W skrócie
-
Po kryzysie wokół działań USA w cieśninie Ormuz Arabia Saudyjska i Kuwejt zniosły ograniczenia dla amerykańskiego wojska.
-
Stany Zjednoczone otrzymały ponowną zgodę na korzystanie z baz i przestrzeni powietrznej tych krajów po rozmowach prezydenta Donalda Trumpa z przywódcami – podał „WSJ”.
-
Według urzędników decyzja o ograniczeniu dostępu była reakcją na amerykańskie zbagatelizowanie irańskich ataków, a wznowienie operacji zależy od wsparcia państw Zatoki Perskiej.
Jak podaje „WSJ”, powołując się na amerykańskich i saudyjskich urzędników, w czwartek Stany Zjednoczone uzyskały ponowną zgodę na korzystanie z baz i przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej oraz Kuwejtu.
Decyzja miała zapaść po kolejnych rozmowach prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcami obu krajów. Według dziennika nałożone wcześniej restrykcje były kluczowym czynnikiem, który skłonił amerykańskiego przywódcę do wycofania „Projektu Wolność”, zmierzającego do udrożnienia cieśniny Ormuz.
Administracja Trumpa chce wznowić operację eskortowania statków handlowych przy wsparciu marynarki wojennej i lotnictwa USA – podał „WSJ”. Według urzędników mogłoby do tego dojść w ciągu najbliższego tygodnia.
„Projekt Wolność” zostanie wznowiony? Zielone światło dla Amerykanów
„Projekt Wolność” został ogłoszony w poniedziałek i miał polegać na koordynacji ruchu statków handlowych przez cieśninę Ormuz po specjalnie wytyczonym szlaku. Z inicjatywy zdążyły skorzystać jednak tylko dwa amerykańskie statki, ponieważ we wtorek wieczorem została zawieszona.
Trump uzasadniał zawieszenie „Projektu Wolność” prośbą Pakistanu i innych krajów oraz postępami w negocjacjach pokojowych z Iranem.
Iran w reakcji na działania w cieśninie Ormuz zaatakował inne okręty USA oraz statki handlowe, a także porty w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Omanie.
Według saudyjskich urzędników Arabia Saudyjska i Kuwejt zdecydowały wówczas o ograniczeniu dostępu USA do ich baz, ponieważ Amerykanie bagatelizowali irańskie uderzenia. Państwa Zatoki Perskiej obawiały się, że Stany Zjednoczone nie zapewnią im ochrony w razie eskalacji.
Kluczowa rola baz na Bliskim Wschodzie
Amerykańska operacja otwarcia cieśniny Ormuz opierała się na lotniczej osłonie statków handlowych, dlatego dostęp do baz i przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej oraz Kuwejtu był i pozostaje kluczowy.
„Jednak misja ta wywołała najpoważniejszy kryzys w relacjach wojskowych między Arabią Saudyjską a Ameryką od lat” – ocenił „WSJ”.
Państwa Zatoki nadal – jak pisze dziennik – obawiają się, że Iran uzna, iż może atakować je bez poważniejszych konsekwencji, ponieważ Stany Zjednoczone nie stawią oporu. Teheran nie przyznał się do ataków na Emiraty, ale zagroził „miażdżącą odpowiedzią” na wszelkie działania przeciwko niemu prowadzone z terytoriów sojuszników USA.
Źródła: Reuters, „Wall Street Journal”