Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

„Czarne konie” wyborów w Gdańsku. Ich wynik będzie kluczowy dla miasta

Przez Pokój Prasowy5 kwietnia, 20248 min odczytu

Interia sprawdza i relacjonuje nastroje przed wyborami samorządowymi w całej Polsce. Korespondenci i reporterzy portalu rozmawiają z kandydatami na prezydentów miast. Oddajemy również głos lokalnym społecznościom w gminach, miastach powiatowych i wsiach. Sprawdź nasz raport specjalny „Wybory samorządowe 2024”!

Wybory samorządowe za pasem. Mieszkańcy największego miasta na północy Polski mają do wyboru łącznie siedmioro kandydatów, którzy ubiegają się o prezydenturę w grodzie Neptuna.

W Interii przybliżyliśmy już sylwetki Aleksandry Dulkiewicz oraz Tomasza Rakowskiego, czyli dwójki najlepiej notowanych pretendentów. Grupa pretendentów jest jednak dużo liczniejsza. Spytaliśmy więc pozostałych uczestników wyścigu o motywacje oraz – ich zdaniem – najbardziej palące problemy Gdańska.

Wybory samorządowe 2024 – Gdańsk. Siedmioro kandydatów walczy o prezydenturę

Według sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” – poza Tomaszem Rakowskim (PiS) – realne szanse na wejście do II tury ma Andrzej Pecka ze Wspólnej Gdańskiej Drogi 2050. – Chcielibyśmy, żeby w mieście mógł rządzić ktoś inny niż ta ekipa, która sprawuje władzę praktycznie od 26 lat – mówi w rozmowie z Interią kandydat Polski 2050, Nowej Lewicy i ruchów miejskich.

– Z naszych wewnętrznych sondaży wiemy, że jako jedyny oponent Aleksandry Dulkiewicz – w przypadku doprowadzenia do II tury – mogę wygrać – przekonuje. Jak dodaje, po wygranej chciałby „przewietrzyć Radę Miasta i urząd”, czyli wprowadzić tam nowych i pełnych energii specjalistów w swoich dziedzinach.

Pytany o największą bolączkę miasta, Pecka wskazuje na złą komunikację magistratu z mieszkańcami. – Ostatecznie to z mediów ludzie dowiadują się, że w pobliżu ich domów, dosłownie pod nosem, zostanie wybudowana jakaś droga czy powstanie inna inwestycja – twierdzi i jednym tchem wymienia również wielkie korki na drogach, wysokie ceny mieszkań oraz niską dostępność usług.

– Jeśli zostanę prezydentem miasta Gdańska, będę dążył do zgody. Chętnie podpisałbym kontrakt z dzielnicami na wzór tego, jaki podpisał śp. Paweł Adamowicz, ale również zawarłbym kontrakt z opozycją w Radzie Miasta – ktokolwiek nią będzie – w ważnych dla miasta tematach. Drugiej strony warto wysłuchać, a nie tylko ją tłamsić. Zmienię to – podkreśla.

Gdańsk. Andrzej Pecka liczy na II turę. „Mogę wygrać z Aleksandrą Dulkiewicz”

Droga do sukcesu jest jednak wyboista. Od Andrzeja Pecki odwróciło się PSL, które poparło Aleksandrę Dulkiewicz, choć na poziomie krajowym i wojewódzkim ludowcy startują ramię w ramię z partią Szymona Hołowni w ramach Trzeciej Drogi. Pecka przekonuje jednak, że za inicjatywą stoi posłanka Magdalena Sroka, która formalnie nie jest członkinią PSL.

– Swoją drogą, pani poseł Sroka była już po różnych stronach sceny politycznej, a nawet była w koalicji z PiS – stwierdził uszczypliwie kandydat. Poparcia obecnej prezydent udzielił jednak również poseł Marek Biernacki oraz szefowie wojewódzkich i miejskich struktur PSL.

Ponadto część kluczowego poparcia, które mógł zdobyć Andrzej Pecka, przypadnie lokalnej partii Razem. Stanie się tak, ponieważ Razem i WGD2050 miały startować na jednej liście, ale lewicowa formacja zrezygnowała z koalicji i stworzyła własny komitet.

– Ubolewam nad każdym ugrupowaniem, które mogło do nas dołączyć, a tego nie zrobiło. Niemniej reprezentuję bardzo szerokie spektrum, także każdy może wybrać coś dla siebie – kontruje kandydat.

Partia Razem startuje osobno. Adam Szczepański: Łączę ideowość z doświadczeniem

Z kolei Społeczny Gdańsk – czyli startująca osobno partia Razem – kategorycznie zaprzecza jakoby przedstawiciele ruchu obrazili się na WGD2050. – Kolegom i koleżankom z Nowej Lewicy życzymy mandatów w Radzie Miasta i mam nadzieję, że spotkamy się na sesji. Oczywiście ze mną w roli prezydenta – mówi nam lider komitetu Adam Szczepański. Pytany o powody rozbratu, wskazuje na zbyt głębokie różnice w poglądach.

