-
Ambasador USA Thomas Rose wyraził wdzięczność za zaangażowanie Polski w Afganistanie, podkreślając kluczowe znaczenie polskiego wsparcia.
-
Thomas Rose podkreślił, że Polska nie musiała uczestniczyć w wojnie, a jej udział przekraczał standardową lojalność sojuszniczą.
-
Wypowiedź Donalda Trumpa na temat udziału sojuszników w Afganistanie spotkała się z krytyką w Polsce i za granicą.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„To, że Stany Zjednoczone nie potrzebowały bezwzględnie wsparcia tak wielu naszych sojuszników w Afganistanie czy Iraku, sprawia, że ich natychmiastowe poparcie – Polski w pierwszej kolejności – jest tym bardziej znaczące i tym bardziej doceniane” – napisał amerykański ambasador w Polsce na platformie X.
„Polskie siły zbrojne dołączyły do walki bez konieczności wystosowania prośby – Polska walczyła u naszego boku ze swoim historycznie znanym profesjonalizmem, odwagą i gotowością do poświęceń. Nie był to gest symboliczny – był to realny, operacyjny i decydujący element naszego sukcesu” – dodał.
Ambasador USA deklaruje po słowach Trumpa: Kochamy Polskę
Thomas Rose zaznaczył, że Polska nie musiała angażować się w wojnę w Afganistanie, a fakt, że to zrobiła sprawia, że jest ona czymś więcej „niż tylko prawdziwie lojalnym i godnym zaufania sojusznikiem„.
„Jest czymś więcej niż partnerem, który pomaga dzielić nasze obciążenia, podejmować ryzyko i stać ramię w ramię z amerykańskimi mężczyznami i kobietami, gdy znajdują się w niebezpieczeństwie. Polska robi to wszystko, ponieważ POLSKA JEST RODZINĄ” – napisał Rose.
Thomas Rose docenił również działania polskich władz, mające na celu rozwój relacji polsko-amerykańskich.
„Coraz silniejsze partnerstwo amerykańsko-polskie budowane jest od stuleci – a wielki obecny prezydent Polski Karol Nawrocki, jej znakomity premier Donald Tusk, jej wielki były premier Mateusz Morawiecki oraz mój przyjaciel, wybitny (i zawsze uroczy) minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski – wszyscy oni, w różnych momentach i rolach, przyczynili się do relacji opartej na zaufaniu, odwadze i wspólnym poświęceniu” – napisał ambasador USA w Warszawie.
„Polska w pełni zasłużyła na szacunek, podziw i trwałą wdzięczność Ameryki – zasłużyła także na naszą miłość i niezachwiane wsparcie. Dlatego właśnie Ameryka, prezydent oraz ja KOCHAMY POLSKĘ” – dodał.
Donald Trump o sojusznikach walczących w Afganistanie. „Pozostali z tyłu”
Prezydent USA Donald Trump w ubiegłym tygodniu w wywiadzie udzielonym Fox News bagatelizował zaangażowanie sojuszników z NATO podczas wojny w Afganistanie. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Tak naprawdę nigdy ich o nich nie prosiliśmy. Mówią, że wysłali żołnierzy do Afganistanu i to prawda. Ale pozostali nieco z tyłu, nieco z dala od linii frontu – stwierdził.
Wypowiedź republikanina wywołała oburzenie m.in. w Polsce, gdzie skrytykowali ją szef MSZ Radosław Sikorski czy premier Donald Tusk. O szacunek do polskich żołnierzy apelował również prezydent Karol Nawrocki.
Na świecie krytykę po słowach Trumpa wyrazili również: premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, książę Harry, który sam walczył w Afganistanie, a także weterani oraz politycy z Danii czy Holandii.
W sobotę Donald Trump załagodził napięcia i wyraził pochwałę dla brytyjskich żołnierzy, którzy walczyli u boku USA w Afganistanie. Republikanin stwierdził, że byli oni „bardzo odważni” i „zaliczali się do najwspanialszych wojowników”. „Kochamy was wszystkich i zawsze będziemy!” – zaznaczył.
-
Niespodziewany zwrot u Trumpa. „Kochamy was wszystkich”
-
Świat reaguje na słowa Trumpa. „Obraźliwe”, „haniebne” i „ignoranckie”