Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Demencja, Alzheimer. 77-letni mężczyzna ponownie oświadczył się żonie

Przez Pokój Prasowy30 stycznia, 20267 min odczytu

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. Co piątek w ramach cyklu „Interia bliżej świata” publikujemy najciekawsze teksty opiniotwórczych zagranicznych gazet. Założony w 1877 r. dziennik „The Washington Post”, z którego pochodzi poniższy artykuł, to najstarsza gazeta w USA. Jej dziennikarze 73-krotnie zdobywali nagrodę Pulitzera.

Michael O’Reilley nie zawsze pamięta imię swojej żony. Nie pamięta też, że od 39 lat są małżeństwem. – Po prostu wie, że mnie kocha – mówi jego żona, Linda Feldman. – To się nie zmieniło.

77-letni O’Reilley choruje na alzheimera. W listopadzie ubiegłego roku, w domu opieki dla osób z chorobą Alzheimera w Berkeley w Kalifornii, przyciągnął żonę bliżej, spojrzał jej w oczy i zadał pytanie, na które odpowiedziała już niemal cztery dekady temu.

– Wyjdziesz za mnie? – zapytał.

Gdy personel domu opieki, w którym O’Reilley mieszka od lipca, usłyszał o oświadczynach, zaproponował, że zajmie się organizacją ślubu. Para pobrała się po raz drugi 10 stycznia, podczas kameralnej ceremonii w obecności rodziny, przyjaciół i opiekunów.

– W życiu zdarzają się różne kryzysy – powiedziała 78-letnia panna młoda. – Ten jest historią o tym, jak miłość potrafi wszystko przetrwać.

O’Reilley i Feldman poznali się w 1979 roku, gdy oboje pracowali jako obrońcy z urzędu w hrabstwie Alameda w Kalifornii.

– Ktoś powiedział mi, że jeśli chcę zobaczyć naprawdę dobrego adwokata wygłaszającego mowę końcową, powinnam pójść posłuchać Michaela – wspomina Feldman. – Był po prostu genialnym prawnikiem.


Michel i Linda w 1984 rokuThe Washington Postmateriał zewnętrzny


Początkowo O’Reilley był dla Feldman „tylko” mentorem i przyjacielem, ponieważ w tamtym czasie oboje pozostawali w innych związkach małżeńskich.

– Czasami wychodziliśmy razem na lunch i stopniowo coraz lepiej się poznawaliśmy – mówi Feldman.

Kilka lat później oboje byli już po rozwodach. O’Reilley zaprosił Feldman na randkę, lecz ona podchodziła do tego z rezerwą.

– Miałam małe dziecko, właśnie się rozwiodłam, i po prostu nie wiedziałam, co chcę robić dalej – wyjaśnia.

O’Reilley jednak się nie poddał. Wiedział, że Feldman interesuje się medycyną sądową, więc wysłał do wszystkich obrońców z urzędu maila z pytaniem, czy ktoś chciałby obejrzeć sekcję zwłok. Zainteresowane były tylko dwie osoby – w tym jego przyszła żona.

– Wiedział, że będę zainteresowana – podkreśla Feldman, dodając, że drugi adwokat po wejściu do kostnicy zrobił się biały jak ściana i uciekł. – Po tym poszliśmy razem na lunch i to była nasza pierwsza randka.

Para spotykała się przez kilka lat, zanim zamieszkała razem, tworząc rodzinę patchworkową. O’Reilley ma dwie córki w wieku 43 i 46 lat, a Feldman 45-letniego syna.

– Świetnie się razem bawiliśmy – wspomina Feldman. – Dużo się śmialiśmy i po prostu lubiliśmy spędzać ze sobą czas.

O’Reilley oświadczył się Feldman, lecz ona nie była pewna, czy chce ponownie wyjść za mąż. Z czasem jednak uświadomiła sobie, że ich relacja była dla dzieci niejasna.

– Nie wiedzieli, kim właściwie dla siebie jesteśmy – tłumaczy.

W 1987 roku pobrali się podczas kameralnej ceremonii w swoim salonie.

– Było skromnie, a wesele odbyło się później w domu przyjaciela – opowiada.


Uśmiechnięta para pozuje razem na tle drewnianego tarasu i białej ściany budynku, mężczyzna w okularach i garniturze obejmuje kobietę ubraną w białą sukienkę, ozdobioną kwiatami we włosach.

