Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Dlaczego ludzie wierzą Trumpowi? Sześć mechanizmów. Jedną z nich dotyk

Przez Pokój Prasowy25 stycznia, 20266 min odczytu

  1. Dlaczego ludzie wierzą Trumpowi?

  2. Przesuwanie uwagi. Tak prezydent USA trafia do odbiorców

  3. „Mogę, ale nie chcę”, czyli niedopowiedziane groźby Trumpa

  4. Gdy żart staje się bronią. Negocjacyjne zagrywki Trumpa

  5. Gesty dominacji. „Trump przekracza granicę”

  6. Silny, opanowany i z dystansem. Dlaczego Trumpowi opłaca się być bohaterem memów?

Dzięki niezachwianemu licznymi aferami, a nawet problemami z prawem społecznemu poparciu Donald Trump wrócił do Białego Domu, gdzie nabrał apetytu na wyznaczanie nowego początku świata.

Świadczą o tym nie tylko jego aspiracje do Pokojowej Nagrody Nobla czy sugestywne publikacje w mediach społecznościowych, jak choćby ta, gdzie amerykański przywódca występuje w roli nowego papieża.

Trump nie boi się prowadzić bezkompromisowej polityki międzynarodowej a jego wprost wyrażane plany wobec Grenlandii są tego jasnym dowodem. Co sprawia, że Trumpa słuchają nie tylko tłumy, lecz także światowi przywódcy. To nie efekt przypadku, lecz strategii.

Dlaczego ludzie wierzą Trumpowi?


– Zakończyłem siedem wojen. Nigdy nie dadzą mi Pokojowej Nagrody Nobla. To szkoda, zasługuję na nią – mówił Donald Trump, jednocześnie nie stroniąc od grożenia Grenlandii użyciem siły. Można dostrzec w tym pewną sprzeczność.

Gdy z ust przywódców padają wykluczające się wypowiedzi, zaczynamy doszukiwać się w ich zachowaniu znamion kłamstwa. U Donalda Trumpa ich jednak nie dostrzeżemy.

– Mówiąc publicznie o czymś, co rodzi w nas wewnętrzny zgrzyt, zazwyczaj nie przedstawiamy tego w sposób zdecydowany. Uciekamy się do domysłów, niedopowiedzeń, trybu przypuszczającego. Tymczasem mowa ciała prezydenta USA nie zdradza jego konsternacji. On naprawdę wierzy w to, co mówi – tłumaczy w rozmowie z Interią Łukasz Kaca, ekspert od komunikacji, wystąpień publicznych i mowy ciała.

To, na co zwraca uwagę ekspert, ma ogromny wpływ na odbiór wystąpień Trumpa. Sprawia, że – pomijając kwestie merytoryczne – jego wypowiedzi są spójne pod względem komunikacyjnym, przez co ludzie je „kupują”.

– Trump przyciąga widza, ma charyzmę, której nie da się mu odmówić. Sprawa zaczyna się natomiast komplikować, gdy wyłączymy obraz i zerkniemy na transkrypcję. W pozbawionym ozdobników zapisie jego słów nie da się nie dostrzec sprzeczności – dodaje Kaca.

Przesuwanie uwagi. Tak prezydent USA trafia do odbiorców


Co zatem z licznymi wpisami amerykańskiego przywódcy na platformie Social Truth? Stanowią one ważny pion komunikacji Trumpa ze światem. Długie, często chaotyczne, z powtórzeniami i zdaniami zapisanymi wielkimi literami, by zaakcentować wagę słów przywódcy. Okazuje się, że i tu Trump sięga po starą jak świat metodę. Chodzi o przesunięcie uwagi i dominację. 

– Trump osiąga to poprzez powtarzanie haseł o swojej wielkości, sprawczości, wpływach. Nawet jeśli początkowo nie brzmią one przekonująco, wielokrotnie powtarzane z stają się wiarygodne – tłumaczy specjalista.

„Mogę, ale nie chcę”, czyli niedopowiedziane groźby Trumpa


Jak wskazuje Łukasz Kaca, wśród werbalnych taktyk Trumpa wyróżnia się także metoda „niedopowiedzianych gróźb”. Nie są one groźbami samymi w sobie, a raczej deklaracjami, które mają ukazać odbiorcom, do czego zdolny byłby Trump, gdyby tylko zechciał podjąć odpowiednie kroki. W parze z nimi idą zazwyczaj zapewnienia, że do danej sytuacji nie dojdzie – ponownie – wyłącznie z jego dobrej woli. Sprawa Grenlandii stanowi tego dobry przykład.

– Mógłbym wysłać tam teraz wielu żołnierzy, jeśli zechcę, ale to wymaga czegoś więcej. Potrzeba własności – mówił do dziennikarzy o wyspie. Ta wstępna deklaracja doczekała się jednak kontynuacji zgodnej z charakterystycznym dla Trumpa schematem. Padła w środę, w Davos:

– Nie muszę używać siły. Nie chcę używać siły, nie użyję siły – mówił, utrwalając przekaz: „Mogę to zrobić, ale nie chcę”.


Ekspert od mowy ciała: Trump stawia w komunikacji na dominacjęBeata ZawrzelAFP


Gdy żart staje się bronią. Negocjacyjne zagrywki Trumpa


Mocnym filarem strategii komunikacyjnej Trumpa jest żart. Prezydent USA wykorzystuje ją jako celną broń negocjacyjną.

Jak zwraca uwagę ekspert, miało to miejsce choćby w Davos, gdzie Trump nawiązał do wystąpienia Emmanuela Macrona z poprzedniego dnia. Od pewnego czasu prezydent Francji występuje publicznie w ciemnych okularach, tłumacząc to kwestiami zdrowotnymi. Nie umknęło to uwadze Trumpa. – Oglądałem go wczoraj w tych pięknych okularach. Co tu się, do cholery, stało? – powiedział do kamer.

