Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Coraz częściej pojawiają się w Polsce. Przyleciały aż z USA

Przez Pokój Prasowy13 stycznia, 20263 min odczytu

  • Mewa delawarska, pochodząca z Ameryki Północnej, coraz częściej pojawia się w Polsce.

  • Ptak nosi nazwę na cześć plemienia Delawarów, które zamieszkiwało obszary obecnego stanu Delaware.

  • Obserwacje tych ptaków stają się coraz bardziej regularne, a niektóre osobniki zimują już w naszym kraju.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Amerykanie nie nazywają jej mewą delawarską. U nich to ring-billed gull, czyli w tłumaczeniu „mewa pierścieniodzioba” albo „mewa z pierścieniem na dziobie”. Ta cecha jak z Tolkiena sprawia, że łatwiej ją rozpoznać.

Ptak ma żółtawy, mocny dziób z dwoma czarnymi pasami na obu jego połówkach. Gdy zamyka dziób, rzeczywiście wygląda tak, jakby ktoś go owinął i zamknął ciemną taśmą.

To ułatwia rozpoznanie gatunku, który pojawia się w Polsce coraz częściej. Niegdyś mewa delawarska była u nas sporadycznym gościem w czasie zimy, a jej pojawienie się budziło sensację.

Pierwszy raz w głębi Polski, poza wybrzeżem bałtyckim, widziano ją pod koniec zeszłego stulecia, w 1998 r. W XXI w. pojawia się już dość regularnie, a kilka osobników zjawia się tak często i na tak długo, że dostają nawet swoje imiona.

Takim ptakiem był osobnik widziany pierwszy raz latem 2014 r. nad Jeziorem Wulpińskim koło Olsztyna. Od tamtej pory – wedle relacji ornitologów – mewa ta przylatywała tam regularnie, co pokazuje, że mamy do czynienia z gatunkiem coraz chętniej i częściej odwiedzającym Polskę.

Takimi są też ptaki obserwowane tej zimy. Jak podaje profil Birding Poland, jedna z dwóch zimujących w Polsce mew delawarskich powróciła na stałe zimowisko w Parku Potulickich w Pruszkowie w woj. mazowieckim.

Mew w Polsce nie brakuje. Mieszkańcy zwłaszcza miejscowości nadmorskich, ale i tych położonych nad dużymi wodami, często widują śmieszki, najpospolitsze nasze mewy.

Rzadsze są mewy białogłowe, mewy romańskie czy największe, naprawdę potężne, mewy srebrzyste. Gniazdującej w Polsce mewie pospolitej trzeba było zmienić nazwę na mewa siwa, gdyż „pospolita” sugerowało, że jest u nas liczna, tymczasem to gatunek ginący. Pisaliśmy o tym niezwykłym wypadku w Zielonej Interii.

Nie ma Delawarów, jest mewa delawarska


Jest też sporo gatunków zimujących albo przelotnych, np. mewa popielata, mewa cienkodzioba, mewa modrodzioba, mewa różowa, mewa trójpalczasta i inne, w tym mewa delawarska z Ameryki Północnej. Mieszka głównie na terenach południowej Kanady oraz północnych i wschodnich Stanów Zjednoczonych, w tym w stanie Delaware.

W 1638 r. osiedlili się tam pierwsi Europejczycy – byli to Szwedzi, ale wcześniej ziemie te należały do rdzennych mieszkańców Ameryki. Na południu, przy wybrzeżu Atlantyku, mieszkali Nanticoke, a północną część obecnego stanu Delaware zamieszkiwali Lenni Lenape, czyli Delawarowie (tę nazwę nadali im Francuzi), od których stan wziął swą nazwę. I mewa również.

Delawarowie byli swego czasu jednym z najpotężniejszych ludów Wschodniego Wybrzeża. Uchodzili za naród wojowniczy, stworzyli tajną organizację bojową pod nazwą Tammany. Dali się jednak wyrolować europejskim osadnikom, gdy podpisali w 1737 r. z nimi tzw. traktat wędrujący.

Zgodzili się wówczas na to, by Europejczycy przejęli od nich tyle ziemi, ile zdołają pokonać pieszo w półtora dnia, począwszy od potoku Neshaming Creek. Delawarowie nie wiedzieli, że przybysze mają swoje sposoby. Szybko utwardzili drogi, zbudowali trakt i zatrudnili kurierów wytrzymałych na długich dystansach. Rdzenni mieszkańcy protestowali, ale ziemie stracili. Plemię to było jednym z trzonów wielkiego powstania Pontiaka w 1763 r. wymierzonego w Brytyjczyków, ale ostatecznie Delawarowie utracili te terytoria.

Mewy delawarskie wciąż jednak tam są i przypominają o nich. Zimują najczęściej na południu Stanów Zjednoczonych i w Meksyku oraz na Kubie i wyspie Haiti, ale czasami lecą nawet do Europy. W jej zachodniej części pojawiają się regularnie, a u nas i w innych częściach Europy Środkowej – coraz częściej.


Czy znasz ptaki Polski? Wydaje się, że nic prostszego, a jednak… sprawdźmy [QUIZ]

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Największy w Europie system sztucznych jezior. Niemcy świętują w wodzie

Remont zapory na Dolnym Śląsku. Wyłowiono tysiące martwych ryb

Upał, a kilka dni później ulewa. Możemy liczyć na skrajności

Wielki kryzys jezior Kaszmiru. Masa śmieci, zniknęła prawie połowa akwenów

Drżenie pod rajskimi wyspami. Niepokojące sygnały z podwodnego wulkanu

Szok na polu golfowym. W trawie znaleziono dwa ogromne boa. Finał porusza

To nie żart! Mieszkańcy przecierali oczy, widząc ptaka w gnieździe bociana

Największy znany żarłacz na świecie zniknął. Trwają poszukiwania

Kalifornia wypowiada wojnę plastikowi. Nowe przepisy wywołały burzę i pozwy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.