– Powiedzenie, że chodnik czy jezdnia nie mają barw partyjnych, to tylko wygodna wymówka. W Radzie Miasta dyskutuje się o bardzo poważnych kwestiach z dziedzin praw człowieka czy ekonomii. Wolimy więc walczyć na naszych zasadach – słyszymy.

Społecznik i zastępca przewodniczącego Rady Dzielnicy Przymorze Małe przekonuje ponadto, że warto oddać na niego głos, ponieważ łączy ideowość z doświadczeniem w samorządzie.

Dopytywany o najważniejszy problem do rozwiązania, lider Społecznego Gdańska wskazuje wprost na kryzys mieszkaniowy, w tym brak zdolności kredytowej większości społeczeństwa czy wysokie ceny mieszkań i najmu na rynku komercyjnym, w związku z czym – jak podkreśla – wiele rodzin nie może się usamodzielnić.

– Jedynym krokiem do rozwiązana tego problemu jest publiczno-samorządowy program budownictwa mieszkaniowego na bezpieczny i przewidywalny wynajem. To uzdrowi sytuację na rynku, przywróci równowagę i zmusi prywatnych właścicieli nieruchomości do obniżenia cen najmu i innych opłat – mówi nam Szczepański.

Wybory w Gdańsku. Michał Urbaniak: PiS to słaba i niemrawa opozycja w mieście

Tymczasem na prawej flance wyborów prezydenckich ustawił się Michał Urbaniak ze wspólnej listy Konfederacji, Bezpartyjnych i ugrupowania Polska Jest Jedna.

– Mój start to potrzeba polityczna, ponieważ nasze miasto jest kluczowe z perspektywy regionu i Polski. Gdańsk musi być lepiej zarządzany przez ludzi, którzy nie będą wtłaczać dzieciom w szkołach skrajnie lewicowych pomysłów – mówi w rozmowie z Interią były poseł.

Spytaliśmy polityka, dlaczego gdańska Konfederacja – podobnie jak w Bydgoszczy czy sąsiedniej Gdyni – nie zdecydowała się na wspólny start z Prawem i Sprawiedliwością. W odpowiedzi Urbaniak uciął temat i wspomniał o „wyjątkach od reguły”.

– PiS to słaba i niemrawa opozycja w mieście. Słyszałem różne opinie czy informacje, jak to radni PiS dogadują się z radnymi z KO czy WdG (Wszystko dla Gdańska Aleksandry Dulkiewicz – red.) w różnych, pomniejszych sprawach. Traktuję to jako plotki, niemniej jak to słyszę, to zapala mi się od razu czerwona lampka – twierdzi były poseł prawicy.

Urbaniak deklaruje sprzeciw wobec strefy czystego transportu w Gdańsku czy wprowadzenie 30 minut darmowego postoju w śródmieściu i wyznaczonych miejscach. Zapowiada także wielkie inwestycje drogowe – m.in. rozbudowanie ulicy Spacerowej czy wzniesienie wiaduktu na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej i Łostowckiej.

– Poza tym istnieje problemem jakości i dostępności kształcenia dla najmłodszych. Istotną kwestią jest także deficyt – 524 mln złotych w 2024 roku, a to się pogłębia. Chcielibyśmy miasto oddłużyć i zwrócić je bardziej ku morzu, czyli zbudować dobry klimat dla wysokomarżowych firm z branży morskiej, ponieważ z samej turystyki ludzie nie wyżyją – mówi nam polityk.

Były radny PO rzucił rękawicę partii. Mariusz Andrzejczak wskazuje błędy obecnej ekipy

Do wyścigu o prezydenturę stanął również były radny miejski z ramienia PO w latach 2015-2018, a od 2019 roku radny dzielnicy Oliwa Mariusz Andrzejczak. Jeszcze w 2018 roku popierał start Jarosława Wałęsy w starciu z Pawłem Adamowiczem, jednak dziś stanął naprzeciw partii, w którą angażował się od 2006 roku.

– Nigdy nie krytykuję personalnie ani koleżanek, ani kolegów z PO, ponieważ sporo rzeczy się od nich nauczyłem. Jeśli chodzi o działania rządu czy większości demokratycznej, to nadal ją popieram. Jeśli natomiast chodzi o miasto, to uważam, że duopol partyjny w Gdańsku jest najbardziej szkodliwą rzeczą, ograniczającą demokrację – mówi Interii Andrzejczak.

Jego największym zarzutem wobec obecnej ekipy jest obsadzenie w fotelach wiceprezydentów Piotra Borawskiego i Piotra Grzelaka. Zdaniem radnego zdobyli oni stanowiska wyłącznie zgodnie z kluczem polityczno-partyjnym, nie mając żadnego doświadczenia ani wiedzy, jak kierować miastem.