Wcześniej celem z pozoru niewinnych żartów i przytyków republikanina był wielokrotnie Wołodymyr Zełenski.

– Zełenski jest jednym z największych sprzedawców w historii. Za każdym razem, gdy przyjeżdża do USA, wychodzi z 50 albo 60 miliardami dolarów – mówił Trump jeszcze podczas wiecu wyborczego w Dayton w 2024 roku. Z kolei w ubiegłym roku w wywiadzie dla Politico amerykański przywódca przyrównał Zełenskiego od P.T. Barnuma – amerykańskiego showmana i założyciela cyrku.

Nie sposób pominąć też komentarza Trumpa do stroju prezydenta Ukrainy, gdy ten pojawił się w Białym domu w lutym 2025. – Och, patrzcie, dziś taki elegancko ubrany! – powiedział, odnosząc się do tego, że Zełenski – z racji trwającej w jego kraju wojny – nie nosi garnituru.

Według eksperta wszystkie te wypowiedzi służą jednemu: zdeklasowaniu rozmówcy. – Są one żartem tylko w teorii, bliżej im do próby ośmieszenia. Żart wypowiedziany przez kogoś, kto stawia się wyżej od tego, kto jest jego obiektem, jest demonstracją dominacji – tłumaczy Kaca.

Gesty dominacji. „Trump przekracza granicę”


Nieustanna potrzeba dominacji jest zdaniem specjalisty szczególnie widoczna w mowie ciała Trumpa podczas spotkań z innymi liderami. – Gdy widzi, że wymyka mu się ona spod kontroli, zaczyna działać – dodaje. Jak? Przekraczając barierę fizyczną. Ekspert zwraca uwagę, że Trump często poklepuje swoich gości po ramieniu, prowokuje pozornie przyjacielskie objęcia. Po co?

– W komunikacji niewerbalnej funkcjonuje to tak, że im wyżej możesz kogoś dotknąć, tym bliższa jest wasza relacja. Dlatego z ludźmi, których nie znamy, zazwyczaj witamy się bardziej formalnym uściskiem dłoni. Tam, gdzie zażyłość jest nieco większa, także u polityków, występuje „poklepywanie się” po ramionach, czy dotykanie na wysokości łokcia – opisuje Kaca i wskazuje, że Trump przekracza jednak tę granicę.


Dwie osoby ubrane w garnitury, znajdują się w eleganckim wnętrzu ze sztandarami i emblemantami w tle, jedna z nich wyciąga rękę w kierunku drugiej, panuje atmosfera formalna.

Donald Trump i Pete HegsethANDREW CABALLERO-REYNOLDSAFP


– W ramach tego „przyjacielskiego uścisku” prezydent USA zwykł łapać ludzi za kark i to, zwłaszcza w przypadku dowódców, jest już ewidentny gest dominacji – zaznacza ekspert.

W ten sposób Trump, rzekomo demonstrując stopień zażyłości, w rzeczywistości wysyła sygnał mający być dowodem jego wyższości.

Silny, opanowany i z dystansem. Dlaczego Trumpowi opłaca się być bohaterem memów?


W oczach Łukasza Kacy żart stał się dla Donalda Trumpa także cennym narzędziem w budowaniu zaufania społecznego. Jego mimika, gesty, próba parodiowania czy nawet tańczenie regularnie lądują na ustach całego świata. Wszystko to mogłoby być dowodem na to, że przywódcy nie brakuje poczucia humoru i dystansu, gdyby nie okoliczności tych zachowań.

– Warto zwrócić uwagę, że te gesty czy żarty często padają podczas wystąpień poświęconych bardzo poważnym sprawom, wręcz istotnym na skalę światową – podkreśla ekspert.


Mężczyzna w średnim wieku w garniturze i krawacie wykonujący gest dłonią, stoi na tle oświetlonym w dwóch kolorach, czerwonym i granatowym.

Donald Trump tańczący na scenie podczas wiecu w Rocky Mount Event Center 19 grudnia 2025 roku Tasos KatopodisAFP


Mimo to zwolennikom Trumpa to nie przeszkadza i nie odbiera mu w ich oczach wiarygodności. Kaca wyjaśnia, że dzieje się tak z dwóch powodów: Po pierwsze, przez wspomnianą już pewność siebie prezydenta i silną wiarę w sens tego, co mówi.

– Po drugie, pozwala mu to budować wrażenie, że ze spokojem realizuje swój plan. Jego zwolennicy myślą wówczas: „Jak silny musi być ten człowiek, jak wielkie są jego możliwości, skoro w obliczu poważnych spraw stać go na luz” – mówi Kaca.

– A to daje im poczucie, że wszystko jest po kontrolą – skwitował.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Czechy odmawiają Ukraińcom. Chodzi o samoloty L-159. Babisz: Sprawa zamknięta

Minneapolis. Tarczyński chwali działania ICE, Giertych składa zawiadomienie

Wojna na Ukrainie. Rosja użyła pocisków eksportowych. „Pierwszy raz”

Donald Trump chce przejąć Grenlandię. Rzecznik Kremla komentuje

Alex Pretti nie żyje, Minneapolis w chaosie. Cios w administrację Trumpa

Donald Trump chwali się nową bronią. „Nie wolno mi o tym mówić”

Negocjacje USA-Rosja-Ukraina. Ujawniają zaskakujące kulisy negocjacji

Iran. Ali Chamenei schodzi do schronu. Atak USA „wysoce prawdopodobny”

Donald Trump oburzył sojuszników. Ambasador USA w Polsce Tom Rose zabrał głos

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.