA z pilnym żądaniem