Ślub Michaela i Lindy w 1987 rokuThe Washington Postmateriał zewnętrzny


Byli swoimi przeciwieństwami. Feldman żartuje, że „była małą, neurotyczną Żydówką”, on zaś irlandzkim katolikiem spragnionym adrenaliny. Świetnie się uzupełniali.

– Motywowaliśmy się nawzajem do robienia różnych rzeczy – mówi Feldman. – Ja kocham teatr i muzea i wprowadziłam go w ten świat. On z kolei zachęcał mnie do takich rzeczy jak kajakowanie, czego pewnie sama nigdy bym nie spróbowała.

Każdego roku zabierali dzieci do Ashland w stanie Oregon na Festiwal Szekspirowski.

– To był jeden z tych momentów, kiedy naprawdę poczułam, że nasza rodzina się scaliła – mówi Feldman, dodając, że zarówno ona, jak i jej mąż dobrze dogadywali się ze swoimi byłymi partnerami, co ułatwiało wspólne wychowywanie dzieci.

– Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, by zapewnić naszym dzieciom dobre wspólne życie.

Dużo podróżowali – odwiedzili m.in. Chiny, Polskę, Szkocję, Hiszpanię, Irlandię, Francję, Włochy, Chile, Izrael, Turcję, Meksyk i Argentynę – i wspólnie wychowywali dzieci. Przez lata rytm ich życia wyznaczały podróże, ciekawość świata i długie rozmowy. Para ma sześcioro wnucząt.

– Interesowały nas podobne rzeczy – mówi Feldman. – Mogliśmy rozmawiać o wszystkim.

Wszystko zmieniło się siedem lat temu, kiedy u O’Reilleya zdiagnozowano chorobę Alzheimera. Jak wspomina Feldman, objawy tej wyniszczającej pamięć choroby pojawiały się u jej męża od lat.

Choć w rodzinie O’Reilleya alzheimer występował już wcześniej – jego młodszy brat i ciocia również na niego chorowali – diagnoza „była szokiem”, przyznaje Feldman.

Zanim choroba zaczęła pustoszyć jego umysł, O’Reilley miał znakomitą pamięć. Pewnego razu wygłosił czterogodzinną mowę końcową bez posiłkowania się notatkami.

– To było po prostu niewiarygodne – podkreśla Feldman. – Był naprawdę niesamowity.

Przez kilka lat Feldman sama opiekowała się O’Reilleym w ich domu.

– Nie mógł nawet wyjść z domu, bo by się zgubił. Mówił, ale chaotycznie – wspomina Feldman.

Ponieważ O’Reilley niemal nie opuszczał domu, rzadko miał kontakt z innymi ludźmi.

– Jest bardzo towarzyską osobą, tak jak ja, i myślę, że bardzo cierpiał z powodu samotności – mówi Feldman.


Starszy mężczyzna w czapce z daszkiem oraz kobieta w dużym kapeluszu siedzą razem przy stoliku na zewnątrz w słoneczny dzień, oboje uśmiechnięci, w tle widoczne parasole ogrodowe i roślinność.

Michael i Linda w 2023 rokuThe Washington Postmateriał zewnętrzny


Około dwa i pół roku temu przeniosła go do domu opieki.

– Ogólnie jest zadowolony – twierdzi Feldman. Dodała, że jej mąż zazwyczaj uśmiecha się, gdy tylko przekracza próg jego drzwi. Jest – i zawsze był – bardzo czuły.

– Ciągle mnie obejmuje i całuje – opowiada Feldman. – To bardzo słodkie. Zawsze też mówi: „kocham cię”.

Feldman wie, że wiele osób z chorobą Alzheimera albo nie rozpoznaje swoich małżonków, albo reaguje na nich złością.

– Mam dużo szczęścia – powiedziała. – To właśnie daje mi siłę, by iść dalej.

Po tym, jak O’Reilley oświadczył się jej w listopadzie, Feldman nie powiedziała mu, że są już małżeństwem – mogłoby to bowiem wywołać u niego dezorientację.

– Uczysz się brać wszystko takim, jakie jest – mówi.

Poprosiła personel o niewielki pokój, lecz zamiast tego zaproponowali jej, że zorganizują pełnowymiarową ceremonię.

