Nowe otwarcie i nowa nazwa w ugrupowaniu stworzonym przez Szymona Hołowni. Od soboty partia nazywa się Polska 2025 Rzeczpospolitej Polskiej. Jak czuje się z tym twórca formacji? – Bardzo dobrze, to się już dawno powinno stać i mówiłem o tym już na początku – mówi w rozmowie z „Wprost” Szymon Hołownia.
Podczas partyjnego kongresu na warszawskiej Pradze, Szymon Hołownia przekomarzał się z obecną szefową partii Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, że jej nazwisko – w nazwie partii – byłoby za trudne do skandowania. Ale – jak przyznaje – zmiany były nieuniknione.
– Bardzo dobrze, że nazwa się zmieniła. To się już dawno powinno stać i mówiłem o tym już na początku. Partia nosiła moje imię i nazwisko nie tylko dlatego, że ją założyłem, ale dlatego, że nam po prostu ukradziono nazwę i w sposób absolutnie bezczelny zarejestrowano ją, gdy tworzyliśmy ruch, składając nam później różne, nieakceptowalne „propozycje” – jak tę sprawę rozwiązać. Cieszę się, że wreszcie to uporządkowaliśmy i moje nazwisko zostało godnie zastąpione: „Rzeczpospolita Polska”. Nie mogło być lepiej – mówi nam polityk.