Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Dawid Kacprzyk starał się o jeszcze jeden etat. „Miał wygórowane oczekiwania”

Przez Pokój Prasowy16 lipca, 20263 min odczytu

  • Dawid Kacprzyk rozmawiał z dyrektorem szpitala w Mińsku Mazowieckim o pracy i proponował zatrudnienie zespołu lekarzy z wysokimi stawkami za godzinę.

  • Negocjacje zakończono po tym, jak pracownicy zgłosili, że Kacprzyk kierował do nich groźby związane ze zwolnieniami.

  • Dziennikarze portalu Zero ujawnili, że Kacprzyk zarobił 1,6 mln zł jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym w Warszawie.

  • W 2025 roku Kacprzyk pracował także w szpitalu w Częstochowie, a umowę rozwiązano na jego wniosek.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Dziennikarze portalu Zero opisali kolejną sprawę z udziałem Dawida Kacprzyka, tym razem związaną ze szpitalem powiatowym w Mińsku Mazowieckim. Według relacji na przełomie 2024 i 2025 roku w placówce poszukiwany był koordynator SOR-u.

Dyrektor szpitala zdobył wtedy kontakty do lekarzy ze Szpitala Południowego w Warszawie, którzy mieli szukać pracy.

– Rozmawiałem z panem Kacprzykiem, a także z jeszcze jednym doktorem – to on w zasadzie miał być koordynatorem, nie Kacprzyk – relacjonuje dyrektor szpitala Artur Więckowski, który podkreślił, że nie znał wcześniej 28-latka.

Dawid Kacprzyk chciał pracować w Mińsku Mazowieckim. Dyrektor: Miał wygórowane oczekiwania


Negocjacje miały trwać dwa tygodnie. Dawid Kacprzyk proponował sprowadzenie do szpitala całego zespołu lekarzy, proponując zarobki na poziomie 350 zł za godzinę pracy. Zdaniem dyrektora były to „wygórowane oczekiwania”. Kacprzyk miał domagać się jeszcze wyższego wynagrodzenia dla siebie oraz koordynatora.

Więckowski w rozmowie z Zero zaznaczył, że przestrzegał przepisów i wiedział, że ze względu na nieukończoną specjalizację 28-latek nie może zostać koordynatorem, ale „chciał specjalnej stawki dla siebie za to, że, jak to ujmował, organizuje kolegów, spina zespół”. Miała ona wynosić 400 lub 450 zł za godzinę.

Opisując rolę medyka w przypadku podpisania umowy, dyrektor nazwał ją „bardzo nieformalną”. Jego zdaniem Kacprzyk miał być „szarą eminencją” wzajemnie wspierającej się „spółdzielni”.

„Byli zbulwersowani”. Lekarz miał grozić wyrzuceniem z pracy


Rozmowy z Kacprzykiem zakończono, gdy w jedną z sobót – pod nieobecność dyrektora – pojawił się na szpitalnym oddziale ratunkowym. Więckowski relacjonował, że w poniedziałek czekali na niego podwładni, którzy poinformowali go że „przyjeżdża osoba, która już ich wyrzuca z pracy”.

– Kacprzyk wypowiadał się w sposób arogancki wobec kolegów lekarzy, także wobec ratowników, i oni byli po prostu zbulwersowani – stwierdził dyrektor szpitala w Mińsku Mazowieckim.

Dyrektor Więckowski przekazał dziennikarzom, że rozmowa z pracownikami skłoniła go do zakończenia negocjacji z Kacprzykiem. Portal Zero poinformował, że zarówno 28-letni lekarz, jak i jego pełnomocnik adwokat Jacek Dubois nie odnieśli się do przesłanych im pytań.

Afera w Szpitalu Południowym. Na jaw wyszły zarobki Dawida Kacprzyka


Pierwsze medialne doniesienia na temat działań Kacprzyka pojawiły się w publikacji portalu Zero, którzy ujawnili że młody medyk jako koordynator SOR-u w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł.

W kolejnych dniach pojawiły się też doniesienia o „saloniku VIP” w publicznym szpitalu, w którym bez kolejki miały być udzielane świadczenia medyczne politykom KO i ich bliskim. W sprawach związanych ze Szpitalem Południowym wszczęto śledztwa i kontrole, doszło też m.in. do odwołania zarządu i rady nadzorczej.

W 2025 roku Kacprzyk miał też pracować w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie. Szpital przekazał, że były lekarz otrzymał wynagrodzenie według obowiązującej wówczas siatki wynagrodzeń na podstawie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

Umowę rozwiązano 31 stycznia 2025 r. na mocy porozumienia stron – na wniosek lekarza. Dawid Kacprzyk odbywał w Częstochowie specjalizację w trybie pozarezydenckim.

  • Szokujące zarobki lekarzy w Koszalinie. Kwoty zwalają z nóg
  • Śmierć pacjenta w Szpitalu Południowym. „Ewidentnie tutaj jest tuszowanie”

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

18-latek z Ukrainy w rękach ABW. „Umieszczał napisy sławiące UPA i Banderę”

PiS na krawędzi rozłamu. Prezes się wściekł – tym razem na serio

Sondaż. Polacy nadal za przekazywanie sprzętu Ukrainie, ale zarysowała się zmiana

PiS ogłasza zakaz przynależności do stowarzyszeń o charakterze politycznym

Ukraina chce prowadzić ekshumacje w Polsce. Bodnar: Wnioski w IPN

Sejm. Komisja za kandydaturą Gregorczyk-Abram na urząd RPO

Były szef KRRiT Maciej Świrski zabrał głos po zatrzymaniu. „To wzruszające”

Ostrzeżenie GIS. Cztery partie lodów proteinowych wycofane z obrotu

Prawicowy pakt senacki. Mentzen stawia warunki, skrytykował Kaczyńskiego

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.