W pierwszej kolejności po zdobyciu urzędu Andrzejczak chciałby pochylić się nad lokalami komunalnymi. – Blisko 60-70 tys. ludzi żyje w mieszkaniach, które mają ponad 100 lat i w ciągu ostatnich 50 lat – niekiedy nawet 70 lat – nie były remontowane. Ludzie mieszkają w gorszych warunkach niż ich dziadkowie, często ze współdzielonymi kuchniami i łazienkami – mówi nam samorządowiec.

Problem ten miałoby rozwiązać odblokowanie sprzedaży miejskich nieruchomości w systemie „metr za metr” po takiej cenie, za którą miasto buduje metr nowego mieszkania. Andrzejczak dodaje ponadto, że należy ograniczyć zadłużenie i zlikwidować niemal sześć tysięcy miejskich kopciuchów, które zatruwają gdańskie powietrze.

Wybory – Gdańsk. Były kandydat do Senatu Artur Szostak ma swój plan

Jako ostatni do walki o najważniejszy urząd w mieście dołączył Artur Szostak z komitetu Kocham Gdańsk. Gdy powstawał pierwszy i jedyny oficjalny sondaż wyborczy dla stolicy Pomorza, jego kandydatura nie była jeszcze formalnie zgłoszona, dlatego nie został ujęty w badaniu.

Niemniej Szostak próbował już swoich sił w wyborach, ponieważ w październiku 2023 roku startował do Senatu jako kandydat niezależny z ramienia Polskiej Partii Piratów. Wówczas w okręgu obejmującym Gdańsk i Sopot zdobył 27 286 głosów, co przełożyło się na 8,57 proc. poparcia.

– Wszyscy pozostali kandydaci to reprezentanci różnych środowisk partyjnych, a ja uważam, że prezydent powinien być pracownikiem mieszkańców i nie podlegać dyscyplinie partyjnej. Prezydent nie powinien być władcą w mieście, a sługą. Sprawnym menadżerem, a nie kimś, kto rządzi mieszkańcami – twierdzi Szostak.

Jako prezydent w pierwszej kolejności chciałby zająć się inwestycjami komunikacyjnymi na południu i zachodzie miasta, ograniczeniem korków i zadbaniem o jakość ulic. – Mówi się, że dziury powstają po zimie, a to są wieloletnie zaniedbania – wiele dróg w Gdańsku ma więcej łat niż pierwotnej nawierzchni, dlatego trzeba jak najszybciej zabezpieczyć i poprawić stan tych jezdni – słyszymy.

Pytany o to, dlaczego tym razem start w wyborach miałby się udać, uznał swój rezultat w wyścigu o mandat senatorski za „bardzo udany” i stwierdził, że w I turze może zdobyć taki wynik, który zagwarantuje mu udziału w dogrywce, a ostatecznie wygraną z Aleksandrą Dulkiewicz. Przekonuje również, że ma właściwe kompetencje i dąży do odpolitycznienia życia publicznego.

Wybory samorządowe 2024 – Gdańsk. Przesądzą niezdecydowani

Wybory samorządowe odbędą się w niedzielę 7 kwietnia. Jeśli żaden z kandydatów na prezydenta Gdańska nie uzyska ponad 50 proc. poparcia w I turze głosowania, dwa tygodnie później 21 kwietnia odbędzie się dogrywka między dwojgiem pretendentów z najlepszym wynikiem.

Według cytowanego wcześniej sondażu Aleksandra Dulkiewicz (KO-WdG) może liczyć na 50,7 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazł się Tomasz Rakowski (PiS) – 15,2 proc., a tuż za nim Andrzej Pecka (WGD2050) – 13,1 proc. Dalej uplasowali się Michał Urbaniak (3,5 proc.), Mariusz Andrzejczak (3 proc.) oraz Adam Szczepański (2,2 proc.).

Kluczowa okażą się jednak frekwencja i głosy niezdecydowanych, które – zgodnie z badaniem IBRiS – stanowią w Gdańsku 12,3 proc. To właśnie wskazania tych wyborców przesądzą o ostatecznym wyniku niedzielnego starcia.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]

Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage – polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Czytaj Dalej

Kraków. Przypadek gruźlicy w liceum. Zachorował jeden z uczniów

Trzebnica: Burmistrz Marek D. z zarzutami. Komunikat prokuratury

Pożar samochodu ciężarowego pod Zgierzem. Na A2 utrudnienia dla kierowców

Lublin. Matka skazana za zabójstwo. Sąd podał uzasadnienie

Poznań. Sztuczna inteligencja na SOR. Pacjenci zdumieni tabliczką

Zduńska Wola. Zderzenie dwóch tirów na S8. Poważne utrudnienia w ruchu

Lublin. Matka skazana za zabójstwo dziecka. Sąd podał uzasadnienie

Kopalnia Jankowice. Nie żyje 42-letni górnik, zginął w trakcie pracy

Szczecin. Powstanie Strefa Czystego Transportu, radni zdecydowali

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.