-
Brytyjskie władze wysłały lekarzy armii oraz sprzęt medyczny na wyspę Tristan da Cunha, aby pomóc obywatelowi podejrzanemu o zakażenie hantawirusem.
-
Na wycieczkowcu MV Hondius wykryto przypadki zakażenia hantawirusem, w tym trzy zgony i osiem potwierdzonych zachorowań.
-
Wyspa Tristan da Cunha jest trudno dostępna, zamieszkana przez 221 osób i nie posiada pasa startowego, przez co wsparcie dostarczono drogą powietrzną przez spadochroniarzy.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Grupa składa się z sześciu spadochroniarzy i dwóch lekarzy z 16. Brygady Powietrznodesantowej. Jak podało brytyjskie ministerstwo obrony, jest to pierwszy przypadek, kiedy brytyjskie wojsko wysłało na spadochronach personel medyczny w celu udzielenia wsparcia.
Mężczyzna, któremu wysłano pomoc, podróżował wycieczkowcem MV Hondius i jak podała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) 14 kwietnia opuścił statek na wyspie Tristan da Cunha, na najbardziej odległym zamieszkanym terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii.
Brytyjczyk zgłosił pierwsze objawy dwa tygodnie po opuszczeniu statku i według ustaleń BBC jest w stanie stabilnym i przebywa w izolacji.
Na statku MV Hondius pojawiły się zakażenia hantawirusem
Dwóch innych brytyjskich pasażerów wycieczkowca uzyskało pozytywny wynik testu na obecność hantawirusa i jest leczonych w szpitalach w RPA oraz Holandii. Pozostali brytyjscy pasażerowie, niewykazujący objawów zarażenia, zostaną przewiezieni do Wielkiej Brytanii lotami czarterowymi. Po przylocie będą poddani 45-dniowej izolacji – przekazała brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA), cytowana przez agencję dpa.
Wycieczkowiec wyruszył 1 kwietnia z Ushuai w Argentynie w kierunku północnego Atlantyku z przystankami m.in. na Tristan da Cunha i Wyspie Św. Heleny. W niedzielę statek dopłynął na Teneryfę. Według najnowszych informacji WHO na statku stwierdzono dotychczas osiem przypadków zakażenia, w tym trzy zgony.
Jak zaznaczyło brytyjskie ministerstwo obrony, wyspa Tristan da Cunha jest zamieszkana przez 221 mieszkańców, nie posiada pasa startowego, przez co można się tam dostać jedynie łodzią. Średnia prędkość wiatru często przekracza 40 km/godz., co stwarza trudne warunki dla spadochroniarzy.