– Za każdym razem, gdy Linda przychodzi do Michaela, on zakochuje się w niej na nowo – mówi Angeles Sticka, dyrektor domu opieki. – Była to dla nas okazja, żeby stworzyć dla nich pozytywne, radosne doświadczenie.


Starsza para w czułym uścisku podczas uroczystości, kobieta trzyma bukiet kwiatów, a w tle znajdują się goście, balony oraz dekoracje wskazujące na świętowanie ważnego wydarzenia.

Drugie wesele Lindy i MichaelaThe Washington Postmateriał zewnętrzny


Przez kilka tygodni personel planował ceremonię i wesele z poczęstunkiem, kwiatami, balonami, pokazem slajdów oraz dwupiętrowym tortem z figurką nowożeńców. W trakcie uroczystości goście mogli także obejrzeć pierwszy album ślubny Lindy i Michaela.

– Potraktowaliśmy to jak prawdziwe wesele – mówi Sticka. – Chcieliśmy uczynić tę chwilę wyjątkową.

W ceremonii wzięło udział około 25 osób. Ślubu udzieliła córka O’Reilley’ego, Sharon Frost.

– Kiedyś rozmawialiśmy codziennie i zawsze mogłam na nim polegać – powiedziała o swoim ojcu. – Jest moim bohaterem.

O’Reilley udzielał ślubów wielu osobom, w tym obu swoim córkom.

– W tym sensie miało to dla mnie szczególne, sentymentalne znaczenie – powiedziała Frost. – To był dla mnie prawdziwy zaszczyt.

Zarówno ona, jak i Feldman obawiały się, jak O’Reilley zareaguje na obecność tylu osób i na całą sytuację, ale przez cały dzień wydawał się przeszczęśliwy.

– Nie mogliśmy przewidzieć, jaka będzie jego reakcja – mówi Feldman. – Ożywił się. W jakiś sposób zrozumiał, że to wszystko dotyczy nas… przez cały czas był szczęśliwy.


Kobieta w eleganckim stroju przemawia do grupy osób siedzących na złotych krzesłach w ozdobionej balonami i zasłoną sali, w tle widoczne są białe i złote balony oraz roślina doniczkowa, wydarzenie odbywa się w zamkniętym, nowoczesnym pomieszczeniu.

Ślubu udzieliła córka MichaelaThe Washington Postmateriał zewnętrzny


Feldman była poruszona tym, z jaką troską personel uczynił to wydarzenie wyjątkowym. O ślubie napisał lokalny portal Berkeleyside.

– To było po prostu niezwykłe – mówi.

Pod koniec wesela, gdy opiekunka zabierała Michaela z powrotem do domu opieki, Feldman wybuchnęła płaczem. Oparła głowę na ramieniu brata i szlochała.

– To było tak, jakby bajka się skończyła – powiedziała.

Mimo że dzień zakończył się bolesnym powrotem do rzeczywistości, Feldman podkreśla, że miłość i radość, które czuła tamtego dnia, pozostaną z nią na zawsze.

– To historia dająca nadzieję każdemu, niezależnie przez co przechodzi – mówi. – Miłość potrafi przetrwać nawet największe przeszkody.

Tekst przetłumaczony z „The Washington Post”.

Tłumaczenie: Monika Bortnowska

  • „The Guardian”: Rzucili wyzwanie śmierci. „Jedno z najważniejszych doświadczeń w życiu”
  • „The Washington Post”: W USA sprawdzili, jak często małżeństwa wykonują ten sam zawód

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Polski podróżnik Adam Borejko zmarł w Jakucji. Celem był północny biegun zimna

USA. Pięcioletni Liam zatrzymany przez ICE wrócił do domu. Rodzina: miał być przynętą

Iran. Ajatollah zagroził wybuchem „wojny regionalnej”. Jest reakcja Trumpa

Dominikana. Awaria samolotu LOT. Niemal 300 osób utknęło na lotnisku

Niemcy. Rita Süssmuth nie żyje. Była przewodnicząca Bundestagu i minister

Czechy. Kryzys w relacjach rząd-prezydent. Minister wzywa do ignorowania Petra Pavla

Referendum w Krakowie kłopotem Donalda Tuska. Co czeka Miszalskiego?

Ukraina. Atak drona w rejonie pawłohradzkim. Rośnie liczba ofiar

Dyplomacja pand. Chiny pokazują siłę, Tokio liczy straty

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.